środa, 28 października 2015

132.

W ubiegły piątek minęły dokładnie dwa miesiące odkąd mam konto na portalu randkowym. Moje wrażenia? Dużo osób się odzywa, ale tak naprawdę ciężko znaleźć kogoś fajnego. Mam na koncie dwie randki odbyte w rzeczywistości. 
Pierwsza randka odbyła się tuż na początku października i okazała się klapą. Facet o rok młodszy ode mnie, sam nie wiedział do końca czego chce. Kontaktowy, rozmowny, mimo że utrzymywaliśmy ze sobą kontakt przez około półtora miesiąca i uważam, że całkiem fajnie nam się rozmawiało to jednak nie przypadliśmy sobie do gustu i tą znajomość ostatecznie uważam za zakończoną.
Druga randka odbyła się właśnie w ostatni piątek. Z facetem kontakt załapałam w poniedziałek, zaczęliśmy rozmawiać, do nikogo nie poczułam takiego czegoś jak do niego. Spotkaliśmy się, spodobałam mu się i zrobił na mnie piorunujące wrażenie, bardzo pozytywne. Na pożegnanie nawet mnie pocałował. Oboje uznaliśmy, że chcemy kontynuować tą znajomość. Na początku dogadaliśmy się, że bez spiny, będziemy się poznawać, tym bardziej, że facet jest w trakcie rozwodu. Ale wiele rzeczy po prostu mi się nie zgadzało. Rozwód rozwodowi nie jest równy, ale w zasadzie nie mają dzieci, więc spora część w sprawie rozwodowej odpada. Ponadto oboje są prawnikami i skoro ich nic nie łączy to raczej szybko powinni się dogadać. W niedziele w ogóle się do mnie nie odezwał a w poniedziałek napisał smsa, że jeśli spełnię jego warunki to wtedy będziemy kontynuować znajomość, a jeśli się nie zdecyduje to nie będzie szukać ze mną kontaktu. Ja też nie mam pewności jak tam jest u niego, ale nie rozumiem go. Sam zaproponował pewne rzeczy a teraz się od tego sam wykręca. Zaczęłam nawet szukać o nim informacji, ale kompletnie nic nie znalazłam, a ja też nie mogę sobie pozwolić na znajomość taką, że w pewnym momencie okaże się, że zostanę na lodzie. Po prostu mam dosyć takich znajomości. Dziwi mnie jego nagłe zerwanie kontaktu tym bardziej, że mieliśmy kontakt ciągły i raczej się całkiem dobrze dogadywaliśmy. ( Sylwia to jest ten mężczyzna, o którym Ci wspominałam ). Za dużo jest niepewnych kwestii w tej znajomości. Mieliśmy właśnie się spotkać w poniedziałek, ale co zrobić skoro facet tak się zachował? Postanowiłam, że po prostu odpuszczę, co ma być to będzie. Ma mój numer w razie czego, więc wie gdzie mnie szukać. Ale po prostu było mi przykro. Tak niesamowita znajomość i ... klapa. A ja nie mam ochoty na jakieś gierki z jego strony. Może po prostu bał się o to, że się zaangażuje? Nie wiem, po prostu nie wiem. Szkoda, że brakło mu odwagi, żeby szczerze porozmawiać.
Poznałam też kolejnego trzeciego faceta, mam się z nim zobaczyć i ciekawa jestem co z tego wyniknie.

Co myślicie o facecie numer dwa? 

53 komentarze:

  1. ja bym nie bawiła z ziomem który jest w trakcie rozwodu... nie wiadomo ile podobnych randek odbywa z innymi laskami. jak się nie odezwał to srać na niego i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nic nie wiadomo, ale kto powiedział, że jakieś odbywa?

      Usuń
  2. Domyśliłam się, że to o nim mówiłaś:-)
    Wiesz, moim zdaniem dobrze robisz odpuszczając tą znajomość. Jak na początku znajomości można pisać o jakichkolwiek warunkach? W ogóle jak w związku można rządać spełnienia jakichkolwiek warunków poza szczerością, zaufaniem, prawdą i miłością? Dziwny facet. No i jakoś nie byłabym przekonana do spotkania się z rozwodnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      No dokładnie. Dziwny koleś. I to jeszcze na etapie kiedy nie tworzymy typowego związku. No i jest w trakcie rozwodu, ale jakoś nie mam pewności ani dowodów, że ten rozwód bierze, więc mogłabym się ocknąć po jakimś czasie, że czas spędzony z nim mogłabym wykorzystać na kogoś kto traktowałby mnie poważnie. Po za tym dziwi mnie to, że nagle po prostu uciął kontakt. I tak jak napisała wyżej Kathy ile randek innych odbywa.

      Usuń
    2. Moim zdaniem ma coś na sumieniu. Albo się nie rozwodzi, albo szukał naiwnej dziewczyny która będzie panienką na telefon... Nie wiem, ale normalny facet się tak nie zachowuje.
      Dokładnie, nie możesz być pewna, że byłaś jedyną dziewczyną z którą się umówił.

      Usuń
    3. A mi się wydaje, że wcale się nie rozwodzi i ma zbyt dużo do stracenia, albo wie, że jak to wyjdzie podczas rozwodu to będzie klapa. Bo ona to może użyć przeciw niemu, ale skąd niby miałaby się dowiedzieć ... A po za tym mam sytuacje ze swojego życia, że była para, ona - po rozwodzie, on w trakcie, i byli w zasadzie w tej samej sytuacji, rozwodzili się i mieli dzieci z pierwszego małżeństwa. W jej przypadku rozwód przebiegł szybko bo chyba po 3 rozprawach się odbył, a w jego przypadku 6 lat to trwało, bo była żona przedłużała. A i nie użyła przeciw niemu argumentu że ma kogoś. Więc tego faceta tłumaczenia, że mogłaby go o zdradę posądzić - no nie wiem. Coś tu nie gra i to grubo, albo przestraszył się, że się zaangażuje. Nie mam pojęcia.

      Usuń
    4. Bardzo możliwe, że się nie rozwodzi i w ten sposób szuka tylko kochanki. A jak się rozwodzi i chodzi o kasę to żona potrafi dowiedzieć się o tej drugiej. W każdym razie za dużo tutaj niejasności.

      Usuń
    5. Najbardziej dziwi mnie, że znalazł sobie dobry pretekst, żeby po prostu zerwać kontakt. I jest wiele niejasności chociażby w sprawie rozwodu. Słowa to przecież tylko słowa, a szukałam jego kancelarii i w ogóle nic nie wyszukałam, a przecież to osoba, która pracuje dla ludzi, więc jakiekolwiek informacje powinny być. Nawet dotarłam do wykazu wszystkich adwokatów z województwa, ale nic nie znalazłam.

      Usuń
    6. Czyli nawet nie wiadomo czy jest prawnikiem. No ładnie... Coraz bardziej to jest podejrzane. Dobrze, że dałaś sobie z nim spokój.

      Usuń
    7. Napisał do mnie w czwartek, postawiłam mu jasne warunki odnośnie dalszej naszej relacji, zobaczymy jak to będzie. Mimo, że wszystko mi w nim odpowiada to najbardziej przeraża mnie ta myśl, że znów mogłoby pójść coś nie tak.

      Usuń
    8. Widać, że zależy Ci na tej znajomości. Ja na pewno bym sobie opuściła.

      Usuń
    9. Nie, raczej nie :p Jutro mam randkę z kimś innym, więc to zupełnie nie tak jak mówisz.

      Usuń
    10. To te Twoje warunki mnie zmyliły :-P To dobrze:-) Skoro udało Ci się poznać kolejnego interesującego mężczyznę to trzeba się spotkać i bliżej poznać :-)

      Usuń
    11. Hmm, zobaczymy jakie będą wrażenia po dzisiejszym spotkaniu :) Zobaczymy jak to będzie. Najważniejsze pierwsze wrażenie i pierwsze spotkanie.

      Usuń
    12. No to czekam na relacje ;-)

      Usuń
    13. Było miło, ale chyba to nie to. Facet nadaje się na dobrego kolegę ale nic po za tym. Ale zobaczymy co się jeszcze wydarzy.

      Usuń
    14. Może z czasem się coś rozkręci. Nie zawsze od samego początku muszą lecieć iskry;p

      Usuń
    15. Nie wiem, po prostu się zraziłam.

      Usuń
  3. Ciężko mi ocenić, bo nigdy nie spotkałabym się z facetem, który jest w trakcie rozwodu.
    Krótko się znaliście, więc może zs chwilę jeszcze okazało by się, że dzieci jednak ma...
    W ogóle nie jestem za randkami z ludźmi poznanymi w necie... N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, nie wiadomo tak w ogóle kim jest, patrząc na to jak się zachowuje. No wiesz, każdy sposób jest dobry, żeby kogoś poznać.

      Usuń
  4. Trudno cokolwiek powiedzieć bo w zasadzie nie zna się sytuacji od wewnątrz, ale ja ogólnie średnio przepadam za portalami randkowymi. Raz kiedyś miałam konto, ale tak żeby z ludźmi pogadać, raz umówiłam się z kolesiem z portalu społecznościowego i to była totalna klapa.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jakie warunki on Ci postawił? Jeżeli na samym początku stawia jakiekolwiek, to dla mnie byłoby to już podejrzane..
    I nie ma też co szukać kogoś na siłę.. wszystko przyjdzie samo, trzeba się o tym tylko samemu przekonać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w tym momencie nie istotne jakie, ważne, że postawił.
      Całkiem możliwe, ale nic na siłę się nie da.

      Usuń
  6. To wspomnienie o warunkach to dość przerażająca perspektywa. Skoro gada Ci o warunkach na samym początku znajomości, to co byłoby później? Ale ogólnie, to gratuluję Ci odwagi, że udzielasz się na portalu randkowym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o faceta numer 2, to byłabym bardzo, ale to bardzo ostrożna, bo mimo, że złapaliście kontakt i wywarł na Tobie dobre wrażenie to jeszcze nie znaczy zbyt wiele. Zwłaszcza, że facet jest w trakcie rozwodu. Ale wiesz co najbardziej zaniepokoiło mnie w tym, co o nim napisałaś? Że masz spełnić jakieś jego warunki... żaden facet nie powinien stawiać kobiecie warunków, a tym bardziej na początku znajomości, kiedy dopiero się poznajecie i nie konkretyzujecie relacji. To budzi wątpliwości, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Bądź ostrożna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sporo racji w tym co piszesz, ale bardziej w tym wszystkim niepokoi mnie sytuacja, że znalazł sobie po prostu pretekst, żeby uciąć ze mną kontakt. Coś musi być w tym wszystkim nie halo. Przecież tak to nie mam żadnych dowodów na to jak rzeczywiście jest. Nie wiem czy jest w trakcie rozwodu. Wiem tylko to co mi powiedział, a słowa to tylko słowa. Nawet szukałam jego kancelarii na necie i znalazłam nawet wykaz adwokatów w naszym województwie, ale ciężko określić czy jest tym za kogo się podaje, więc jest sporo niejasności.

      Usuń
  8. Ja również gratuluje odwagi, że się zgłosiłaś do takiego portalu. Warto szukać, nawet jeśli niektóre spotkania są nieudane, wierzę, że się znajdzie ten jedyny !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba coś kręci. :P
    Ja od dawna namierzam się na założenie konta na portalu randkowym, ale ciągle coś mnie przed tym powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem nawet o tym przekonana, że kręci :p Chociażby dlatego, że tak nagle mu się odwidziało, że nie będzie się kontaktować jak nie spełnię jego warunków? Coś nie halo. Tym bardziej, że oboje uznaliśmy spotkanie za udane :p
      Załóż. Ja mam tu konto po raz któryś.

      Usuń
    2. A co to za warunki tak w ogóle?
      Okej, przekonałaś mnie XD

      Usuń
    3. W tym momencie ważne jest, że je postawił, nie ważne jakie ale jednak postawił je. Odezwał się w czwartek ...
      :) to fajnie.

      Usuń
  10. Moja koleżanka spotykała się z facetami z portalu randkowego przez dłuuugi czas, a ostatecznie miłość znalazła pod nosem - w swojej miejscowości i była to znajomość z poza internetu. :D Taki psikus losu. ;)
    Ciekawa jestem co to za warunki zaproponował ten Twój facet numer dwa. :P Mi się wydaje, że mógł Ci tylko na wkręcać, że się rozwodzi,a tak na prawdę chce lecieć na dwa fronty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest możliwe. :)
      Nie wdajmy się w szczegóły i co najciekawsze przed chwilą otworzyłam pocztę i wczoraj wysłał mi wiadomość mailową, że skradli mu telefon i żebym podała mu do siebie numer :p
      Nie wiadomo jak tam jest dokładnie.

      Usuń
    2. No proszę. Coś za dużo tych dziwnym okoliczności jak dla mnie. :P A może to jego żona dowiedziała się o sprawie i teraz podszywa się pod niego?? (ależ ja jestem podejrzliwa! Chyba za dużo filmów oglądam! xD)
      I co, podałaś?

      Usuń
    3. Wiesz, że nawet o tym nie pomyślałam? Nie wiem, nie mam pojęcia. Ale ostrożność w tej kwestii jest wskazana. Jeszcze zobaczymy co z tego będzie.
      Podałam.

      Usuń
    4. Bo wiesz, wydało mi się bardzo dziwne, że tak z dnia na dzień zmienił swoje nastawienie do Ciebie i w ogóle odłożył spotkanie. :/ Podejrzane.
      Odzywał się do Ciebie po tym mailu?

      Usuń
    5. No mi się to też wydało dziwne. Cóż, nie wiem. Wszystko mi w nim odpowiada, po za sytuacją, w której się on obecnie znajduje.
      Tak, odzywał się, postawiłam mu warunek, że jeśli chce kontynuować naszą relację to chcę dostać do ręki jego papiery rozwodowe. Zgodził się, ale zobaczymy jak to będzie. Chcę wiedzieć na czym stoję.

      Usuń
    6. No niestety zawsze się znajdzie jakieś ale... ;/
      O, to postawiłaś sprawę jasno. Mam nadzieję, że teraz poza deklaracja, na prawdę Ci je pokaże i sprawa się wyklaruje.

      Usuń
  11. Sama nie korzystam z portali randkowych jak pewnie wspomniałam, ale korzystają znajome i właśnie...trudno znaleźc kogoś konkretnego, jak zauważyłam.
    I znowu jakiś dziwny się przypałętał..wiesz, jeśli czujesz, że to nie to, że coś kręci, to nie warto chyba zaczynać nawet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Ciężko trafić na kogoś, z kim odnalazłoby się jakieś porozumienie, może nawet jakąś cząstkę siebie.
      No, to fakt. Dziwny przypadek i wyobraź sobie, że dostałam od niego maila w czwartek, żebym podała mu swój numer telefonu, bo ktoś mu ukradł telefon i że chce jednak kontynuować tą znajomość. Wszystko fajnie, oprócz tej jego sytuacji, ale powiedziałam, że ma mi przynieść papiery rozwodowe - zobaczymy co z tego wyniknie. Ja nie mam zamiaru wchodzić w coś w ciemno tym bardziej, że ja nie ukrywam kim jestem.

      Usuń
  12. Każdy z nas ma jakąś przeszłość, większe lub mniejsze rozczarowania za sobą. Niektórzy się rozwodzą, niektórzy nie zdążyli wziąć ślubu... ale bez względu na to co się stało i dzieje w naszym życiu to szacunek należy się każdemu. Jeśli czujesz się niezręcznie w sytuacji, w której Cię stawia, a jeszcze mówi o jakimś "przystawaniu na jego warunki"... może lepiej odpuść? Zaczyna nie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, i ja nie widzę powodu, żeby kogoś rozliczać z przeszłości, ale widzę, że jego teraźniejszość może mieć znaczy wpływ na przyszłość. I każdy zasługuje na szacunek i doskonale o tym wiem, ale inni o tym nie myślą.
      I chyba odpuszczę.

      Usuń
  13. Zamurowało mnie, że on stawia jakieś warunki, i to na początku znajomości. Dwoje ludzi powinno się lepiej poznać i to ma być swobodne poznawanie się, a nie jakieś ustalone odgórne reguły. Coś kręci i lepiej szybko zapomnieć o tej znajomości, dopóki nie zaangażowałaś się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też moim zdaniem coś kręci. Tydzień temu w czwartek do mnie napisał maila, że niby mu ukradli telefon i żebym mu podała do siebie numer. Wymieniliśmy kilka maili i smsów, w poniedziałek do mnie napisał odnośnie spotkania i cisza. Nie mam pojęcia co mam z tym zrobić, chyba po prostu zamknąć.

      Usuń
  14. Dziwny koleś. Odpuściłabym i olała, bo teraz zrobiłam się dużo bardziej wymagająca niż wcześniej. Wolę być sama, ale nie chciałabym pakować się w takie dziwne historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwny, fakt. Chyba tak zrobię. Też zrobiłam się wymagająca, ale jego zachowanie było nienaganne.

      Usuń
  15. Trochę dziwny facet. A powiedział Ci konkretnie o co mu chodzi? Może warto pogadać, skoro była taka fajna znajomość to szkoda to traci, warto się jakoś dogadać.
    PS wysłałam zaproszenie na bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powiedział konkretnie o co chodzi, ale nie chcę tego tu przytaczać. No tylko jak pogadać, skoro kontakt jest utrudniony ... Gdyby chciał sam dążyłby do tego, żeby się spotkać.
      Dzięki :)

      Usuń
  16. ee nie poważny jakiś, od razu na początku znajomości stawiać warunki?? nie fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwał się potem w czwartek tydzień temu po tej sytuacji z poniedziałku, koleś fajny, ale nie wiem, mam dziwne wrażenie, że nie powinnam wchodzić w tą relację.

      Usuń
  17. Hm... Generalnie myślę, że tego typu znajomości są dobre na jednorazowe spotkania. Ewentualnie kilkurazowe. Jeśli szukasz przygody i wrażeń - spoko. Jeśli jednak oczekujesz od tego typa czegoś poważniejszego - moim zdaniem nie tędy droga. "jeśli spełnię jego warunki to wtedy będziemy kontynuować znajomość, a jeśli się nie zdecyduje to nie będzie szukać ze mną kontaktu" - jak dla mnie te słowa świadczą trochę o tym, że ma wyjebane. Według mnie to mniej więcej znaczy tyle co: albo mi się podporządkujesz albo chuj ci w dupę.


    Wydaje mi się, że nie powinnaś w to dalej brnąć - zaangażujesz się, a potem będziesz cierpieć. Zresztą wiesz, nie jest powiedziane, że faktycznie jest w trakcie rozwodu. Z tego co piszesz to wychodzi na to, że dużo niejasności jest w tej znajomości... Jakiś szemrany ten facet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz sporo racji. Chyba po prostu zakończę ten etap. Coś tu nie halo. I to grubo.

      Usuń