środa, 21 października 2015

131.

Witajcie!
Piszę tą notkę bo nie jestem w stanie zrozumieć facetów.
Napisał do mnie dzisiaj J. na fb, że niby mu się przyśniłam i że chce zapytać co u mnie i wie, że nie pałam do niego entuzjazmem. Wszystkie te kroki z jego strony - to, że sam się odezwał w lipcu - początkiem i końcem, potem życzenia, potem wysłanie do mnie zaproszenia do grona znajomych sprawiło, że może do niego dotarło to, jak mnie traktował i że może to zrozumiał. I może gdzieś miałam nadzieję, że może się zejdziemy. Tym bardziej, że na portalu randkowym widziałam jego profil a jakoś na fb nie specjalnie się cokolwiek zmieniało. Dzisiaj weszłam na przypadkowy profil jego koleżanki i jakie było moje zdziwienie, kiedy na zdjęciu umieszczonym końcem lipca jest on z nią i wszystko świadczy, że są razem. Ciekawa jestem jak długo to trwa. To trochę dziwne tym bardziej, że jak rozmawialiśmy końcem lipca właśnie i dokładnie pamiętam tą rozmowę kiedy mówił, że jest wolny i że nie chce się wiązać i że nie chce wiązać się z nikim z okolicy bo akurat był w delegacji. To była jego odpowiedz na moje pytanie, że skoro jest w delegacji i samotnie spędza czas po pracy to sobie niech znajdzie jakąś kobietę w pobliżu ... A ta rozmowa akurat przypadała na koniec lipca, więc ich bycie razem na pewno trwało już wcześniej ...
Tylko nie rozumiem skoro z nią jest to po co do mnie pisze jakieś banialuki?
Każdy ma prawo do ułożenia sobie życia na nowo, ale po co mówić coś innego skoro pewne rzeczy i tak wyjdą jak ta sytuacja z dzisiejszego dnia? Skoro ona przedstawiła J. rodzicom to musi to już trwać jakiś czas przecież ...
Co Wy na to?

63 komentarze:

  1. Skoro nie pałasz do niego entuzjazmem to mu nie odpisuj. :) bo po co. A rozmawiać na siłe też bez sensu.
    A co do reszty to głupio z jego strony, że się wtedy do dziewczyny nie przyznał, ale ty się tym nie przejmuj. On wyszedł na kłamce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory bym pewnie nie wiedziała, że ma kogoś, ale głupi przypadek sprawił, że dzisiaj po odczytaniu tej wiadomości, weszłam na listę jego znajomych i akurat nie wiem dlaczego spodobał mi się jej profil do oglądnięcia.
      I wiesz - zastanawia mnie to czy czasem on już z nią nie pisał jak jeszcze byliśmy razem, bo jakoś dziwne mi się wydaje, że tak nagle zerwał ze mną po jakiejś głupiej kłótni.
      Nie przejmuję się tym, bo nie ma czym. Każdy może sobie ułożyć życie od nowa, ale jakoś to mi się tak składa i chyba zaczynam rozumieć dlaczego wtedy odszedł. Miał okazję do wymigania się ze związku ze mną, bo już mi się wydaje, że mogło być z nią na rzeczy. My rozstaliśmy się na początku marca, a ona z nim poszła do jego sąsiadki, w połowie maja, więc i rodziców musiała poznać, więc to nie był tygodniowy związek, tylko koło miesiąca. A nawet jak się skądś znali to jakoś rozmowa na tyle musiała się rozkręcić, że skoro zdecydowali się na bycie ze sobą ...

      Usuń
    2. No to niezły koleś. :/ w takiej sytuacji to tylko cieszyć się, że już z nim nie jesteś.

      Usuń
    3. No dokładnie, tylko trochę mi jest jej szkoda, bo ona pewnie nie wie, że on do mnie pisze ... Ale dobrze, że to wyszło teraz niż gdybym to ja miała być w takiej sytuacji. I ciekawa jestem dlaczego tyle czasu ukrywa to, że są razem.

      Usuń
    4. Napisz jej, że on do Ciebie pisze. Tobie nic nie szkodzi, a dziewczynie być może nie zmarnujesz życia.
      Widocznie ma jakiś powód ukrywania. Może z jej plecami nie tylko do Ciebie pisze...

      Usuń
    5. Też przed chwilą pomyślałam, że skoro ma coś do ukrycia ... To i może do jakichś innych pisać.
      A jeszcze zastanawia mnie kwestia tego jego konta na tym portalu. Bo skoro on z nią jest na pewno od kwietnia a w czerwcu zmienił pracę na inną i ma to zaznaczone na tym profilu to musiał to konto założyć jak już z nią był.
      Zastanawiam się co on miał w celu pisanie do mnie. Bo myślał, że się nie dowiem?
      Właśnie takie przypadki decydują o różnych sprawach.
      Właśnie się zastanawiam co zrobić. Czy do niej napisać w tej kwestii i co ona mi powie? Nie mam pojęcia. Bo on raczej nie powie jak jest.

      Usuń
    6. Napisać jej jak było i w ogóle. Niech się dziewczyna dowie prawdy.

      Usuń
    7. Chociaż skoro oboje utrzymują to w takiej tajemnicy to wcale bym się nie zdziwiła, że ona po prostu wiedziała razem z nim, że niszczy komuś życie. Więc nie będę do niej pisać.

      Usuń
    8. Jaki ona miała by mieć w tym cel? Że jej (być może facet) pisze z inną?
      A no jak chcesz.

      Usuń
    9. Chodziło mi raczej o to, że doskonale musiała wiedzieć, że skoro ze mną był a pisał z nią i potem się z nią związał to musiała mieć świadomość, że ona sama miesza się w cudzy związek i wcale mi nie dawała znać, że z nią pisze.

      Usuń
    10. Nie wiadomo jaki był ich kontakt, gdy był jeszcze z Tobą. Być moze czysto koleżeński.

      Usuń
    11. No wiesz, nikt nie decyduje się na odejście podczas jednego nic nie znaczącego nieporozumienia. a już wtedy musiało coś być na rzeczy skoro zdecydował się na taki krok, a tak to też nie wiadomo przecież od kiedy są razem.

      Usuń
    12. No niby nikt się nie decyduje, ale może dobrze im się rozmawiało i szukał tylko byle pretekstu do rozstania. Idiota po prostu.
      Nie warto o tym myśleć i sobie zawracać głowę.

      Usuń
    13. No wiesz, mi też z wieloma znajomymi się dobrze rozmawia i nic po za tym. Ale cóż, to jego wybór, ale wszystko do nas wraca - wszystko co dobre ale również co złe ...
      Nie myślę.

      Usuń
  2. Nie odpisuj, będzie Cię tak męczył kochana i męczył. Nie daj się, skoro teraz tak kręci to kto wie jak byłoby gdybyście jednak byli razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co on sobie w ogóle myśli. On jest z nią, skoro cokolwiek do niego dotarło to może znów próbowałby mnie jakoś omotać, chociaż chyba wie, że byłoby ciężko i jakoś nie zlikwidował profilu na portalu randkowym, mimo że założył go po zmianie pracy w czerwcu - czyli jak już był z nią. Dobrze, że to wszystko wyszło bo tak może żałowałabym dalej, że nie jesteśmy razem.

      Usuń
    2. Bez presji, na pewno czeka ktoś o niebo lepszy :)

      Usuń
  3. Niektórzy ludzie tacy są- nie tylko faceci- nie potrafią wybrać, sami nie wiedzą czego chcą, grają na dwa fronty nie zdając sobie sprawy jakimi są egoistami bo przecież powinni odpuścić i pozwolić ten drugiej osobie ułożyć sobie własne życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę, że może po prostu jest tak, jak twierdzi J. czyli przyśniłaś mu się i postanowił się odezwać. Sam często tak mam, że o kimś śnię i wtedy próbuję się z tą osobą skontaktować, bo na przykład okazuje się, że dawno już z tym kimś nie rozmawiałem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może on próbuje ciągnąć 2 sroki za ogon? W kazdym razie nie wiem, czy on ma Cie za głupią, która się nie zorientuje czy liczył na szczęście, że nic nie wyjdzie na jaw. Tak czy siak swoim postępowaniem utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest wartościowym facetem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dzisiaj weszłam na jego profil i kliknęłam w zupełnie przypadkowy profil osoby, która jest jego znajomą i to była właśnie ona. I byłam w szoku. W połowie maja zabrał ją w odwiedziny do swojej sąsiadki więc około miesiąc musieli być ze sobą, bo nie mógł to być początek znajomości co zaprosił ją do siebie i do sąsiadki więc by wypadało na połowę kwietnia, a pisać też ze sobą musieli i jakiś kontakt złapać skoro wyszło tak, że są ze sobą. A my nie jesteśmy razem od mniej więcej początku marca, więc wcale bym się nie zdziwiła, gdyby on z nią utrzymywał kontakt jeszcze w trakcie naszego związku i w ogóle zaczynam się zastanawiać bo pamiętam jak do mnie napisał, bo to on zerwał czy po prostu nie czekał na odpowiedni moment, żeby się wykręcić od związku ze mną, bo pamiętam to był piątek, jakoś przyszedł z nocy z pracy, no i jakoś pisaliśmy no i stwierdził, że ma jakąś sprawę do załatwienia z kumplem w Krakowie i w dodatku pora jakaś dziwna mi się wydała bo o 18. Miał niby załatwić sobie jakąś kartę klubu piłkarskiego - a przecież on nigdy piłki nie lubił, więc to mi się wydało podejrzane i się o to pokłóciliśmy bo jakoś to mi się wydało grubymi nićmi szyte, I następnego dnia na odchodne mi powiedział, że byłam błędem.

      Usuń
    2. Jak on tak mógł Ci powiedzieć? Nikt nie zasługuje na takie słowa.
      Ale po co on pisze, po co szuka kontaktu?

      Usuń
    3. Najwidoczniej szukał dobrego pretekstu, żeby zakończyć ze mną znajomość i tyle. Ale wtedy mi się wydawało to dziwne, że co od tak bez powodu odszedł?
      Nie mam pojęcia, może po prostu wyrzuty sumienia, że odszedł do innej a ja o tym nie wiedziałam? Bo przecież już wtedy musiał wiedzieć o tym, że chce z nią być bo nie wiadomo od kiedy są razem tym bardziej, skoro utrzymują to w takiej tajemnicy, a wszystkie komentarze wskazują na to, że są, po za tym on nie miał w zwyczaju publikować zdjęć z koleżankami.

      Usuń
    4. Kawał skur****** z niego i tyle. Skoro chciał zakończyć związek to mógł to zrobić normalnie jak facet a nie w taki sposób.
      Trochę za późno chyba na wyrzuty sumienia.

      Usuń
    5. Cóż jakoś to wszystko przeżyłam i nie ma co roztrząsać, co nie zmienia faktu, że skoro oboje ukrywają swój związek to oboje musieli wiedzieć, że mnie zranią skoro to wyjdzie ...

      Usuń
    6. Oboje są siebie warci. Zdecydowanie zasługujesz na kogoś lepszego, kto wie jak należy traktować kobietę.

      Usuń
    7. Wiesz, ktoś już jest, ale zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym mówić.

      Usuń
    8. To cicho sza i trzymam kciuki ;-)

      Usuń
    9. Mam nadzieję, że wszystko rozwinie się w takim kierunku w jakim chciałabym.

      Usuń
    10. Ja również :-) Zasługujesz na to.

      Usuń
    11. W poniedziałek się z nim widzę i chyba muszę z nim o pewnych sprawach porozmawiać.

      Usuń
    12. Nie. To świeża znajomość. Dlatego na razie nie chcę mówić nic po za tym, bo sama nie wiem co będzie dalej.

      Usuń
    13. Za wcześnie, żeby o czymkolwiek mówić, ale może za jakiś czas. Sama muszę się przekonać do tego wszystkiego, sprawdzić, zaufać.

      Usuń
    14. Doskonale to rozumiem. Nie musisz się do niczego spieszyć :-)

      Usuń
    15. Ciekawa jestem czy jutro pojawi się na spotkaniu.

      Usuń
    16. A dlaczego miałby się nie pojawić?

      Usuń
    17. Trochę mu wczoraj nagadałam. I jakoś do tej pory bez echa z jego strony ale mam nadzieję, że się pojawi.

      Usuń
    18. Co mu nagadałaś?
      No skoro się umówiliście to powinien się zjawić.

      Usuń
    19. Mam nadzieję, że jutro się odezwie. Powiedziałam mu parę słów za dużo, ale może było to potrzebne. Zobaczymy jak to będzie jutro.

      Usuń
    20. Jeżeli jest mądry to na pewno się odezwie.

      Usuń
    21. Do tej pory bez echa. Poczekam do jutra, mam nadzieję, że przyjdzie mimo wszystko na spotkanie.

      Usuń
    22. Dostałam od niego wczoraj smsa z warunkami dalszej naszej znajomości, i stwierdziłam, że jednak to nie dla mnie - bo jakoś wcześniej nie miał oporów, żeby ze mną utrzymywać kontakt tel i się spotkać a nagle takie rzeczy wymyśla. Chyba sam nie do końca wie czego chce.

      Usuń
  6. W sumie nie wiesz czy z nią jest czy nie. Widziałaś tylko zdjęcie, które mogłoby na to wskazywać, jednak stuprocentowej pewności nie masz. Wiele razy w życiu czy to w filmach słyszy się o aferach przez zdjęcia, które "na coś wskazują". I nie chcę tutaj bronić jego, a bardziej Ciebie przed wyciąganiem pochopnych wniosków i nastawianiu się negatywnie do J.
    Jeśli już do Ciebie pisze, to możesz go zapytać o tą dziewczynę. Co masz do stracenia? :) A jeśli nie chcesz, to możesz po prostu nie odpisywać i tyle. Po co psuć sobie nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jak jego sąsiadka wypisuje pod zdjęciami, że jej matka to przyszła teściowa J. to raczej to wskazuje na to, że są razem. Po za tym skoro on ją poznał ze swoją sąsiadką,o której mi opowiadał, to i musiał ją poznać ze swoimi rodzicami. Więc to raczej pewna informacja, że są razem. Tylko nie rozumiem po co ta ściema, że woli być sam, i to mówił mi w trakcie rozmowy z końca lipca, a z końca lipca jest zdjęcie, które umieściła. Pytałam, ale nic mi o niej nie powiedział. Po prostu z tego wynika, że rzucił mnie dla niej i dlatego nie chciał tego wszystkiego upubliczniać.

      Usuń
    2. No może też tak być. Nie chciał Ci może sprawiać większej przykrości, bo uświadomił sobie, że to co zrobił było złe. Jednak jak widać, zatajanie prawdy w niczym nie pomaga, bo ta prędzej czy później zawsze ujrzy światło dzienne.
      Masz zamiar coś z tym zrobić? Porozmawiać z nim szczerze czy może zostawić tę całą sprawę?

      Usuń
    3. A ona musiała wiedzieć, że po prostu dla niej mnie zostawia skoro też nie specjalnie upubliczniała to, że są razem.
      Z nim rozmowa nim jest bez sensu, bo z nim nie da się porozmawiać tak normalnie. Więc wolę to zostawić.

      Usuń
    4. Mhm, miałam taką sytuację wśród znajomych, tyle że odwrotną. Dziewczyna zostawiła chłopaka dla "kolegi" i dłuuugo dłuuuugo to ukrywali, bo po prostu było im głupio.
      Lepiej zostawić i nie zawracać sobie głowy.

      Usuń
  7. może zapytaj po prostu co to za pannisko. Ot tak niby z ciekawości czystej ludzkiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytałam, ale nic nie powiedział. A po za tym nie mam ochoty z nim rozmawiać po tym wszystkim.

      Usuń
    2. hm dziwne. to w sumie po co się odzywał w takim razie lol

      Usuń
  8. Ciężko zrozumieć facetów, może po prostu chciał wzbudzić w Tobie zazdrość? Ale moim zdaniem nie warto przejmować się, bo przecież to przeszłość. A tak poza tym to zdjęcie nic nie świadczy, prawda? Nie można mieć na sto procent pewności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie sądzę, żeby było po to. Skoro zobaczyłam je ostatnio, a zostało u niej opublikowane to raczej nie po to, żeby we mnie wzbudzić jakieś uczucia. Został na nim oznaczony, ale nie jest wyświetlane u niego na profilu. Niestety wszystkie komentarze świadczą o tym, że jednak są razem.

      Usuń
  9. Pewnie nie tyle nie ogarniasz facetów co...po prostu niektórych ludzi. Nie wszyscy jak widać są konsekwentni, szczerzy, nie każdemu można ufać...albo przejaskrawiać jego intencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Tylko nie rozumiem czego ode mnie chce. Po tym wszystkim. Skoro układa sobie życie na nowo i jakoś do tej pory ani on ani ona - może poza zdjęciami - nie upubliczniają tego co ich łączy. Niby nie mają takiego obowiązku, ale przeważnie ludzie dodają zdjęcia, zmieniają statusy i po prostu się nie kryją.

      Usuń
    2. Wiesz, mam znajomych, którzy nie mają na fejsie ani nigdzie napisane, że się niedawno zaręczyli, żadne z nich nie ma napisane że jest w związku po prostu ani nie mają tam żadnych wspólnych zdjęć. Nie to, że się nie kryją ale...ja już np. też nie dodaję zdjęć, nie mam np.zdjęć ze ślubu ani nic. Tak jakoś...ludzie mają różne podejście i nie zawsze to jest krycie. Ale to tak ogólnie mówię, bo wiadomo, w tej sytuacji to wszystko wygląda dziwnie...może ma jakiś sentyment, nie może się uwolnić? Nie mam pojęcia.

      Usuń
    3. Różnie bywa, ludzie mają różne podejście, ale widzę po np moich znajomych, że jak są w związku to tego nie kryją, ale też np. moja koleżanka wzięła ślub ze swoim chłopakiem po kilki latach bycia razem, ale też nie opublikowała nic poza wiadomością, że go wzięli, więc każdy ma swoje zdanie na ten temat. Po za tym po zakończonej relacji każdy ma prawo ułożyć sobie życie po swojemu, ale tak wygląda, że odszedł ode mnie do niej. Bo nawet przerwy jako takiej nie miał, a nie wiadomo dokładnie od kiedy ze sobą są i od jak dawna utrzymują ze sobą kontakt.

      Usuń
  10. Powiedziałabym Ci, że po prostu nie był z Tobą szczery, oszukał Cię, okłamał, może dlatego, że nie chciał Ci sprawić przykrości albo nie chciał, żebyś pomyślała, że się chwali. Ale bez względu na to, żaden powód nie usprawiedliwia kłamstwa, a faceci lubią kłamać, z tego co zauważyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie chodzi nawet o jakieś chwalenie się. Po prostu odszedł do innej, zostawiając mnie. To jest po prostu nie w porządku. Każdy ma prawo do ułożenia sobie życia na nowo po zakończonym związku i to jest zupełnie normalne. Tak, każdy z facetów, z którymi miałam jakiś styk lubili lawirować. Dlatego podchodzę ostrożnie do nowych znajomości.

      Usuń
    2. Wiem, że nie o to chodzi, ale nie wiadomo czym się kierował nie mówiąc Ci o tym. Zachował się źle, to fakt i takich zachowań się nie zapomina, bo zadane rany, kłamstwa, to wszystko boli i zawsze zostaje blizna. Nie dziwię się, że jesteś teraz ostrożna, tak chyba będzie najlepiej dla Ciebie.

      Usuń
    3. Moja nowa znajomość znów skończyła się fatalnie, a poznałam tak zajebistego faceta ...

      Usuń