czwartek, 23 lipca 2015

114. Przepraszam.

Ludzie są, jednak nie wiem dlaczego tak często odchodzą. Po prostu nagle, bez słowa wyjaśnienia. Od tak, nie bacząc na to, co czuje ta druga osoba. 
Ostatnio dużo przeprosin. Od osób, od których nie spodziewałabym się, że mogą. Jednak wolałabym, żeby nie ranili niż powiedzieli przepraszam. Przecież łatwiej powiedzieć przepraszam niż zmienić swoje zachowanie. Nie wiem, co miałyby zmienić ich przeprosiny w moim życiu. Nagle miałabym im wybaczyć, zapomnień, przejść z tym wszystkim do porządku dziennego ... Każdy ma swoją szansę na wykazanie się.  Potem nie da się odbudować relacji z kimś kogo się zraniło. 



"Apologize" Timbaland ( tłumaczenie )

Trzymam się twojej liny,
Pociągnęłaś mnie dziesięć stóp nad ziemię
Słyszę co mówisz, lecz nie mogę wydobyć z siebie głosu
Twierdzisz, że mnie potrzebujesz 
Potem idziesz i odcinasz się ode mnie, ale czekaj...
Mówisz mi, że ci przykro
Nie myślałaś, że mógłbym się odwrócić i powiedzieć...

Już za późno na przeprosiny, już za późno
Powiedziałem, już za późno na przeprosiny, za późno

Mógłbym zaryzykować kolejną szansę, znieść upadek
Przyjąć strzał dla Ciebie
I potrzebuję cię tak, jak serce musi bić
Ale to żadna nowość - tak, tak

Kochałem Cię płomienną miłością,
Teraz ona przygasa, a ty mówisz...
"Wybacz" jak anioł, niebiosa pozwoliły mi myśleć, że nim byłaś
Ale obawiam się...

Już za późno na przeprosiny, za późno
Powiedziałem, Już za późno na przeprosiny

Już za późno na przeprosiny, za późno
Powiedziałem, już za późno na przeprosiny
Już za późno na przeprosiny, tak-
Powiedziałem, już za późno na przeprosiny, tak-
Trzymam się twojej liny, pociągnęłaś mnie dziesięć stóp ponad ziemię...

26 komentarzy:

  1. Jeżeli przeprosiny są szczere i łączą się ze zmianą zachowania to są ważne. Ale jeżeli to tylko słowa - równie dobrze mogłoby ich nie być.
    Piosenkę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę dokładnie tak samo jak Ty. Co mi z przeprosin kogoś kto sobie przypomniał o mnie po 5ciu latach.
      Ja też lubię tą nutę.

      Usuń
  2. Czasami same przeprosiny to za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, tym bardziej, że to były przeprosiny wymuszone przez rodzinę tej osoby i nagle sobie przypomniał o mnie po pięciu latach i wcale się nie zmienił.

      Usuń
  3. podpinam się pod komentarzem wyżej... Słowa to tylko słowa przeprosin. Co innego jeśli zmienią sie w czyny, ale nie każdy ma na to cierpliwość

    OdpowiedzUsuń
  4. Życie to ciągłe pasmo radości i smutku. Naprzemiennie gorycz i zawody, mieszają się z uśmiechem i szczęściem. Niemniej jednak z każdej porażki należy wyciągnąć odpowiednią lekcję. To duży krok- przyznać się do winy i zebrać na szczere przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shadow, czy coś się stało, że się nie odzywasz?

      Usuń
    2. Jak się okazało - nie były to szczere przeprosiny. Tylko tak kazała mu matka, po za tym on nic się nie zmienił, więc nie wiem co chciał tym wszystkim osiągnąć.

      Usuń
    3. Odzywam się wtedy kiedy mam czas.

      Usuń
  5. Takie przeprosiny bywają naprawdę zaskakujące.
    Zawsze jednak trzeba patrzeć, czy to tylko słowa, czy coś więcej się za nimi kryje - prawdziwa skrucha i chęć naprawienia błędu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zaskakujące. I to od osoby, od której bym się nie spodziewała. Ale to nie było szczere przepraszam. Ten facet jest nienormalny. Nie wiem czego ode mnie oczekiwał po tym wszystkim. Że przyjmę go z otwartymi rękami i wpadnę w euforię po tym wszystkim.
      Dokładnie jest tak jak piszesz.

      Usuń
    2. Nic więcej nie zrobił, nie powiedział, niż to 'przeprasza'?

      Usuń
    3. Zaczął mówić tylko jakieś brednie, co do mnie czuje, ale jakoś nie specjalnie wierzę w jego szczerość. Po za tym przypomniał sobie o mnie po tylu latach, które przecież minęły.

      Usuń
    4. Może myślał właśnie, że będziesz tak naiwna, że mu wybaczysz i będzie znów z Tobą?

      Usuń
    5. Możliwe całkiem. Do starych i zakończonych relacji nie wracam. Po za tym po tym czasie widzę, że to nie jest ktoś dla mnie, jeśli nawet zdecydowałabym się mu wybaczyć i dać kolejną szansę.

      Usuń
  6. Wiesz ale czasem trzeba dać szansę drugiemu człowiekowi. W końcu zmiany nie następują bardzo szybko ale dochodzi się do nich małymi kroczkami.A jeśli są szczere czemu nie spróbować naprawić tej relacji?Chyba że sama się przekonasz że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jemu nie warto. Przypomniał sobie o mnie po 5 latach i niestety nic się nie zmienił, a ja nie potrzebuje w swoim życiu takiego kogoś. Z resztą to jest człowiek niezrównoważony emocjonalnie. To nie są szczere przeprosiny bo tak kazała mu matka ...

      Usuń
  7. Hmm. Najgorsze jest to gdy 'przepraszam' jest rzucone z obowiązku, powinności, bo chyba trudno w dzisiejszych czasach usłyszeć to szczere, dojrzałe, z którego płyną jakieś wioski, które mogą pociągnąć zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to było takie przepraszam, bo namówiła go do tego matka, ale nie wiem czego ode mnie oczekiwał po takim czasie jaki minął. Ale jedno jest pewne, że nic a nic się nie zmienił, a ja nie potrzebuje takiej znajomości, kiedy ktoś mnie zranił, bo przecież nie ma pewności, że nie zrobi tego kolejny raz.

      Usuń
  8. Zależy od tonu przeprosin, czy są na siłę czy od serca ;)
    Hej, hej, sorki, ale ostatnie 5 tyg nie miałam w ogóle dostępu do neta ani pl tv, nawet nie wiem co się w kraju działo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tu było na siłę, po za tym on kompletnie się nie zmienił. Nie wiem czego oczekiwał, chciał, żebym wróciła :p Żałosne.
      Poczytaj wcześniejsze notki w wolnym czasie. Czekałam na jakiś odzew z Twojej strony :)

      Usuń
    2. Poczytam tylko nieco odpocznę bo jestem mega zmęczona po podróży ;/ muszę trochę odespać ;) nienawidzę podróżować busem :(

      Usuń
  9. Ja jestem zdania, że odchodzą bo nie znaczymy dla nich nic więcej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe i ja jestem takiego zdania.

      Usuń
  10. No wiadomo, lepiej żeby nie ranili niż przepraszali, ale to chyba dobrze, że przepraszają. Jeśli żałują, jeśli chcą się zmienić to jeszcze lepiej, można, a nawet trzeba wybaczyć. Co nie znaczy jednak zapomnieć - ciężko jest odbudować raz stracone zaufanie. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeprosiny bez obietnicy czy choćby próby poprawy nie są nic warte.
    Zawsze powtarzam "Na co mi Twoje przepraszam, skoro i tak mnie boli??"

    OdpowiedzUsuń