niedziela, 20 września 2015

124. Co zrobi zdesperowana kobieta, żeby zatrzymać faceta?

Wiadomo, że nikt nie chce być sam i samotny. Każdy powinien mieć obok siebie osobę, którą kocha i która go kocha. Ale życie układa się różnie i między ludźmi rodzą się dziwaczne relacje.
Większość osób wie, jak kształtowała się relacja między mną a Łysym. Okazał się krętaczem, ściemniaczem i bajkopisarzem ... Z resztą musiał sobie chyba zdawać sprawę, że wiążąc się ze mną chociaż na jakiś czas to przecież ujrzy światło dzienne prędzej czy później, mimo że to nie wyszło ani ode mnie ani od niego. Wciąż się zastanawiam jak ona się o tym dowiedziała.
Nikt nie chce być sam, ale każdy ma prawdo do szczęścia będąc z tą drugą osobą. Jeśli mnie jest dobrze z partnerem, a jemu ze mną, to raczej ani ja ani on nie musimy sobie szukać kogoś na boku. Po za tym jeśli czegoś w związku jednej stronie brakuje to wcale się nie dziwię, że ludzie szukają relacji, która zaspokoi im jakieś niedobory ...
Do czego posunie się zdesperowana kobieta, żeby zatrzymać przy sobie faceta? Po za tym ile jest takich relacji, że jedna strona ma zbyt wiele do stracenia kiedy zakończyłaby dany związek a ta druga strona wie, że mimo wszystko on czy ona do mnie ponownie wróci?
I tego typu relacja jest miedzy nią a Łysym. Bo co go przy niej trzyma skoro poszukał sobie inną kobietę, a ona tym bardziej robi to co robi a on wcale na to nie reaguje? Wprawdzie wie, że powinien coś z tym zrobić, wyprowadzić się, zmienić swoje życia, ale może to też kwestia przyzwyczajenia i obawy przed tym, że może być sam?
Jakim on musi być człowiekiem, że po spotkaniu ze mną, idzie z nią ulicą i udaje, że jestem dla niego powietrzem, nawet nie powie zwykłego cześć.
Ona jest zdolna do wszystkiego tylko po to, żeby mnie obciążyć winą, a to on sam do mnie przyszedł, gdybym wiedziała jaka jest sytuacja między nimi, to nie wmieszałabym się między nich, z resztą moi znajomi doskonale wiedzą, że nie posunęłabym się do rozwalenia związku. Ile było takich sytuacji, że spotykając się z przyjaciółką, był również jej partner, z którym rozmawiałam na poziomie koleżeńskim i tyle.

Zdesperowana kobieta jak ona jest zdolna do wielu rzeczy:

1. Przeszukanie numeru partnera, zapamiętanie numeru jego drugiej kobiety, nękanie jej telefonami, smsami z innych numerów, wysyłanie smsów od jakichś facetów z prośbą o spotkanie. Nękanie telefonami i smsami Łysego z innych numerów ( oczywiście on wiedział, że to ona ). Pisanie do mnie z jego telefonu, że to niby on.

2. Codzienne awantury, które mu urządza nawet za to, że pojawiłam się w pobliżu, za wszystko ...

3. Śledzenie mnie na każdym kroku o ile widziała, że jestem sama, śledzenie Łysego. I to nie jednokrotne.

4. Plotki - rozsiewa plotki wśród różnych osób, nawet wśród tych, które mnie znają. Ale co z tego, skoro jej opinia nie ma żadnego znaczenia i nikt jej nie wierzy? Powiedziałam Łysemu, że nie życzę sobie, żeby ona plotki o mnie dziwne wymyślała, bo jaj jej też mogę narobić tak, że się nie pozbiera. Od pewnego czasu schodzi mi z drogi, chociaż wątpię, żeby to było na dłuższą metę.

5. Nagle znajduje się w jego okolicy tylko dlatego, że wie, że mogłabym się pojawić.



Zapraszam wszystkich na mojego nowego bloga: Apteczny123
Polub mojego bloga na FB! KLIK

30 komentarzy:

  1. Ciągle się zastanawiam dlaczego nic z tym nie robisz zmiana numeru zresztą takie zachowanie zakrawa o paragraf... Kiedyś bylam w podobnej sytuacji i sprawa oparła o policję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co mam coś z tym robić? Nie mam na to czasu ani ochoty. Zahacza i dobrze o tym wiem. Ale nawet gdybym z tym poszła i podała go jako świadka to i tak zaprzeczy mimo, że dowody by się znalazły.

      Usuń
  2. Ja już chyba wszystko w temacie tej dwójki co miałam do powiedzenia to powiedziałam...
    Oni obydwoje nadają się do jakiegoś ośrodka dla osób z problemami psychicznymi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. I tak sobie myślę, że chyba są dla siebie stworzeni ...
      Bo gdyby mi nie odpowiadał jakiś układ to po prostu zakończyłabym ten etap.

      Usuń
    2. Ciągnie swój do swojego. :)
      Ja też, nie ymiała i nie mogłabym żyć w takich relacjach...

      Usuń
    3. No cóż, najwidoczniej ludzi łączy nie tylko uczucie tylko jakieś układy, układziki, coś co jest tylko między nimi i nie wiadomo dlaczego jedna i druga strona godzi się na takie traktowanie ...
      Ja też nie potrafiłabym ...

      Usuń
    4. Różne są zwiążki. Z miłości, z przymusu, z litości, dla pieniędzy, "bo dzieci"...

      Usuń
    5. Moim zdaniem nie, no ale jednak niektórzy mają inne skoro w takich dziwnych związkach żyją.

      Usuń
    6. To myślisz tak samo jak ja, ale niestety myślenie innych jest inne.

      Usuń
    7. A dzisiaj przypadkowo spotkałam go w centrum miasta, szedł z naszym wspólnym znajomym. Minął mnie bez słowa, a szedł obok mnie i doskonale mnie widział.

      Usuń
    8. Nie ma co się przejmować i w ogóle zwracać na niego uwagę. ;)

      Usuń
  3. Takie zachowanie to można nazwać już chorobą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu chęć zatrzymania przy sobie kogoś mimo wszystko.

      Usuń
    2. Ale aż do takiego stopnia?... masakra to jakaś...

      Usuń
    3. No wiesz różne są kobiety. Ona doskonal wie, że on mimo wszystko do niej wróci a ona każdą rzecz mu wybaczy, bo ona się boi samotności.

      Usuń
  4. Nikt nigdy nie doprowadził mnie do takiego stanu. Chyba jestem z tego typu, który porozmawiałby z tą panną, chociaż widzę tu dość głęboko zakorzenioną dziecinność i głupotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nią rozmawiać? Ale niby o czym? Chce go, więc niech go ma. Ona własną córkę wyrzuciła z domu, kiedy w wieku około 24 lat zaszła w ciążę.

      Usuń
  5. Ona jest jakaś nienormalna. Ja skoro bym wiedziała, że mojego faceta ciągnie do innej, to kopnęłabym go w dupsko i kazała spadać, a nie trzymała go na siłę. Skoro nie chce mnie, to nic na siłę, jego strata. A ona robi z siebie pośmiewisko i nic więcej. W dodatku nie wiem na co liczy - że nagle coś mu się odmieni, zapomni o Tobie i wróci do niej na kolanach?? Bez sensu. Najlepiej ją ignorować, bo w ogóle żal komentować taką desperatkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak jak mówisz, a skoro po prostu on do mnie wydzwania, i nie widzi mu się zapomnienie o tym to trochę lipa. Ja mając takiego faceta, który idzie do innej i się z tym nie specjalnie kryje to wyrzuciłabym go i tyle. Ale cóż, ludzie mają różne myślenie.
      Dlatego ją ignoruję, ale co zrobić skoro jakoś nie potrafi zrozumieć, że przecież sam do mnie przyszedł a ja go na siłę do siebie nie przywiązałam, ale oni idealnie do siebie pasują, skoro on się tak zachowuje, że jej pewnie też opowie jakąś bajkę... Skoro dalej u niej mieszka, to musi pociskać jej dobre kity.

      Usuń
    2. Totalnie chora relacja. Masz rację, pasują do siebie idealnie. Może podoba jej się taka rola nieszczęśliwej kobiety u oku drania. xD Kto wie, co tacy ludzie mają w głowach. :P
      A może właśnie on z nią jest tylko dla tego mieszkania??

      Usuń
    3. No ale to ich życie, szkoda tylko, że weszłam w tą relację. A całkiem możliwe, ale on i tak zrobi to, co będzie chciał. On wie co robić, ona wie co robić. Nie mam pojęcia, co mają :p
      Całkiem możliwe, że jest tylko dlatego, a jej taka relacja pasuje, bo ma faceta?

      Usuń
  6. Kłamstwa zawsze wyjdą na jaw, prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  7. ona jest albo porąbana emocjonalnie albo zdesperowana totalnie. Ja nigdy w życiu bym nie latała i trzymała kogoś, kto jest krętaczem i oszustem i bawidamkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że po prostu zrobi wszystko, żeby go zatrzymać. A on jej znów jakąś bajkę puści byleby mieć dach nad głową.
      To masz tak samo jak ja. Wolę być samotna niż w tak beznadziejnym związku.

      Usuń