wtorek, 8 grudnia 2015

139. Podsumowań czas.

To był ciężki rok. Zarówno pod względem studiów, nauki jak i kwestii uczuć. Było wiele cudownych chwil ale nie brakowało również tych,  o których chciałabym zapomnieć.
Ten rok minął tak szybko, że nawet nie zorientowałam się kiedy. Przecież był dopiero sylwester 2014/2015, którego spędzałam u znajomych ... Pochłonęła mnie codzienność. Zajęcia, mnóstwo spraw, które trzeba było załatwić, nauka, i mnóstwo innych problemów.
Zeszły rok akademicki na uczelni był zakręcony. Fakt, że uporałam się ze wszystkim do końca czerwca, ale nie było lekko. Jednak wakacyjna praktyka miesięczna i kolejny rok akademicki - ten, na którym jestem obecnie bardzo mnie satysfakcjonują. Dzięki praktykom wiem, że zawód, który wybrałam bardzo mnie zadowala. Natomiast na obecnym roku akademickim jest już lżej mimo, że nauki jest trochę. I całkiem fajnie sobie radzę.
Natomiast ze sprawami uczuć jest nieco inaczej. Jak wiadomo od początku roku z J. bywało różnie. Pierwszy kryzys był końcem stycznia, ale jakoś się z nim uporaliśmy. Bywało różnie, raz lepiej raz gorzej. Jednak gdy początkiem marca podczas sytuacji, w której znów mieliśmy sprzeczkę, stwierdził, że byłam błędem i po prostu odszedł - stwierdziłam, że coś mi w tym wszystkim nie gra. Chciałam jakoś ratować sytuację, dać mu trochę czasu, ale on nie robił nic w tym kierunku, żeby uratować, nie zależało mu już na tej sytuacji. Jak się okazało w październiku - układał sobie życie z kimś innym, co wyjaśniało wiele rzeczy. Wyjaśniło się wszystko - zostawił mnie dla kogoś innego. Potem się do mnie odzywał, ale nie wiem czego oczekiwał. Wybaczenia, że tak mnie potraktował? I jeszcze ciekawe dlaczego niby swój związek ukrywa. Zapewne już jak byliśmy jeszcze razem to z nią pisał, bo skoro spotykają się mniej więcej od połowy kwietnia, to szybko się pocieszył i to nie jest tak, że od razu do niej poleciał ... Mogę się założyć, że szukał sobie pierwszego lepszego pretekstu byleby odejść. Po za tym nie czułam się do końca partnerką w tym związku tylko odczuwałam to tak, że jestem bo jestem i tyle. Po za tym czy jest sens bycia z osobą, która ma jakieś tajemnice przede mną?
W między czasie pojawił się Łysy. Początkowo było super, ale w końcu wyszło co to za ziółko. W końcu jest powiedzenie: " nie ważne jak facet zaczyna, a ważne jak kończy". I to się sprawdza.
Potem było kilka przelotnych znajomości, które kompletnie się nie sprawdziły ani nie spełniły moich oczekiwań. Z ostatnim facetem, o którym wspominałam w jednej z ostatnich notek, jednak nic nie wyszło. Nie mam ochoty na relację, w której dana osoba nie szanuje mnie ani tego co czuję. Podobnie było z J.
Zakończyłam również relację z moją byłą przyjaciółką.
Sprawy domowe jak najbardziej na plusie były w przeciągu całego roku.
W tym roku postawiłam sobie zasadę, że każdą niesatysfakcjonującą znajomość będę kończyć, bo nie będę przedłużać relacji, która mnie po prostu męczy i po prostu nie czuję się ... wartościowa (?). Nie wiem jak to do końca ująć, ale obie strony muszą czuć się ze sobą dobrze czy to w relacji damsko - męskiej czy przyjaźni.

20 komentarzy:

  1. widzę że ten rok był ciężki dla Ciebie emocjonalnie.. oby kolejny był lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie lepiej zakończyć to co nas tłamsi. Dobrze, że potrafisz to zrobisz, bo nie każdy jest tak silny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że i tak na pewne rzeczy nie ma się wpływu, więc można tylko to zostawić za sobą. Dzięki za dobre słowo :*

      Usuń
    2. Skoro nie można czegoś zmienić, może lepiej po prostu się z tym pogodzić...

      Usuń
  3. Widzę, że ten roku u Ciebie wygląda tak: rozwój osobisty jak najbardziej na plus - studia, praktyki, rodzina.
    Związki może bardziej na minus - ale przed nami nowy rok, a wraz z nim nowe początki .^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Są plusy i są minusy. Wielki minus to życie uczuciowe. Ale chyba momentami, będziesz dobrze wspominać ten rok? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie. Bardziej będę chyba pamiętać te chwile, które nie były zbyt miłe. Bo ich było więcej.

      Usuń
  5. Trochę wcześnie na podsumowanie :-P Zazwyczaj robi się to przed sylwestrem:-P
    Studia potrafią dać dużo satysfakcji :-)
    Może potrzebujsz przerwy od facetów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię kiedy mi się podoba, a przed nowym rokiem to robi się postanowienia a nie podsumowania :)
      Dlatego zawiesiłam na jakiś czas mój profil randkowy.

      Usuń
    2. A może masz rację:p Nigdy nie robiłam ani jednego ani drugiego.
      I dobrze, skupisz się na tym co sprawia Ci radość i przyjemność.

      Usuń
  6. Więc życzę udanego następnego roku

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj i ja muszę napisać takie podsumowanie.
    Sporo się u Ciebie działo. Życzę Ci, żeby w następnym roku wszystko co złe i niemiłe zostało zastąpione przez same pozytywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto podsumować rok, żeby wyciągnąć jakieś wnioski z przebiegu i wydarzeń.
      No to był trudny rok dla mnie. Ja Tobie również życzę, żeby nowy rok był jak najbardziej na plus! :*

      Usuń
    2. Też mi się tak zdaje, że robienie takich podsumowań to dobry pomysł, pozwala się w pewien sposób oczyścić.
      Dla mnie też to był trudny rok, ale mam nadzieję, że te trudy sprawią, że będziemy jeszcze silniejsze i mocniejsze niż do tej pory ;)

      Usuń
  8. Mi ten rok też przeleciał zatrważająco szybko... A tyle się wydarzyło, że aż się boję do tego przyznać! Widzę, że u Ciebie też dużo zmian i wydarzeń. Ale trochę jeszcze tego roku zostało, więc mam nadzieję, że wszystko bardzo dobrze się zakończy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No ta, zbliża się koniec roku i jakoś czas właśnie podsumować wszystkie myśli...chociaż ja bardziej podsumowałam w listopadzie. Bo żyłam trochę od śmierci do rocznicy, ten rok upłynął pod znakiem nowych znajomości, dojrzewania w żałobie dla mnie...
    A dla ciebie to nie był łatwy rok, zdaję sobie sprawę. Sporo zawirowań, sporo zaskoczeń, co? Ale, przetrwałaś i był jednak dobry mimo wszystko. A teraz czeka kolejny. Oby-wspanialszy. Jak wspanialsza może być każda nasza chwila:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czas podsumowań a ja w dalszym ciągu nie mogę uwierzyć, że niedługo koniec roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. może ten 2016 przyniesie Ci wiele dobrego zakochasz się z wzajemnością? :)

    OdpowiedzUsuń