poniedziałek, 30 listopada 2015

137.

Rozpogodzone niebo po porannej ulewie. `Jak dobrze, że ten poniedziałek jest wolny ...` - pomyślałam po tej sytuacji. Biorę poranną kąpiel. Siedzę w wannie, gorąca woda delikatnie obmywa moje ciało. Po policzkach płyną łzy. Już wczoraj czułam, że się oddala, ale myślałam, że może to po prostu zmęczenie. Po dzisiejszej wiadomości, którą od niego otrzymałam, że potrzebuje kilka dni ciszy i że się odezwie - poczułam się jak w potrzasku. Przez ten czas, w ciągu którego się kontaktujemy - byliśmy w stałym kontakcie tak nagle zadecydował, że chce mieć spokój. Wiele myśli kłębiło mi się w głowie. Bo jak to, dlaczego? Co się stało tak nagle?
Nie potrafiłam dłużej tego znieść i chyba nie ma sensu dłużej tego kontynuować. Wiele uczuć rozrywa moje serce w tym momencie, bo uważałam, że trafiłam na kogoś kto mnie rozumie. Po prostu - rozumie. Dogadywałam się z nim jak z nikim wcześniej, ale znów poczułam się tak jak wtedy. Poczułam, że znów ktoś mnie nie docenia, że znów poczułam się oszukana.
Znów poczułam się źle.

Dzisiaj 30 listopada mijają dwa lata od założenia tego bloga. Dziękuję, że jesteście.

P.S. Dowiedziałam się jedynie tyle, że niby ma jakieś rodzinne problemy. Ale każdy ma jakieś problemy, ale to chyba nie powód, żeby brać sobie wolne od jakiejś relacji? Po za tym rozmawialiśmy wczoraj wieczorem po dwudziestej i jakoś ok było. Chociaż mam dziwne wrażenie, że tu chodzi o coś zupełnie innego.

44 komentarze:

  1. Rozumiem, że piszesz o tej znajomości o której miało być cicho sza, żeby nie zapeszyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się nie dziwię, że się tak czujesz.
      Tak poprostu napisał bez żadnego wytłumaczenia?

      Usuń
    2. Potem dowiedziałam się tylko tyle, że niby miał problemy rodzinne, ale jakoś nie specjalnie wierzę w to, że problemy rodzinne to powód do zerwania znajomości na jakiś czas. Każdy ma jakieś problemy ale to chyba nie powód, żeby ograniczyć kontakty.

      Usuń
    3. Nie wiem, ciężko stwierdzić czy można mieć taki powód... Jak już to mówię konkretnie co to za problem, a nie owijam w bawełnę.

      Usuń
    4. No cóż, faceci różnie mają.
      Niby rozmawialiśmy potem nieco ale po prostu już się na niego totalnie zamknęłam. Nie wiem. :/

      Usuń
    5. Może poczekaj aż się odezwie i wszystko wyjaśni. Skoro się rozumiecie, to chyba nie warto tego tak od razu przekreślać...

      Usuń
    6. W końcu to i owo się wyjaśniło, fakt, że znów mieliśmy od poniedziałku kontakt, ale nie wiem czemu chciał po prostu zerwać kontakt na kilka dni.

      Usuń
    7. Czyli tego nie wyjaśnił... Szkoda, bo to by lepiej o nim świadczyło.

      Usuń
    8. No cóż, faceci są różni, ale ważne, że chyba jest już lepiej :)

      Usuń
    9. No to bardzo dobra wiadomość:)

      Usuń
    10. Chyba coś do niego dotarło i mam nadzieję, że to będzie dla niego lekcja. :)

      Usuń
    11. To dobrze o nim świadczy, bo nie każdy facet rozumie (mniej lub więcej) swoje błędy.

      Usuń
  2. Oo ja..:( masz jakiegoś pecha z tymi facetami. :O
    Może daj sobie chwilowy spokój z takim szukaniem sobie faceta? Odpocznij od nich i o tych znajomości.
    Niedługo nowy rok, może ten 2016 będzie bardziej sprzyjał nowym znajomościś, które okażą się lepsze od tych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest raczej dobry pomysł. Zawsze jest dobry moment na poznanie kogoś. Nic na siłę.
      Pożyjemy, zobaczymy jak to będzie.

      Usuń
    2. No nie zgadzam się, że zawsze jest odpowiedni moment, ale oczywiscie każdy ma swoje zdanie. Tak czy siak życzę powodzenia. :)

      Usuń
    3. Co słychać u Ciebie?

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że będzie lepiej :)

      Usuń
  3. Naprawdę trudno zrozumieć faceta, chociaż szczerze mówiąc, sama kiedyś myślałam o jakiejś przerwie z moim K. Po prostu kilka dni bez kontaktu, ale nie, nie umiałabym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja nie potrafiłabym po prostu zerwać kontaktu. Czasem jest natłok spraw, ale mimo wszystko jest chwila na kontakt.

      Usuń
    2. Oczywiście, jeśli człowiek chce się skontaktować, te "5 minut" zawsze znajdzie.

      Usuń
    3. No właśnie :p ale cóż, zobaczymy co będzie dalej :p na razie się poprawiło :p

      Usuń
    4. "Niebo znajdę wszędzie" :D

      Usuń
  4. Wcale się nie dziwię, że w myślach kłębią Ci się różne scenariusze. Uważam, że skoro rozumiecie się bardzo dobrze, powinien wcześniej nadmienić Ci o swoich problemach. Myślisz, że Cię okłamuje? Miałby powód?

    Głowa do góry. Zobaczysz, co czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż mógł powiedzieć, że ma po prostu problemy. Nie oczekuje od niego, żeby mi się spowiadał ze wszystkiego, ale chyba chciałabym się wygadać po prostu przed kimś bliskim.
      Nie wiem.
      Właśnie, tylko czas pokaże co i jak.

      Usuń
    2. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że może nawet nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo Cię ta sytuacja przybiła.

      Usuń
    3. Cóż, potem nieco rozmawialiśmy ale za bardzo się na niego zamknęłam i nie wiem czy zdołam po tym wszystkim powrócić do wcześniejszej relacji i znów mu zaufać.

      Usuń
  5. Może wyjaśni wszystko, gdy już upora się z problemem. Jak mówiłam, czas wszystko zweryfikuje. Niemniej jednak życzę Ci jak najlepiej. By układało się po prostu po Twojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśniło się sporo, ale nie wiem dlaczego chciał nie odzywać się kilka dni.

      Usuń
  6. Znów ktoś potrzebuje czasu? Ja nie rozumiem tych facetów - angażują się i jest fajnie do pewnego momentu, a potem co? Ogarnia ich strach??

    Gratuluję drugich urodzin bloga! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo myślę. Po prostu jak patrzę na zachowania wszystkich facetów, którzy się przewinęli przez moje życie to jest jakaś porażka.
      Dziękuje!

      Usuń
  7. To właśnie jeden z wielu powodów dla których unikam związków. Dziś ich po prostu nie ma... I nie da się ich stworzyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, po prostu ludzie za bardzo się zmienili, i nie wiem, widzą chyba samego siebie.

      Usuń
  8. Szczerze to i ja potrafię zerwać z najbliższymi kontakt na kilka dni, bo mam coś do przemyślenia... Ale nie chcę go usprawiedliwiać, bo nie znam ani jego, ani waszej relacji. Trzymaj się. Oby wszystko się wyjaśniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu wychodzę z założenia, że problemy powinno się wyjaśniać od razu a nie co to ma być, niby po co miałby zrywać kontakt?
      Wszystko już ok.

      Usuń
  9. ech po co mu czekać?. niedługo będzie apokalipsa a on chce czasu??? gupek

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie - problemy osobiste to nie powód by brać wolne od drugiej osoby. Wręcz przeciwnie- chce się mieć w tej drugiej osobie wsparcie, no chyba że się jej nie ufa... ale czy to wtedy ma sens?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ludzie są naprawdę dziwni. Może nie wszyscy, ale większość;D

    OdpowiedzUsuń
  12. co on tak tchórzy... ech. problemy powinno się rozwiązywać wspólnie. coś kręci...
    fajnie że jesteś tutaj na blogu! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się wszystko wyjaśniło więc jest ok :)
      Ja też się cieszę, te dwa lata minęły bardzo szybko.

      Usuń