poniedziałek, 15 sierpnia 2016

175.

Poznałam go w czerwcu. Rozmawialiśmy wtedy kiedy oboje mieliśmy czas. W końcu poznaliśmy się osobiście początkiem lipca. W końcu bo przecież też mógł jakoś o to zabiegać, żeby ustalić jakiś termin. Spotkaliśmy się w sumie dwa razy i mieliśmy ustalić kolejne spotkanie, ale przecież mi raczej niekoniecznie zależało już na tym, żeby spotykać się jak kolega z koleżanką. Nie chciałam naciskać bo jak sam stwierdził, że dopiero po kilku spotkaniach można coś określić. Zaczęło mnie to irytować, że w zasadzie nie daje żadnych znaków czy mu się podobam itp. W końcu w tym tygodniu udało nam się porozmawiać, ale potem był ciężko uchwytny i wysyłał jakieś wiadomości, z których nic nie wynikało. W weekend podobno był bardzo zapracowany tym bardziej, że to weekend przedłużony bo 15 sierpień to przecież wolny dzień. Moje wiadomości były wyświetlane. Ale jakoś nie zainteresował się co u mnie słychać i czy w porządku. Po prostu mam wrażenie, że dzieje się coś dziwnego i nie bez powodu nie angażował się w tą znajomość tak jak bym sobie tego życzyła ... Mam wrażenie, że może coś z tego jeszcze wyniknąć i możliwe, że ukrywa coś o czym ja nie mam pojęcia. Jego zachowanie jest po prostu dziwne, bo kto nagle zaczyna unikać kontaktu jeśli utrzymuje się kontakt regularny przez dłuższy czas?
Jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby był z nim znikomy kontakt lub po prostu nie napisał. Jak miał czas to każdego dnia znalazł chociaż chwilę na rozmowę, a w sobotę dostałam jakąś lakoniczną wiadomość, że ma niby bardzo dużo spraw itp ale to nie znaczy, że nie chce ze mną rozmawiać. Od kilku dni wcale nie znajduje czasu na to, żeby porozmawiać. Wcześniej chociaż na chwilę znajdował czas, żeby porozmawiać, opowiedzieć co u niego i zapytać co u mnie. A teraz nagle ma na tyle spraw, żeby wcale się nie odzywać, robić jakieś uniki i unikać fb jak ognia. Wcześniej jakoś miał czas na to, żeby porozmawiać ...
Coś musiało się stać tylko nie wiem co.

26 komentarzy:

  1. Saro, z nami ludźmi jest tak, że gdy chcemy - to robimy. A kiedy nie, to unikamy albo znajduje się tak wiele wymówek, że te najmniejsze stają się Największymi Wymówkami Świata. I to nawet nie jest tak, że my sobie coś mamy życzyć czy nie, bo nawet z naszego miliona wyobrażeń o przyszłości, może spełnić się jeden dzień albo nic i będzie zupełnie inaczej. Potencjalny materiał na mężczyznę życia zostanie tylko materiałem i w dodatku takim, który znajdzie sobie innego właściciela.

    Jego zachowanie nie jest bezpodstawne, z tym że ten powód jest nieznany i myślę, że warto by było dyskretnie i niespostrzeżenie nawiązać do tego, że Wasz kontakt uległ zmianie. To nie musi od razu oznaczać, że problem jest w jego stosunku do Ciebie, chociaż jedno pytanie nie zajmuje godziny, nawet jeśli jest pochłonięty tyyyyloma sprawami :) Może po prostu coś go odstraszyło, zauważył że Ci zależy, mimo że sam chciał czekać. Możliwości na tę chwilę jest wiele, a tak naprawdę jest jedna, którą warto byłoby sprytnie wychwycić.

    Całuję i trzymam kciuki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem co mu siedzi w głowie ale wydaje mi się, że jak komuś zależy to znajdzie chociaż chwilę aby zadzwonić lub napisać kilka smsów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że ja też mam sporo roboty ale zawsze znajdę chwilę, żeby porozmawiać czy odpisać na wiadomość. Nie mam pojęcia o co chodzi.

      Usuń
    2. Jak to się mówi, że jak się chce to się szuka sposobu a jak nie chce to szuka się powodu :/

      Usuń
  3. A ja mimo wszystko uważam, że faceci są prości i jeśli nie dbają o kontakt, nie piszą, nie dzwonią, nie zabiegają o relację to znaczy tylko tyle, że mają wyjebane. Oczywiście jest to tylko moje zdanie i absolutnie nie chcę tym komentarzem sprawić Ci przykrości, nic z tych rzeczy, ale, wiesz... myślę, że my kobiety czasem tak bezsensownie analizujemy, doszukujemy się rzeczy, których nie ma, widzimy to, co chcemy widzieć. Zamiast dopuścić myśl, że facet po prostu przestał być zainteresowany naszą osobą. Czasem prawda jest banalnie prosta. I zazwyczaj bardziej bolesna.

    I zgodzę się z Alicją, że, jeśli komuś zależy to znajdzie chwilę na odezwanie się. Ale my możemy tylko gdybać, rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm...Czasem wydaje mi się,że nie musiało się nic stać. Faceci są czasem bardziej skomplikowani niż kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie mam pojęcia. Takie sytuacje są najgorsze.

      Usuń
  5. Podpisuję się pod komentarzami wyżej - gdyby chciał, to by rozmawiał. Przy czym dla mnie to wcale nie znaczy, że "coś się stało". Powiedział, że potrzebuje czasu, żeby się określić. Czasem brak odpowiedzi jest najlepszą odpowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A różnie bywa w życiu. Ale cóż, jakoś nie widzę tego dalej.

      Usuń
  6. Może się wystraszył czegoś więcej?
    Typowe uniki... Skoro nie potrafi Ci napisać co jest tymi ważnymi sprawami ani niczego konkretnego powiedzieć. Cóż... Sama wiesz czym to pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja nikomu nie mam zamiaru się narzucać.
      Niech sobie robi co sobie chce, skoro nawet nie był w stanie się zainteresować co u mnie słychać.

      Usuń
  7. Podobno jeśli mężczyźnie zależy, to zrobi wszystko żeby mieć kontakt z kobietą. Ja na takiego czekam i Tobie też takiego życzę, bo jesteś warta tego, żeby o Ciebie walczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślę, że wystarczy chcieć. Ale nie jestem z tych, którzy się narzucają.
      Mam nadzieję, że pojawi się prawdziwy facet w naszym życiu :)

      Usuń
  8. Staram się, ale mam tyle zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. może rzeczywiście coś się stało i jest zarobiony?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha! Mam podobną sytuacje, takie tłumaczenie że praca, ze zmęczenie... jest przykre bo od razu wiem że ktoś ma w nosie, bo jeśli zależy to wysłanie smsa nie jest problemem. Ciężko oczekiwać że po trzech spotkaniach ktoś sie zaangażuje, choć ja na trzecim usłyszałam: "kocham cie" dziwne poczułam się... no i jak na razie to ostatnie nasze spotkanie było... mój wyjazd, ale gdyby mu zależało to co za problem zadzwonić czy napisać, tłumaczenie o braku zasięgu czy zepsutym telefonie... jak ktoś szuka wymówki to ją znajdzie a jak zależy to szuka rozwiązania. Taka prawda. Im dłużej sie nie odzywa tym większą mam pewność że sie nie odezwie, choć chciałabym. Dziś jest miesiąc jak pierwszy raz sie spotkaliśmy, zrobił na mnie piorunujące wrażenie, jak nigdy nikt dotąd... Było cudownie. Ciesze sie że było...no właśnie... troche mi przykro że jest cisza... dzwoniłam...poczta, maila wysłałam - brak odpowiedzi. Jak dla mnie sytuacja jest jasna. Przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zachowanie jest najgorsze. Zostawia Cię z wieloma znakami zapytania a przecież masz prawo wiedzieć jak jest. Ale moim zdaniem to chyba najlepiej po prostu zakończyć taką relację bo nie ma sensu się dłużej łudzić.

      Usuń
    2. Najgorzej to jak tak zostawi a po dłuższym czasie kiedy sie już poskładałaś wraca z smsem, propozycją spotkania, czymkolwiek

      Usuń
    3. Ja też tak miałam, ale to tylko potwierdza, że takim osobnikiem nie warto sobie zawracać głowy. Miałam to samo więc wiem co czujesz.

      Usuń
    4. no własnie gdyby nasze uczucia były takie racjonalne...

      Usuń
    5. Wiesz, w tym roku miałam taką znajomość, że też wydawało mi się, że coś z tego będzie i że wszystko jest na dobrej drodze a potem się okazało, że nagle nic z tego nie wyszło. Czasem po prostu mimo najszczerszych chęci nic nie wychodzi z relacji między ludźmi.

      Usuń
    6. bo do tanga trzeba dwojga:) ja staram sie cieszyć chwilą obecną, nie nastawiać się, poniekąd mi sie to udało dla tego smutek nie jest tak duży... czuję że sie odezwie.... kwestia czasu, a może i nie...żeby uczucia były tak racjonalne

      Usuń
    7. Nie można czekać na kogoś kto po prostu milczy i się nie interesuje losem drugiej osoby, Bo to nie poważne. Uczucia są racjonalne jeśli podchodzisz do sytuacji rozsądnie.

      Usuń