piątek, 18 września 2015

123.

W moje urodziny postanowiłam sobie założyć konto na znanym portalu randkowym. Miałam już z nim styk na początku klasy maturalnej. Wtedy namówiła mnie na to moja koleżanka i mimo wielu wątpliwości spróbowałam. Wtedy poznałam w realu dwóch facetów, z pierwszym doszło tylko do jednego spotkania, a z drugim byłam 1,5 roku. Potem jak się rozstaliśmy to znów poznałam kilku ludzi, a z dwójką facetów poznałam się w rzeczywistości, ale nic z tego nie wyszło. Potem postanowiłam usunąć konto. W tamtym roku znów wróciłam, poznałam w ten sposób J.
Ale nie o tym.
Różnych ludzi można spotkać na właśnie takich portalach. Będąc młodsza mam wrażenie, że miałam o wiele więcej propozycji spotkań tylko w jednym celu za pieniądze. Teraz zdecydowana większość jest tego typu, że ludzie chcą kogoś poznać, ale tylko, żeby zabić nudę. W ciągu tych nieco ponad 3 tygodni - prawie miesiąca, nie spotkałam się z nikim. Tzn. była jedna poważniejsza znajomość, ale stwierdziłam, że facet jest zbyt dziecinny, jest o rok młodszy, a wychodzę z założenia, że różnica wieku między facetem a kobietą to od 2 do 4-5 lat. Oczywiście facet powinien być starszy. Chociaż na nic nie ma reguły.
Jak mogłabym scharakteryzować facetów, którzy wysłali mi wiadomość? Z jednym w zasadzie rozmawiało mi się super, reszta - tak sobie. Zero zainteresowania tą drugą osobą, po kilku rozmowach w zasadzie temat się wyczerpywał i nie miałam ochoty spędzać więcej czasu na rozmowie.
Nie było faceta, który wpadłby mi w oko, żaden nie zaciekawił mnie rozmową, inteligencją, ciekawością tej drugiej strony. 
Ale przynajmniej to wykreowało mi jakąś wizję osoby, którą chcę poszukać. Profile, na które trafiałam są po prostu nudne
Jednak mimo wszystko oczekuję czegoś więcej.

64 komentarze:

  1. Ja nie ufam tym portalom ;p bała bym się chyba, że trafie na jakiegoś psychopatę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak z każdym innym portalem :p Na ulicy też możesz spotkać psychopatę :p

      Usuń
    2. Niby tak.
      Ja kiedyś założyłam sobie badoo z ciekawości i byłam przerażona...

      Usuń
    3. Nigdy nie miałam tam konta, ale moja koleżanka miała.
      Dlaczego?

      Usuń
    4. Sami psychopaci. Od razu spotkanie proponowali i inne takie.
      Z jednym pisałam, bo niby był spoko. Ale po czasie okazał się być strassnie natrętny, więc przestałam odpisywać, a on zaczął wypisywać do moich znajomych, że się puszczam i różne takie...
      Od tamtego czasu trzymam się z daleka od takich portali.

      Usuń
    5. To ja miałam taką sytuację, ale nie w znajomości, która zaczęła się przez portal randkowy. Poznałam go jak byliśmy dziećmi. Jest synem byłej przyjaciółki mojej mamy. To było przed maturą, ni z gruszki ni z pietruszki, przypomniał sobie, że jestem, bo przyjechał do dziadków, którzy praktycznie ze mną sąsiadują. Są moimi dalszymi sąsiadami. Potem chciał, żeby coś z tego było, ale ja wolałam układ typowo koleżeński, potem bez żadnego uprzedzenia zerwał kontakt, a jak znalazłam sobie kogoś w niedługim czasie od tego momentu, to wypisywał do moich znajomych jaka to ja jestem.

      Usuń
    6. Psychol jakiś też. :/ co to za ludzie są na ttm świecie to, aż strach wyjść na ulicę...

      Usuń
    7. Szkoda gadać, a przecież nikogo nie da się zmusić do uczuć ...
      A w tym roku odezwał się ni z gruszki ni z pietruszki, że mnie przeprasza, w ogóle można było się spodziewać, że z tego nie wyniknie nic dobrego i nie wniknęło. Łysy się wściekł, powiedział, że jak go zobaczy to nie wie co mu zrobi. Z resztą taki jeden zaczął coś mówić na mój temat to go Łysy pobił ostatnio ;)

      Usuń
    8. Oczywiście, że się nie da. Nawet jakby czasami się chciało to na siłę nic nie można.
      Są ludzie i ludzie... To dalej masz kontakt z Łysym?

      Usuń
    9. Nie da się, po prostu się nie da.
      On próbuje się ze mną kontaktować, ale bez odzewu z mojej strony. I teraz mam wątpliwości czy to on, czy to ta jego czasem jego numeru nie wzięła.

      Usuń
    10. A masz jakieś powody, aby myśleć, że to jednak ona?

      Usuń
    11. Już kiedyś pisała z jego numeru, że to niby on, więc wszystkiego można się spodziewać. Wybrałam się wczoraj na spacer, a u niego okno było zamknięte, więc wcale bym się nie zdziwiła, że mnie widziała. Wracając do domu, było już otwarte a ja widziałam, że jego numer wysłał mi wiadomość z prośbą o kontakt - jeśli nr nie ma środków na koncie. To stwierdziłam, że zrobię sobie jaja i puszczę mu sygnał, a za chwilę po tym ona wystawiła mordę z okna... A potem numer był już doładowany wieczorem, bo już normalnie sygnały dochodziły. A znając jego to by pewnie po prostu coś napisał.

      Usuń
    12. Ta kobieta jest jakaś psychiczna i nienormalna. ;/
      Ja to na Twoim miejscu zmieniła bym nr. i odcięła się od ich dwójki...

      Usuń
    13. Ja to wiem, on to wie, każdy to wie jaka ona jest no i co z tego.
      Trochę się obawiam czy to coś da bo od kogoś też może numer wyciągnąć.

      Usuń
    14. Jemu widocznie to odpowiada skoro nic z tą relacją on-ona nie zrobił.
      Bo prawda jest taka, że jakby chciał i mu zależało to by się od tej popieprzonej kobiety odciął, odizolował. A o chyba jednak nie chce...
      Myślisz, że ktoś by to zrobił? To podać nr. tylko zaufanym osobą. ;)

      Usuń
    15. Dokładnie, chociaż nie wiem jak można żyć z osobą taką jak ona, która robi to co robi.
      To raczej chodzi o jakieś jeszcze inne związki, które są między nim a nią - do takiego wniosku doszliśmy na blogu.
      Nie wiem, nie posądzam moich znajomych o to, że mogliby podać od tak numer, chociaż wiesz jak to jest, powie, że chce się ze mną skontaktować w pilnej sprawie a nie ma numeru a to uśpi czujność.

      Usuń
    16. Widocznie jemu coś takiego pasuje/nie przeszkadza. Różni są ludzie, różne dziwne rzeczy akceptują.
      W sensie, że on i ona jeszcze kogoś mają jednego na boku czy tylko jedno z nich?
      Ja tam zawsze pytam drugiej strony czy mogę jej nr. podać. ;)

      Usuń
    17. To musi pasować obu stronom, bo która kobieta zaakceptuje fakt, że jest/ mieszka u niej facet, z którym może ją coś łączy lub łączyło, albo po prostu przestało i mieszka sobie u niej dalej, a ma inną inną na boku i nie specjalnie się z tym kryje. Ale z drugiej strony, który facet pozwoli sobie na to co ona robi ...
      Z tego wynika, że on tylko miał i nie wiadomo czy miał wcześniej już jakieś romanse, bo przecież od niego się tego nie dowiem, a ona - przecież też nie mam pewności czy ona mówi prawdę.
      Ale wiesz, różni są ludzie.

      Usuń
    18. To widocznie, patrząc na nich trafił swój na swojego... może im takie życie pasuje, tego nie wiadomo. I może lepiej nie wiedzieć...

      Usuń
    19. Czy im pasuje? Nie, raczej nie. Po prostu ona ma teoretycznie chłopa, który jest młodszy o 20 lat, bo ze względu na wygląd i to, że jest niezrównoważona, to by jej nikt nie chciał, a on ma dach nad głową. I tyle. I każdy z nich wie, że ta druga strona na wiele pójdzie.

      Usuń
    20. 20 lat? o matko boska. :O teraz to jestem w głębokim szoku...

      Usuń
    21. Masakra kurde, to już w ogóle z nimi jest chyba coś nie tak...

      Usuń
    22. No ale ja dawno o tym wiem. Po za tym baba żyje z chłopem i mu przejdzie fakt, że idzie do innej. Dlatego on niczego nie chce zmieniać bo wiele mu przejdzie.

      Usuń
  2. Nie, nigdy więcej portali randkowych. Wyleczyłam się z tego typu znajomości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo wszystkie zmiany w moim życiu zaczęły się po tym jak założyłam sobie dla zabawy konto na jednym z takich portali. No i tam poznałam kilka osób- z dwoma spotkałam się tylko po jednym razie, no a po tym trzecim osobniku to dochodzę właśnie do siebie ;D

      Usuń
    2. Nigdy się nie przewidzi na kogo się trafi, ale w realu też tak jest ... ja mam gorsze przypadki ze znajomościami z realu niż z portalu randkowego.

      Usuń
    3. No tak, z internetu korzystają te same osoby co i w realu można spotkać. Przez internet jest do nich może łatwiejszy dostęp. Ale ja na razie mam dość nowych znajomości i stawiam na samą siebie ;)

      Usuń
    4. Niby tak. Coś w tym jest co piszesz.
      I tak trzymaj! Warto w siebie inwestować.

      Usuń
    5. Uczucia to przereklamowana sprawa ;D Teraz na pierwszym miejscu są dla mnie studia, studia, studia. Uczyć się i tyle ;D Mój cel :D

      Usuń
    6. A ja tak nie uważam, że to jest przereklamowane a człowiek dokształca się całe życie. :p

      Usuń
  3. Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy? ;) Faktycznie ciężko zapoznać się z kimś poprzez samo pisanie, ciężko trafić na kogoś fajnego, ale da się (wiem z autopsji).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to masz spore doświadczenie z tym portalem randkowym. Ja nigdy na żadnym nie byłam, ale nie raz wchodziłam na czaty. Rzadko kiedy można było spotkać kogoś interesującego, ale raz się udało:)
    Może większość osób właśnie z nudy zakłada profile na portalach randkowych, a skoro im za bardzo nie zależy to się nie starają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy spore, to po prostu chęć poznania kogoś nowego.
      Też tak myślę, ale wychodzę też z założenia, że jeśli z kimś mi się dobrze rozmawia to warto się spotkać, a nie odwlekać spotkania w realu w nieskończoność. Poznałam ostatnio interesującego faceta, dobrze mi się z nim rozmawiało, jemu ze mną też, ale co z tego skoro nie chciał się spotkać.

      Usuń
    2. No w porównaniu ze mną to jest sporo :)
      No i to jest logiczne myślenie, bo w końcu fajnie jest spotkać się w realu a nie tylko przez internet. Przecież nie musi nic konkretnego z tego wychodzić. Można pozostać tylko znajomymi, ale trzeba chcieć w ogóle się spotkać.

      Usuń
    3. Wychodzę z tego samego założenia. A potem ludzie są rozczarowani bo nastawiali się Bóg wie na co a potem lipa. A uważam, że nawet jeśli byłaby to przyjaźń to już bardzo dużo.

      Usuń
    4. No właśnie, często rozczarowanie jest spowodowane tym, że nasze wyobrażenia mijają się z rzeczywistością. Bo tak naprawdę człowieka można poznać tylko w bezpośrednim kontakcie.
      Tak, przyjaźń to bardzo dużo.

      Usuń
    5. No ale niektórzy niestety myślą inaczej. A właśnie ten facet, z którym dobrze mi się rozmawiało to nie wiem, jakoś dziwnie zareagował - kompletnie pominął ten temat, a ja też nie mam ochoty w nieskończoność czekać aż się zdecyduje. I do tej pory się nie odezwał.
      Szkoda gadać.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam konta na takim portalu i mam do nich dość ambiwalentny stosunek, pewnie właśnie dlatego, że sama nie mam takich doświadczeń, a znam jedynie opowieści i to opowieści różne- świetnych par, które zeszły się w ten sposób i i też znam wiele historii o rozczarowaniach. I zapewne, po prostu, jak to w każdym miejscu w naszym świecie, różnie można trafić:) wszystko jest dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja nauczycielka od angielskiego poznała właśnie dzięki temu portalowi swojego obecnego męża, mają dwójkę dzieci, nawet kiedyś był o nich artykuł na Onecie. Ale zdarzają się różne przypadki, ja właśnie tak poznałam swojego byłego, z którym byłam 1,5 roku więc różnie bywa. Ale mimo wszystko trzeba uważać na kogo się trafia. Mimo wszystko uważam, że to dobry pomysł na poznanie kogoś nowego.

      Usuń
    2. No więc, jak się potwierdza, są właśnie takie ładne związki dzięki portalom. To tak samo, jak udaje się nieraz parom, które spotkały się w klubie, jednym tak, innym nie. I uważać trzeba zawsze i wszędzie:)

      Usuń
    3. Są różne przypadki. Zgadza się. Wszędzie de facto można trafić na miłość, ale takie portale ułatwiają poznanie kogoś nowego.

      Usuń
    4. Jasne, bo też wiele osób jest tam w podobnym, zbliżonym celu mimo wszystko. Więc bywa jakoś łatwiej, tym bardziej, że nie masz od razu bezpośredniej konfrontacji.

      Usuń
    5. Tylko też o to chodzi, że n. piszemy z kimś i jest ok, a potem okazuje się porażka. I tu jest ból :/

      Usuń
  6. Całe życie twierdziłem, że portale randkowe to zło, ale w sumie, może jednak warto się bliżej nimi zainteresować? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korzystałam dwukrotnie z tego portalu. Za pierwszym razem nic nie wyszło, w sensie między mną a chłopakiem, ale kontakt mamy do tej pory, choć to było cztery/pięć lat temu, a z drugim.. Cóż, tu sie zawiodłam, nie wyszło, niemniej wydaje mi się, że kiedyś jeszcze spróbuję. Wiadomo, zawsze można trafić na świra, tak samo jak w realu, ale przed tym chyba uciec się nie da;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja wychodzę z założenia, że po prostu chce kogoś poznać, a wielu ludzi od początku myśli, że to miłość ...

      Usuń
  8. Ja z czystej ciekawości też trafiłam tam trzy razy, poznałam jednego ciekawego faceta, ale ostatecznie niewartego przeniesienia tej znajomości na "realny" grunt. (nadal nie lubię podziałów na wirtualny i realny) Znam związki, które zaczęły się w ten sposób i ludzie są w nich szczęśliwi, ale to chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam ostatnio podobnie jak Ty. Ale to nie wyklucza poznania kogoś. Ja też myślałam, że to nie dla mnie, ale wszystkiego warto spróbować.

      Usuń
  9. Jakoś nie mam zaufania do takich portali... tak jakoś po prostu nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo też miałam wiele obaw, bo nie miałam styku w ogóle wcześniej ale w końcu musiał nastąpić ten pierwszy raz.

      Usuń
    2. Podziwiam. :)
      mi by chyba odwagi zabrakło...

      Usuń
    3. Po prostu to jak każdy inny portal, gdzie możesz mieć styk z różnymi ludźmi. Myślę, że warto :)

      Usuń
    4. Korzystasz tylko z jednego portalu?

      Usuń
  10. ja bardzo mam sentyment do tego typu miejsc:D poznałam tam kilka naprawdę fajnych facetów. Z trzema czy czterema nawiązałam znajomość głębszą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to miejsce jest jak blog - ułatwia kontakt z ludźmi, a co z tego wyniknie dalej to już zależy od jednej i drugiej strony.

      Usuń
  11. Ja na takim portalu poznałam oszusta... Trzeba uważać, nie ważne czy to realny świat czy tylko literki na ekranie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie można trafić na oszusta.

      Usuń
  12. Mam podobne doswiadczenia z portali spolecznosciowych, ciagle jakes propozycje sponsoringu XD ba, nawet od par ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam propozycja od pary, masakra. Jak im grzecznie odmówiłam to nie dotarło :p

      Usuń