czwartek, 24 września 2015

127.

Po wczorajszej rozmowie z Łysym stwierdzam, że jest typem psychopatycznym. Jest to typowa osobowość dyssocjalna.

Co mówi Wikipedia?

Osobowość dyssocjalnapsychopatiaosobowość antyspołeczna – zaburzenie struktury osobowości o charakterze trwałym, dotyczące 2–3% każdego społeczeństwa. Zaburzenie to wiąże się z obecnością trzech deficytów psychicznychlękuuczenia się i relacji interpersonalnych.
Kazimierz Pospiszyl dzieli zaburzenie na typ impulsywny i typ kalkulatywny.
Pospiszyl wyróżnia w psychopatii:
  • deficyt lęku – defekt emocjonalny polegający na braku przyswajania odruchów moralnych i braku empatii;
  • deficyt uczenia się – dominujące w typie impulsywnym zachowania agresywne;
  • upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności innych do własnych celów, płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym, ignorowanie konwencji społecznych;
  • cierń psychopatyczny – zubożone życie psychicznekompensowane przez narcyzm – wyczulenie na przejawy niedoceniania.


Kryteria diagnostyczne DSM-IV

W modelu DSM-IV ten typ zaburzeń osobowości nosi nazwę antyspołeczne zaburzenie osobowości[1] .
Zaburzenie osobowości typu B (zaburzenia dramatyczno-niekonsekwentne), charakteryzujące się lekceważeniem norm współżycia społecznegoagresywnością i impulsywnością, beztroskim stwarzaniem zagrożenia dla siebie i innych, obrażaniem, krzywdzeniem, okradaniem, okłamywaniem innych ludzi, brakiem odpowiedzialności i zdolności do oceny skutków swoich czynów, ubóstwem emocjonalnym, niskim poziomem empatiipoczucia winy po wyrządzeniu komuś krzywdy oraz innymi zachowaniami aspołecznymi.
Kryteria:
  • Utrzymujący się wzorzec braku poszanowania i pogwałcenia praw innych ludzi, pojawiający się po 15 roku życia, przejawiający się przynajmniej trzema z poniższych kryteriów:
    • niezdolność do podporządkowania się normom społecznym opisującym zachowania zgodne z prawem, objawiająca się wielokrotnie dokonywanymi czynami stanowiącym podstawę aresztowania;
    • wielokrotne dopuszczanie się kłamstw, używanie pseudonimów przestępczych lub oszukiwanie innych dla zysku albo przyjemności;
    • impulsywność, niezdolność planowania;
    • skłonność do rozdrażnienia i agresja wyrażająca się w notorycznych bójkach i napaściach;
    • brak troski o bezpieczeństwo własne lub innych;
    • brak odpowiedzialności, wyrażający się niezdolnością spełnienia wymogów zachowania w pracy zawodowej lub w dotrzymywaniu zobowiązań finansowych;
    • brak poczucia winy wyrażający się obojętnością lub racjonalizacją wyrządzania krzywdy, szkodzenia i okradania innych;
  • osoba musi mieć przynajmniej 18 lat;
  • udokumentowane zaburzenia zachowania, które pojawiały się przed 15 rokiem życia;
  • zachowanie antyspołeczne nie pojawia się wyłącznie w trakcie schizofrenii lub epizodu manii[2].

Kryteria diagnostyczne osobowości dyssocjalnej według Cleckleya (1985)

  • utrwalone i nieadekwatne zachowania antyspołeczne bez wyraźnej motywacji (przestępstwa sprawiają wrażenie przypadkowych, bezcelowych i impulsywnych, są pospolite – kradzieże, oszustwa),
  • brak poczucia winywstydu i odpowiedzialności, skruchy – kontakty płytkie i nastawione na eksploatację,
  • brak lęku,
  • ubóstwo emocjonalne – brak zdolności do przeżywania emocji – brak integracji sfer poznawczej, behawioralnej i emocjonalnej
    • trwała niezdolność do związków uczuciowych z innymi ludźmi,
    • bezosobowy stosunek do życia seksualnego (przedmiotowe traktowanie partnera),
  • nieumiejętność odraczania satysfakcji (dążenie do natychmiastowego zaspokajania popędów i potrzeb),
  • autodestrukcyjny wzorzec życia (np. po okresie dobrego przystosowania niszczenie dotychczasowych osiągnięć z przyczyn niezrozumiałych dla otoczenia),
  • nieumiejętność planowania odległych celów (koncentracja na teraźniejszości),
  • niezdolność przewidywania skutków swojego postępowania,
  • niezdolność wyciągania wniosków z przeszłych doświadczeń (tj. nieefektywność uczenia się),
  • nie dające się logicznie wyjaśnić przerywanie konstruktywnej działalności,
  • w miarę sprawna ogólna inteligencja, formalnie niezaburzona,
  • nierozróżnianie granicy między rzeczywistością a fikcją, prawdą a kłamstwem,
  • nietypowa lub niezwykła reakcja na alkohol,
  • częste szantażowanie samobójstwem,
  • tendencje do samouszkodzeń,
  • lęk przed kompromitacją,
  • nadkontrola (chęć kontroli nad życiem innych ludzi, posiadania informacji o życiu intymnym innych ludzi).
Skutkami powyższych cech jest niedostateczna adaptacjazachowania antyspołeczne bez wyraźnej motywacjibrak sumienia i poczucia odpowiedzialności, brak wykształcenia pomimo "dobrej inteligencji", brak zawodu, ubóstwo emocjonalne, brak stałych związków rodzinnych, uleganie nałogom (alkohol, rzadko inne uzależnienia), częste konflikty z porządkiem prawnym, które raczej są drobne i przypadkowe (rzadziej są to przestępstwa złożone, planowane).
________________________________________________________________
Przypadkiem wczoraj złapał mnie nie wiadomo po co po 3 miesiącach uników popołudniem. Nie wiem o czym chciał rozmawiać, ostatnio zaproponował spotkanie, ale nie odpowiadam na jego telefony ani smsy.
Łysy: Hej, co u Ciebie słychać?
Ja: Hej, co nagle sobie o mnie przypomniałeś po 3 miesiącach? Jesteś bajkopisarz, krętacz i ściemniacz.
Łysy: Jak to przecież się z Tobą kontaktuje ...
Ja: No tak to. Kto mi miesiąc temu mówił, że B. go wyrzuciła za to, że mi powiedział cześć? 
Łysy: No tak, ja, ale już w sobotę mnie tu nie będzie.
Ja: Taa, jasne. Akurat uwierzę w te brednie. Pociskaj sobie dalej B. te bajki z resztą łączy Was płomienna miłość. Z resztą nie wiem czego ode mnie jeszcze oczekujesz.
Łysy: Oczekuje od Ciebie ....
Powiedział coś dalej, ale nie jestem w stanie przypomnieć sobie co to było.
Ja: Ty nie masz prawa ode mnie niczego oczekiwać. I jakim prawem tak mnie traktujesz?
Łysy: Traktuję Cię jak kobietę.
Ja: Kto dał Ci prawo do takiego traktowania mnie?
Łysy: Dzwonię do Ciebie i jakoś bez echa.
Ja: Może nie mam ochoty z Tobą rozmawiać? Po za tym zmieniłam numer ( to był akurat blef )
Łysy: To kto ma Twój ostatni numer?
Ja: A jakie to ma znaczenie?
Łysy: Dlaczego nie chcesz się ze mną spotkać?
Ja: Ale po co? Nie zamierzam się spotykać z psychopatą, psycholem i świrem ...

Obrócił się na pięcie i poszedł.

A dzisiaj wydzwania do mnie od rana nie wiem po jaką cholerę.

26 komentarzy:

  1. Co za ludzie, naprawdę...
    Ze zgrozą patrzę, że niektóre z tych objawów niestety trochę mnie dotyczą, ale tylko niektóre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie potrafię zrozumieć myślenia niektórych ludzi.

      Usuń
  2. Ehh, ja na Twoim miejscu w ogóle bym z nim nie rozmawiała i nie dawała do zrozumienia, że się tym przejmujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co miałam zrobić jak zaczął się wydzierać przy ludziach na środku drogi ...

      Usuń
    2. Powiedzieć, że nie chce się z nim np. rozmawiać i odejść szybko, zawsze jest jakieś rozwiązanie. :)

      Usuń
    3. Akurat on nie jest tym typem, który odpuszcza id tak :p

      Usuń
    4. Mimo wszystko, rozmawiając z nim on czuje pewnie jakiś plus dla siebie, że mu się udało.
      No ale robisz co uważasz za słuszne. ;)

      Usuń
    5. Chyba zaminusował bo i tak nic nie osiągnął a ja wolę to niż awanturę na pół miasta.

      Usuń
    6. Jakbyś może olała to i on w końcu by pewnie odpuscił. No ake nie wiem, ogólnie zrobisz jak uważasz.

      Usuń
    7. On nigdy sobie nie odpuści, od tego trzeba zacząć. Przez 3 miesiące skutecznie nie odbierałam i nie odpowiadałam na smsy i to się tak kończy jak się kończy. Typowe w jego przypadku.

      Usuń
    8. No ale raczej też do końca życia nie będzie Ci głowy zawracał.

      Usuń
    9. A kto go tam wie? Ma zbyt duże ciśnienie co do mnie, więc ... A skoro przez tyle czasu sobie nie odpuścił to raczej wątpliwe, że to zrobi.

      Usuń
    10. Chyba że znajdzie sobie nowy obiekt... Wtedy ty będziesz miała spokój. :)

      Usuń
    11. Nie jestem chyba jeszcze gotowa na coś poważnego, a znajomość z nim była mi nie jako na rękę bo chyba sama przed sobą przyznałam, że może czas się pobawić. Dzięki tej znajomości zrozumiałam, że po prostu ta znajomość po prostu bo jest bez żadnych zobowiązań. Spotykamy się kiedy chcemy ... A na coś nowego przyjdzie czas kiedy indziej.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie wiem, próbowałam wielokrotnie mu pewne rzeczy wyperswadować, ale co z tego, że on to wie, jak nie chce zamknąć pewnych etapów. Chociaż z drugiej strony ta znajomość z nim dała mi do zrozumienia pewne rzeczy.

      Usuń
  4. Już pisałam Ci milion razy co sądzę o tym typku, więc tym razem sobie odpuszczę. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. od tego typka trzymać sie trzeba z daleka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie jest nieszkodliwy, ale po prostu jak się na coś uprze to nie ma zmiłuj.

      Usuń
  6. Czyli uciekać od niego najdalej, gdzie pieprz rośnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama znasz tą historię od a do z, więc nie ma się co tu wypowiadać hehe :p Ale to nie takie proste.

      Usuń
  7. Psychopata to moze nie bo to bylaby nadinterpretacja, ale zaburzenia koles ma. Moze borderline? Lepiej zakonczyc taka znajomosc, na pewno nie jest Ci do szczescia potrzebna.
    Ehhh, dopiero osmego ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu chciałam być dosadna :p Odchyły ma nie ma się co czarować, co z tego, że wiele rzeczy wie, że powinien to i owo zmienić, ale nic w tym kierunku nie robi. Wiem, ale to nie jest takie proste skończyć z nim znajomość, bo jakoś 3 miesiące ciszy z mojej strony nic mu nie dały do myślenia.

      Usuń
    2. Pfff ne lubie takich facetow, nie warto soebie rak brudzic znajomoscia ;)
      Niby niedlugo a tak strasznie dluuugo ;D

      Usuń
    3. Dlatego zablokowałam jego numer :p

      Usuń