czwartek, 31 grudnia 2015

147. Q&A cz.2.

Pytania tym razem od Indywidualnego Obserwatora. Zadał mi bardzo ciekawe pytania :)

1. Jakimi trzema przymiotnikami mogłabyś siebie opisać?


-zdecydowana, zorganizowana, żądna przygód

2. Jaka postać z filmu, książki, kreskówki itp. najbardziej do Ciebie pasuje?
Lara Croft. Angelina Jolie była odtwórczynią Lary w filmach. Kim jest Lara?
"Przedstawiana jest jako wysportowana i szybka kobieta z brązowymi oczyma i rudawo-brązowymi włosami, często upiętymi w warkocz lub kucyk. Klasyczny kostium to turkusowy top, jasnobrązowe szorty, buty do łydek i długie białe skarpety. Wśród jej akcesoriów znajdują się rękawiczki bez palców, plecak, pas z kaburami po obu stronach i dwa pistolety. W kontynuacjach gier jej kostium zmieniał się, dostosowując się do środowiska, np. lokacji podwodnych lub lodowatych warunków. W późniejszych odsłonach nosi obcięty top, spodnie moro oraz czarną lub jasnobrązową koszulę. Podczas eksploracji poziomów używa dwóch pistoletów, jednak przez całą serię korzysta też z innych rodzajów broni. Posługuje się płynnie kilkoma językami, w tym m.in. rosyjskim i japońskim.Instrukcja do gry opisuje ją jako córkę lorda Henshingly’ego Crofta (w Legendzie i jej kontynuacjach lorda Richarda Crofta). Wychowywana była na arystokratkę, zaręczona była z fikcyjnym hrabią Ferringdon. Uczęszczała do szkoły z internatem Gordonstoun w Szwajcarii, tam też uczęszczała do finishing school. Po katastrofie samolotu w Himalajach samotnie spędziła dwa tygodnie w górach. Wydarzenia te sprawiły, że porzuciła swoje dawne życie, a zaczęła wieść żywot podróżującej po świecie poszukiwaczki przygód. Na podstawie swoich przygód jako najemniczka, myśliwy i mistrzyni złodziejstwa napisała książki i inne publikacje. Na potrzeby późniejszych gier historia została zmieniona – w samolocie znajdowała się również jej matka. Podczas poszukiwania schronienia Croft była świadkiem zniknięcia matki, która dotknęła starożytnego miecza. Lord Croft zaginął, poszukując żony."

3. Jakimi cechami musiałby odznaczać się Twój ideał faceta?
Mojego idealnego faceta poznałam 23 października bieżącego roku. Do tej pory poznałam masę facetów o różnych cechach charakteru, ale nikt jak ten aż tak bardzo mnie nie zaintrygował. Nie tylko chodzi o wygląd, ale również o zachowanie i nienaganne maniery. Kogo uwielbia Shadow? Facetów przystojnych, dobrze zbudowanych, wysokich bo sama jest niska       ( 155 cm wzrostu ), postawnych, nie chudych, ale również nie otyłych. Dobrze czułam się w jego towarzystwie. Kiedy się spotkaliśmy, przywitaliśmy się, podałam mu rękę a on? On pocałował mnie w dłoń czym już zdobył moje serce. Lubię facetów rozmownych, dobrych towarzyszy. Lubię takich facetów, z którym po prostu rozumiem się bez słów, możemy czuć się ze sobą dobrze, możemy zarówno rozmawiać, ale również pomilczeć. Takiego, z którym wystarczy spojrzenie, aby się porozumieć.  Lubię facetów, którzy się spełniają, dążą do celu, mają coś do powiedzenia, a najbardziej kręci mnie ich inteligencja i emocjonalność. Lubię facetów stanowczych, pewnych siebie, ale nie zadufanych, którzy widzą w siebie pępek świata.  Zaimponował mi wiedzą, inteligencją, pozycją jaką zdobył, wykształceniem ...



4. Czego najbardziej nie lubisz u innych ludzi?
Przede wszystkim fałszu, obłudy i sztucznej przyjaźni.

5. A jakiej cechy nie lubisz w sobie?
W sobie nie lubię łatwowierności. Jest to cecha, która jest dla mnie zgubna. Przez co wiele tracę. Czasem we znaki daję się również upór, chęć działania tu i teraz, pomysłowość i wola walki. Czasem także bezwzględność i bezkompromisowość.

6. A co najbardziej lubisz w sobie (cecha charakteru lub wyglądu).
Z charakteru lubię w sobie łatwość komunikacji z ludźmi i kierowania zespołem.  Mimo, że nie jestem jakimś mówcą, a mam ścisły, męski mózg, jakoś radzę sobie w relacjach z innymi.
Co lubię w sobie z wyglądu? Wysportowane ciało, długie brązowe włosy i podobno niesamowite oczy. 

wtorek, 29 grudnia 2015

146. Q&A cz.1

Kathy Leonia: 
Jak masz na imię?
Nie wiem czy interesujecie się znaczeniem imion i ich wpływem na osobowość. Moje imię to Sara. Jest to imię semickie ( arabsko - hebrajskie ), znaczy księżniczka. Jest to jedno z pierwszych imion nadanych przez Boga.

Skąd się wzięło Twoje pseudo?
Jestem nazywane przez wszystkim miśkiem bo jestem podobno fajna w przytulaniu ( nie jestem gruba ) lub mała - od mojego małego wzrostu. 

Lavvendowa
Ulubiony film?
"Dom Dusz". Mogę polecić każdemu. 


Gdybyś miała dzieci to jak byś je nazwała?
Piotr, Marcin i Wiktoria.


Ulubiony sport- oglądany lub uprawiany?
Uprawiałam kiedyś biegi długodystansowe, ale przez kontuzję przestałam ćwiczyć. W wolnych chwilach spaceruję oraz jeżdżę na rowerze. Oglądam np. turnieje tenisa lub mecze siatkówki. 


Masz prawo jazdy? 
Tak, od 5 lub 6 lat. Nie pamiętam dokładnie :p


Gdybyś nie zajmowała się farmacją, to czym? 
Podjęłabym studia menagerskie na kierunku MBA lub handlu zagranicznym. 
"Studia na Handlu zagranicznym przygotowują do prowadzenia działalności gospodarczej w integrującym się świecie, uczą technik negocjacyjnych, przygotowywania ofert handlowych, zawierania kontraktów, rozliczania transakcji, badania rynków zagranicznych, uczą jak skutecznie zarządzać firmą i promować jej działalność."
 

Clodii
Ulubiony serial? 
"Wspaniałe stulecie". Jest to turecki serial, a moją ulubioną aktorką jest ta, która odgrywa Hurem.

Ulubiona potrawa? 
Spaghetti.

Ulubiony fasy food?
Kebab.

Komputer czu telefo ? - co wolisz. 
Komputer.

Gdzie spedzilaś najlepsze wakacje w zyciu? 
W Monaco i Egipcie. Uważam, że Monaco to raj na ziemi i chciałabym spędzić tam resztę życia, pod warunkiem, że miałabym najpierw worek pieniędzy :p

Wymarzony samochód? 
Kiedyś chciałabym mieć BMW 116i.

Jaki styl ubierania się preferujesz? 
Elegancki.

Jakie masz nałogi? 
Papierosy ale tylko od czasu do czasu.

Ulubione perfumy? 
Zapach mnie uwodzi! Yves Saint Laurent nazwa: Black Opium.
"Nieskrępowana i kobieca. Życie przeżywa z pasją. Wolna. Wie, czego chce i dąży do celu. Tajemnicza. Elegancka. Zmysłowa. Lubiąca zabawę. Zapach wyzwala jej prawdziwe oblicze. To kobieta Black Opium.

Odkryj nową siebie, ubraną w nuty uzależniającej, czarnej kawy, a także jaśminu, kwiatu pomarańczy i różowego pieprzu, przeplatających się z akordami paczuli oraz wanilii. A wszystko to zamknięte  w czarno - brokatowym flakonie uzależnienia. 

Black Opium przywołuje aurę  tajemniczości, a tej, która go nosi, daje wyzwolenie."


Bez jakiego kosmetyky nie wyobrazasz sobie dnia? - do makikarzu. 
Błyszczyk.

Oironio

Ulubiony kolor?
Niebieski. Jest to najzimniejszy kolor. Oznacza: "przynależny do nieba".

Który miesiąc w roku kojarzy Ci się najprzyjemniej i dlaczego?
Sierpień, ponieważ lubię lato i na sierpień przypadają moje urodziny.

Wolisz chodzić w sukienkach/spódniczkach czy w spodniach?
Zależy od okazji, najczęściej są to spodnie.

Obcasy czy płaskie buty? 
Płaskie buty. 

Jakie jest Twoim zdaniem najładniejsze imię męskie i żeńskie?
Piotr i Iga.

Ulubiona potrawa?
Spaghetti.

Umiesz gotować? Jeśli tak, to jakie jest Twoje popisowe danie? :)
Nie potrafię gotować.

Sylwia


Czym się interesujesz? Masz jakieś hobby?
Uwielbiam sport, kiedyś trenowałam biegi długodystansowe, ale przez kontuzję prawego kolana "wypadłam z obiegu". Teraz czasem oglądam galę MMA, czasem mecz siatkówki albo turniej tenisa.

Z czym kojarzy Ci się dzieciństwo?
Z beztroskim życiem, zabawą, opieką nad tresowanym psem, którego dostałam. 

Za co kochasz świat?
Za naturę, zwierzęta, podróże, poznawanie innych ludzi, kultur i języków.

Czy jesteś zadowolona z tego kim jesteś?
Tak. Stworzyłam siebie samą taką jaką chciałam być.

Emi


Kogo widzisz, gdy patrzysz w lustro, i czy jest to ta osoba, którą chcesz widzieć?
Kiedy patrzę w lustro widzę drobną szatynkę o czarno-zielono-brązowych oczach, delikatnych, regularnych rysach, z błyskiem w oku i uśmiechu na twarzy, który towarzyszy mi regularnie. Jest to osoba stanowcza, którą trudno wyprowadzić z równowagi, mająca posłuch w grupie, dążąca uparcie do celu, mająca chęć władzy i walki. Jest trochę niecierpliwa i uparta, mająca cel w życiu. Jest to osoba pewna siebie.

Gdybyś mogła zmienić w sobie jedną rzecz, co by to było?
Niecierpliwość. I może to, że zbyt szybko się irytuję.

Czego słuchałaś w dzieciństwie?
Disco.


Kokosowe ciastko

1. Co będziesz robiła za pięć lat?
Chciałabym skończyć specjalizację z farmacji aptecznej i zostać kierownikiem apteki.

2. Pies czy kot?
Pies. Kiedyś miałam teriera po tresurze. I przygarnęłam bezdomnego psa, który błąkał się po moim osiedlu. Nie ma wierniejszego przyjaciela człowieka.

3. Książka czy ebook?
Książka.

4. Twój ulubiony film? Dlaczego właśnie ten?
"Dom dusz". Przedstawione są losy rodziny mieszkającej w Chile za panowania Augusto Pinocheta, podoba mi się postawa głównego bohatera, który własną ciężką pracą doszedł do wszystkich rzeczy, które osiągnął.

5. Jaki kolor przeważa w Twojej garderobie?
Niebieski, fioletowy i czarny.

6. Jesteś brunetką, szatynką, blondynką?
Szatynka.

7. Jaki masz stosunek do macierzyństwa?
Uwielbiam dzieci, chciałabym mieć 2 lub 3 własnych.

8. Jesteś wierząca?
Wierząca, ale nie praktykująca

9. Biżuteria srebrna, czy złota?
Białe złoto.

Cori

Gdybyś mogła napisać swoją autobiografię to jaki tytuł dałabyś tej ksiażce? :)
Pewnie nigdy nie wydałabym swojej autobiografii bo moje życie jest po prostu nudne, ale nadałabym tytuł taki jak adres mojego bloga: "Mój cień".

Dziękuję Wam za Wasze pytania. Ciekawe czy Was coś zaskoczyło? Jeśli tak, to co?

poniedziałek, 28 grudnia 2015

145. Q&A.



Do zabawy zaprosiła mnie Sylwia :)

Na czym polega? 


W komentarzach pod tą notka możecie zadawać mi pytania lub pytać o coś na co ja mam odpowiedzieć.
Liczba pytań jest dozwolona, tematyka również.
Przy zebraniu  pytań dodam notkę z pytaniami i odpowiem na nie.


Zachęcam do zadawania mi pytań o różnej tematyce, chętnie odpowiem :)


Do zabawy nominuję Fridę!

piątek, 25 grudnia 2015

144.

[prywatne, wspomnienia]
Granica egipsko - izraelska. Kobieta-żołnierz rewiduje mój bagaż. Sprawdza mój paszport, w którym widnieje wiza państwowa. Kobiety-żołnierze to norma w tym kraju.
- Twoje imię to Sara? - pyta po angielsku. Noszę w końcu semickie imię.
- Tak. - odpowiadam krótko, pewnie i zwięźle.
- Miejsce urodzenia: Madryt?
- Tak.
- Przejście dla dziewczyny - mówi do drugiej kobiety nie bawiąc się już w dokładniejsze szperanie po rzeczach jak to u nich.

To niesamowite wrócić do wspomnień. Wrócić do miejsc, gdzie szło się śladami Jezusa. Przejść przez wąskie uliczki, którymi jak co roku przechodzi droga krzyżowa, zobaczyć drzewa oliwne mające 2000 lat. Włożyć karteczkę z modlitwą do Ściany Płaczu, zobaczyć złote drzewo ofiarowane przez Papieża Jana Pawła II symbolizujące to, że 3 wielkie religie wywodzą się z jednego.
Jerusalem to bardzo cenny punkt. Tu w końcu jest styk 3 wielkich religii: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu.

` Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina (...)` - nucę pod nosem. Ta kolęda ma dla mnie szczególne znaczenie.


Podążając uliczkami Betlejem, odwiedziłam Bazylikę Narodzenia Pańskiego. Powyżej jest zdjęcie obrazujące miejsce narodzenia Jezusa określone z dokładnością do jednego metra. Ważnym punktem jest również Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej, który sąsiaduje z Bazyliką.


Na zdjęciu przyjaciel podczas zwiedzania.

Tym akcentem chciałabym zakończyć dzisiejszą notkę.

środa, 23 grudnia 2015

143.


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Ci nadziei, własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego, co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych świąt!




piątek, 18 grudnia 2015

142.

Witajcie!
W końcu mogę powiedzieć, że mam wolne. Dopiero 11 stycznia idę na zajęcia i mam masę roboty przez święta na zajęcia! Mam dwa egzaminy tuż po świętach i sporo innych zaliczeń więc jest całkiem sporo roboty. W środę poszłam załatwić sobie praktykę, ale oczywiście jest problem bo mamy zrobić miesięczną praktykę w aptece szpitalnej. Mam zadzwonić w połowie stycznia i zapytać czy kierownik apteki się zgodził, z resztą mają przyjąć nowego magistra do apteki więc zobaczymy jak to będzie. No i wypadałoby się zainteresować pracą magisterską, wyborem katedry i tematu pracy. Jest sporo pracy jak widać. Kierowniczka apteki taka sobie, wolałabym robić praktykę we wcześniejszej aptece, no ale cóż regulamin jest jaki jest i obowiązuje praktyka w zupełnie innym rodzaju apteki i co zrobić?
Mój kalendarz na nowy rok zapełnia się w szybkim tempie, a ja nawet nie wiem skąd wzięło się aż tyle spraw, wiele załatwiań i innych rzeczy ...
Jakiś czas temu rozmawiałam z moim znajomym. Zupełnie o tej rozmowie zapomniałam bo była nic nie znacząca i krótka. W tym tygodniu mieliśmy znów okazję porozmawiać. Jak się dowiedziałam rozstaje się z żoną po prawie 3 latach małżeństwa. Ją znam z widzenia, ładna, miła dziewczyna. W początkowych kontaktach może trochę odpychająca, ale pozytywnie nastawiona do ludzi. Z nim zawsze byłam na cześć, nigdy nie mieliśmy okazji bliżej porozmawiać i się poznać. Podobno znalazła sobie innego. To trochę przykre, że młodzi ludzi, którzy decydują się na wspólne życie, na ślub, rozchodzą się po tak krótkim czasie. Decydują się zaprzepaścić to co razem zbudowali na rzecz jakiejś innej relacji. Oczywiście nikogo tu nie oceniam bo znam tylko jego wersję. 
A Wy jak myślicie?

poniedziałek, 14 grudnia 2015

141.

Są takie dni jak ten, kiedy łzy same napływają do oczu. Czasem bywa ciężko. Z myślą, że ktoś kiedyś bliski układa sobie życie po swojemu. Że odszedł do kogoś innego i że ma prawo do szczęścia a ja w między czasie cierpię przez to, co mi zrobił i nie potrafię ułożyć sobie życia na nowo. 
Najgorszy jest moment, kiedy ktoś zostawia Cię dla kogoś innego a to wychodzi po czasie. Kończy znajomość w jednym momencie bo ... Ciągle się zastanawiam czy miłość tak nagle się kończy? Wierzyłam w to, że mnie kocha, ale po tym co zrobił ... Naiwnie wierzyłam w jego słowa o miłości, ale widać jak mnie kochał skoro sobie do innej odszedł i jest mega szczęśliwy.
Oddałam mu swoje serce i miłość, a on wybrał inną.

sobota, 12 grudnia 2015

140. Nakarm psa!

Czas świąt jest szczególnie ważny w schroniskach. Na mojej uczelni ruszyła akcja zbiórki nakrętek plastikowych, po sprzedaniu dochód będzie przekazany na schronisko w mieście, w którym jest mój wydział.



Na olx.pl ruszyła jakiś czas temu akcja, która pomaga w zbiórce karmy właśnie dla zwierząt z miasta moich studiów i to jest to samo schronisko, na które zbieramy nakrętki. Tu dodaję link: KLIK
Każdy może kliknąć codziennie na jedno ze zwierząt. Akcja trwa tylko do 16 grudnia, więc liczę na Wasze wsparcie :)

wtorek, 8 grudnia 2015

139. Podsumowań czas.

To był ciężki rok. Zarówno pod względem studiów, nauki jak i kwestii uczuć. Było wiele cudownych chwil ale nie brakowało również tych,  o których chciałabym zapomnieć.
Ten rok minął tak szybko, że nawet nie zorientowałam się kiedy. Przecież był dopiero sylwester 2014/2015, którego spędzałam u znajomych ... Pochłonęła mnie codzienność. Zajęcia, mnóstwo spraw, które trzeba było załatwić, nauka, i mnóstwo innych problemów.
Zeszły rok akademicki na uczelni był zakręcony. Fakt, że uporałam się ze wszystkim do końca czerwca, ale nie było lekko. Jednak wakacyjna praktyka miesięczna i kolejny rok akademicki - ten, na którym jestem obecnie bardzo mnie satysfakcjonują. Dzięki praktykom wiem, że zawód, który wybrałam bardzo mnie zadowala. Natomiast na obecnym roku akademickim jest już lżej mimo, że nauki jest trochę. I całkiem fajnie sobie radzę.
Natomiast ze sprawami uczuć jest nieco inaczej. Jak wiadomo od początku roku z J. bywało różnie. Pierwszy kryzys był końcem stycznia, ale jakoś się z nim uporaliśmy. Bywało różnie, raz lepiej raz gorzej. Jednak gdy początkiem marca podczas sytuacji, w której znów mieliśmy sprzeczkę, stwierdził, że byłam błędem i po prostu odszedł - stwierdziłam, że coś mi w tym wszystkim nie gra. Chciałam jakoś ratować sytuację, dać mu trochę czasu, ale on nie robił nic w tym kierunku, żeby uratować, nie zależało mu już na tej sytuacji. Jak się okazało w październiku - układał sobie życie z kimś innym, co wyjaśniało wiele rzeczy. Wyjaśniło się wszystko - zostawił mnie dla kogoś innego. Potem się do mnie odzywał, ale nie wiem czego oczekiwał. Wybaczenia, że tak mnie potraktował? I jeszcze ciekawe dlaczego niby swój związek ukrywa. Zapewne już jak byliśmy jeszcze razem to z nią pisał, bo skoro spotykają się mniej więcej od połowy kwietnia, to szybko się pocieszył i to nie jest tak, że od razu do niej poleciał ... Mogę się założyć, że szukał sobie pierwszego lepszego pretekstu byleby odejść. Po za tym nie czułam się do końca partnerką w tym związku tylko odczuwałam to tak, że jestem bo jestem i tyle. Po za tym czy jest sens bycia z osobą, która ma jakieś tajemnice przede mną?
W między czasie pojawił się Łysy. Początkowo było super, ale w końcu wyszło co to za ziółko. W końcu jest powiedzenie: " nie ważne jak facet zaczyna, a ważne jak kończy". I to się sprawdza.
Potem było kilka przelotnych znajomości, które kompletnie się nie sprawdziły ani nie spełniły moich oczekiwań. Z ostatnim facetem, o którym wspominałam w jednej z ostatnich notek, jednak nic nie wyszło. Nie mam ochoty na relację, w której dana osoba nie szanuje mnie ani tego co czuję. Podobnie było z J.
Zakończyłam również relację z moją byłą przyjaciółką.
Sprawy domowe jak najbardziej na plusie były w przeciągu całego roku.
W tym roku postawiłam sobie zasadę, że każdą niesatysfakcjonującą znajomość będę kończyć, bo nie będę przedłużać relacji, która mnie po prostu męczy i po prostu nie czuję się ... wartościowa (?). Nie wiem jak to do końca ująć, ale obie strony muszą czuć się ze sobą dobrze czy to w relacji damsko - męskiej czy przyjaźni.

sobota, 5 grudnia 2015

138. Pizza Hut.

Przychodzę do Was z postem nieco innym niż zwykle. Z resztą postanowiłam, że nieco zmodyfikuję notki. Chciałabym pisać tak jak kiedyś i brać tematy do notek z życia codziennego, jednak to mi nie wychodzi tak jak kiedyś.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jedną z moich ulubionych knajp jaką jest Pizza Hut. Jest  to jedna z największych sieci restauracyjnych na świecie. Została założona przed dwóch braci za pożyczone od ich matki pieniądze. Restauracje znajdują się w ponad stu krajach na świecie. Serwuje się tutaj pizzę, bar sałatkowy, makarony, napoje, desery, przystawki czy tortille.
Okładka menu :)

Zestawy dla 2-3 osób.


Hut Lunch.

Alergeny i gramatury

Karta :)

Wybrałam się w środę na Hut Lunch. Wybrałam zupę cebulową i makaron Farfalle di Concretto. Bardzo dobre jedzenie. Duże porcje, dobrze przyprawione.  Cena Hut Lunchu bardzo przystępna bo 15 złotych i czas podania dania - do 15 minut. W menu jest wykaz alergenów i gramatur. Myślę, że każdy może wybrać coś dla siebie. Dostałam także kartę, dzięki której są większe okazje :)
Zapraszam do zaglądnięcia na stronę internetową i do odwiedzenia tej restauracji - bo warto!