niedziela, 24 kwietnia 2016

161. Portal randkowy.

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zawieszeniem mojego konta na portalu randkowym. Tak, nie ma tu nikogo kto by mnie zaciekawił, a może na kogoś znów trafię? Kto wie? Po pół roku bez wchodzenia na konto i tak samo się usunie się. Po tych kilku znajomościach i spotkaniach, mniej więcej wiem czego szukam. Było kila spotkań, ale cieszę się, że nic z tego nie wyszło, bo przecież żaden z nich nie był dla mnie. Może tym razem opowiem Wam na jakich typów trafiłam.
1. Szuka kochanki. Chyba nie trzeba tego komentować. W końcu jestem nie po to na portalu randkowym, żeby szukać sponsora, tylko po to, żeby może uzyskać jakieś ciekawe znajomości.
2. Niby chciałby mieć partnerkę, ale co powiesz na znajomość bez zobowiązań? Tak, tak. Ten typ nie jest tak bezpośredni jak nr 1, da się może z nim porozmawiać, ale w końcu wychodzi z niego prawdziwy cel poszukiwań. Jest to zazwyczaj w miarę przystojny facet na poziomie, wolny, wykształcony.
3. Sam nie wie czego chce - na początek może chciałby nic zobowiązującego, może jednak kiedyś coś więcej, ale jego żona od czasu do czasu bywa w ich wspólnym domu.
4. Może dziewczyna, może koleżanka? - na początku wydaje Ci się, że po kolejnym spotkaniu wszystko idzie w dobrym kierunku, spotykacie się kolejny raz, a on jest zupełnie inny. Oświadcza, że w zasadzie nie ma już tego czegoś co było na początku i że lepiej Ci będzie bez niego. Podobny typ jak facet nr 2. Niby chciałby mieć kogoś, ale boi się zaangażować?
5. Frustrat życiowy - który nie chce się ode mnie odczepić - jeden taki wciąż do mnie wydzwania nie wiem po co.
6. Małolat - nieco większe dziecko. Nie rozumie podstawowych rzeczy. Zazwyczaj nieco młodszy, nie interesuje go to czują inni, zmienia zdanie ciągle. W końcu kontakt się urywa.
7. Dla zabicia nudy - często zdarzały mi się takie znajomości, które przenosiły się na portal społecznościowy bo przecież tam łatwiejszy kontakt, ale co z tego, jak po kilku rozmowach i/lub smsach po prostu facet nie odpowiadał.
8. Ma partnerkę, zakłada konto dla zabicia nudy aż w końcu uznaje, że żona jest najlepsza.

Dlatego chyba zawieszę konto i jak na razie nie będę poszukiwać. Tak, zawieszę. Żeby dać sobie alternatywę za jakiś czas.

30 komentarzy:

  1. ja kiedyś miałam takie konto z czystej ciekawości ;-) ale szybko mi się znudziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez okres, który je mam 1,5 miesiąca było zawieszone i pojawiły się jakieś nowe znajomości, ale tak naprawdę i tak nic z tego nie wyszło.

      Usuń
    2. i tak mi się wydaje, że połowa z tych ludzi siedzi tam dla zabicia czasu, może garstka ludzi traktuje portal na poważnie ;-) tak czy siak nie masz/nie miałaś nic do stracenia ;-)

      Usuń
    3. Większość to raczej takich, co sami nie wiedzą czego chcą tak naprawdę. Nic nie straciłam, trochę zyskałam, mam jakąś wizję. Niektórych znajomości mi trochę szkoda, ale cóż.

      Usuń
    4. no przynajmniej wiesz jak to wygląda :) nie da się tych znajomości odzyskać?

      Usuń
    5. No wiesz ja nie zamierzam być, byleby być dla tej innej osoby ... A skoro tamta osoba sama zadecydowała o tym, że znajomość w zasadzie sama upadła no to nic na siłę ...

      Usuń
  2. Znam jedną parę, teraz małżeństwo, które poznało sie własnie na portalu randkowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też znam, ich historia właśnie z tego portalu była -z tego co sobie przypominam - opisana na Onecie :)

      Usuń
  3. A jednak są tacy, którzy odnajdują na tych portalach miłość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle myślę nad założeniem konta.

      Usuń
    2. Każdy podejmuje decyzje sam. Z jednej strony to jedna z metod poznania nowych ludzi po prostu ...

      Usuń
  4. Mówi się, że kto nie szuka ten nie znajdzie :)
    Ja bym na Twoim miejscu potraktowała ten portal jako przygodę a nie jako cel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukać zawsze trzeba, a portal traktuję jako jedną z możliwości poznania nowych osób po prostu.

      Usuń
    2. W sumie też dobre podejście :) ale wiadomo, czy się znajdzie od razu czy po paru latach to wszystko kwestia szczęścia :(

      Usuń
    3. Różnie bywa. Ale jedni mają więcej szczęścia, drudzy trochę mniej. Zobaczymy jak to będzie u mnie :)

      Usuń
    4. Ale wszędzie go szukaj. Nawet w sklepie mięsnym :p

      Usuń
    5. Ale ja nie szukam miłości :D

      Usuń
  5. A ja bym na Twoim miejscu nie zawieszała konta :) Bo kto wie, czy właśnie dzisiaj czy jutro nie znajdziesz tam swojej miłości? Jedyna rada, którą mogę dać - nie deklaruj czego lub kogo szukasz, pisz raczej o tym, czego nie chcesz i kto Cię nie interesuje. Zbyt szybkie deklaracje wiążą się z presją i trochę odstraszają potencjalnych kandydatów ;) Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Poznalam podobnego do mnie wariata globtrottera w pracy i bylam na randce wczoraj, o 12 w nocy :DDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzie są po prostu ciekawi, o. Sama taka byłam zakładając tam kiedyś konto. Poznałam kilku fajnych facetów, pośmiałam się, ale ostatecznie to zawsze ja stwierdzałam, że to nie jest dla mnie.
    Poznałam w sieci wielu ludzi i nawiązałam niejedną przyjaźń, ale sama idea portali randkowych jakoś... chyba mnie odstrasza? W każdym razie nie umiem tych znajomości nawet zacząć. Więc przestałam próbować. Bo po co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieraz jest po prostu ciężko prowadzić znajomość bo niektórym nie zależy. Zwyczajnie dla zabicia czasu i ciekawości.

      Usuń
  8. ja pamiętam jak miałam konto na portalu randkowym... co dziennie po 5 wiadomości typu że mogę być sponsorem Twym.... żal i żenada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Żenada. Po to są takie portale, że to jest sposób na poznanie kogoś, a jak ktoś szuka tylko na jedno to niech sobie do burdelu idzie - takie moje zdanie :D

      Usuń
  9. Mam konto, wstyd się przyznać. Czasami myślę, by z niego zrezygnować. Czytam Ciebie, może to dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może to głupie co powiem, ale miłość zawsze przychodzi wtedy kiedy się jej najmniej spodziewamy :) Co nie oznacza, że nie możemy pomóc szczęściu i szukać, ale może faktycznie nic na siłę?

    OdpowiedzUsuń
  11. Na studiach miałam koleżankę, która przez 3 lata chodziła na randki z kolesiami z portalu randkowego - wszyscy to totalne dno i żadna znajomość nie trwała zbyt długo. A po tych trzech latach, gdy zamknęła konto znalazła miłość życia - chłopaka z sąsiedztwa. :D Morał? Szukasz daleko, a prawdziwą miłość możesz mieć pod nosem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie szukam daleko, po za tym na tym portalu poznałam kolesi z sąsiedztwa i pisałam o jednym panu, którego poznałam w styczniu, który mieszka na moim osiedlu i wiadomo jak to się skończyło więc to akurat do mojej sytuacji kompletnie nie pasuje ...

      Usuń