poniedziałek, 13 lipca 2015

110.

Wybaczcie mi nieobecność na blogu, ale znów mieliśmy awarię na sieci tym razem spowodowaną przez burzę.
Nie potrafię tu pisać, nie potrafię tu być jak kiedyś. Jestem zbyt naiwna, zbyt łatwo wierzę w ludzi, w to, że przecież każdy zasługuje na szansę i przez to najbardziej obrywam. 
Od rozstania minęły 4 lata. Wtedy zawalił się mój cały świat. Czułam się tak jakbym była martwa. Czułam się tak jakbym umarła za życia. Czas mijał. Powoli wychodziłam z dołka, po czym dowiedziałam się, że zaledwie po 10 miesiącach odkąd nie byliśmy już ze sobą -  ma inną. I to wcale nie byłoby najgorsze. Po rozstaniu wcale nie próbował wyjaśnić sprawy ani walczyć o to, żeby było tak jak kiedyś ... Po pół roku oświadczył się jej, a przecież razem mieliśmy wspólne plany na przyszłość. Mówiłam sobie, że może byliśmy za młodzi, ale przecież szybko się pocieszył. Jego obietnice stały się nic nie znaczącymi słowami. Po dwóch kolejnych latach wzięli ślub, a teraz mają dziecko - po 9,5 miesiąca małżeństwa. Niby nie ma to żadnego znaczenia, zbyt wiele czasu minęło, żebym miała do niego jakiekolwiek uczucia. Ale mimo wszystko zabolało, że wszystko to, co kiedyś mieliśmy mieć razem - dom, rodzinę, dzieci - stworzył z kimś innym. 
Poczułam się beznadziejnie pusta. Kompletnie pozbawiona uczuć. Wprawdzie pojawiło się od tamtego czasu kilka znajomości, niektóre poważniejsze. Pokochałam ponownie, ale co z tego, skoro każda z tych relacji się rozpadła? I wcale nie szukałam po nim pocieszenia, bo ponownie związałam się z kimś po 3 latach.
Trochę robi mi się smutno kiedy kolejna koleżanka wychodzi za mąż albo będzie mieć dziecko. Kolejny raz zawalił się mój świat kiedy pojawił się Łysy, niby był a wcale go nie było. Postanowiłam uciąć tą relację na zawsze.
Wciąż żyję nadzieją, że spotkam kogoś, kto na zawsze odmieni moje życie.

56 komentarzy:

  1. Choć nis wiem co czujesz, bo to mój pierwszy poważny związek, ale zapewne to nic przyjemnego patrzeć na szczęście kogoś z kim wiązało się przyszłość, zwłaszcza gdy ta osoba tak szybko się pozbierała po rozstaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do układania sobie życia po swojemu i do szczęścia. Ale w tak krótkim czasie dostał od życia tak wiele. Każdego dnia budzi się z myślą, że ma dla kogo żyć ... a ja żyję z dnia na dzień. I jemu zależało na wspólnej przyszłości. Nie tylko mi. Ale czasem tak bywa, mimo wszystko mam jeszcze nadzieję, że trafię na kogoś odpowiedniego.

      Usuń
    2. I to jest niesprawiedliwe, że jedni dostają tyle szczęścia na raz od życia a inni muszą na nie czekać i to czasami bardzo długo.
      Na pewno trafisz na kogoś odpowiedniego. Nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie spotka się miłość.

      Usuń
    3. A przecież żeby żyć wystarczy osoba, która jest blisko i która kocha i chyba tego najbardziej mi brakuje.
      Czasem może jedni szybciej drudzy wolniej trafiają na tą właściwą osoba. Wiem, dlatego co chwila poznaję kogoś nowego i nie zamykam się.

      Usuń
    4. Tak, dużo latwiej jest żyć, gdy się wie, że ktoś kocha i tęskni, gdy można razem planować przyszłość tą bliższą i dalszą.
      I dobrze robisz, bo dzięki temu możesz spotkać wiele wartościowych osób.

      Usuń
    5. A ja jakoś nie mam w tym wszystkim szczęścia ...
      Bo nie o to chodzi, żeby zamknąć się na innych. Mimo wszystko wierzę, że są wartościowi ludzie a tak bardzo lubię poznawać nowych ludzi.

      Usuń
    6. Może za bardzo ufasz ludziom...
      Niektórzy nie potrafią się od razu otworzyć na innych ludzi przez co wiele tracą.

      Usuń
    7. No wiesz, komuś zaufać trzeba ... A nie sprawdzać, kontrolować ... Tak się niestety nie da zbudować relacji.
      Wiem, tak się zdarza i to często, ale lubię ludzi i jakoś łatwiej mi było w ciężkich chwilach.

      Usuń
    8. Nie chodziło mi o kontrolowanie. Źle napisałam, raczej chodziło mi o to że za szybko ufasz ludziom. Mnie to trwa dość długo.
      To rzeczywiście prawda. Gdy się jest wśród ludzi łatwiej się dochodzi do siebie niż gdy się jest pozostawionym samemu sobie.

      Usuń
    9. To nawet nie chodzi czy szybko czy nie, bo uważam, że np. jeśli ktoś chce zdradzić to i tak zdradzi i to raczej nie chodzi o szybkość zdobywania zaufania, bo zaufanie można stracić zawsze. Gorzej je odzyskać. Tu jest kwestia tego jak dana osoba podchodzi do związku.
      Poza tym jak się ma towarzystwo to nawet można pogadać na pewne tematy i spojrzeć na problem z zupełnie innej strony.

      Usuń
    10. Może masz rację. A odzyskać zaufanie jest bardzo ciężko.
      Tak, to jest duży plus, dzięki temu można wiele zrozumieć.

      Usuń
    11. Znajomi mojej mamy rozstali się po ponad 30 latach a ta kobieta miała cały czas zaufanie do męża, a on po prostu z dnia na dzień odszedł do młodszej.
      Zrozumieć, wygadać się, wtedy jest po prostu łatwiej.

      Usuń
    12. To jest okropne,że po tylu latach razem ludzie przestają się kochać.
      Zdecydowanie tak, choć towarzystwo tez musi być odpowiednie.

      Usuń
    13. To jest najgorsze kiedy jedna z osób odchodzi do kogoś innego bo nagle jej miłość się skończyła. Nagle tak bliscy sobie ludzie stają się tacy dalecy.
      Oj tak. Koniecznie musi być odpowiednie.

      Usuń
    14. No właśnie - jak miłość może nagle się skończyć skoro rodzi się przez dłuższy czas.

      Usuń
    15. Najwidoczniej może się skończyć, nie mamy wpływu na uczucia innych.

      Usuń
    16. Nie wiem... Jeżeli coś się psuje pomiędzy parą to należy interweniować i próbować to naprawić. A jeżeli nadal jest źle to wtedy można pomyśleć o rozstaniu, a nie takie hop i już Cię nie kocham.

      Usuń
    17. Też myślę, że trzeba próbować naprawiać problemy, ale są tacy ludzie, którzy oczekują od partnera jasnowidzenia, nie rozmawiają z nim o swoich kłopotach albo o zmianach w związku i potem wychodzi jak wychodzi, że odchodzą.
      Też tak miałam, że partner nagle mi oznajmił, że odchodzi i w zasadzie tyle, bez podania konkretnej przyczyny.

      Usuń
    18. No tak, jasnowidzenie jest teraz powszechne.
      Nie rozumiem takiego zachowania.

      Usuń
    19. Ja też tego nie rozumiem, ale po prostu czasem ludziom brakuje czegoś w związku dlatego odchodzą nic nie tłumacząc. Nie potrafię tego zrozumieć.

      Usuń
    20. Więc albo nie da się tego zrozumieć, albo jesteśmy głupie.

      Usuń
    21. Czasem mam wrażenie, że w ogóle tego świata nie rozumiem i chyba nie jestem w stanie zrozumieć myślenia ludzi ...

      Usuń
    22. Wiesz, ze ja mam podobnie. Tylko nie wiem, czy to ja jestem taka dziwna, czy ten świat taki jest.

      Usuń
    23. Chyba po prostu mamy swoje zasady a ludzie robią tak jak im pasuje ...

      Usuń
  2. Takie sytuacje potrafią zaboleć nawet po długim czasie, tym bardziej, że takie obietnice związane z wspólną przyszłością mocno odcisnęły się na Twoim sercu. Ale żyjesz tu i teraz, choć nieraz jest ciężko i los daje się we znaki, to ja wierzę, że w końcu znajdzie się ktoś, kto na Ciebie zasługuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mimo wszystko ta "znajomość" nie jest mi obojętna, bo przecież kiedyś był dla mnie kimś ważnym. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś odpowiedni.

      Usuń
  3. Też wiem co przeżywasz, co czujesz. Moja pierwsza wielka miłość ma żonę, dziecko. Pamiętam moje emocje, gdy dowiedziałam się, że jest z kimś, potem, że bierze ślub, a potem że będzie ojcem... A teraz nie czuję już nic myśląc o nim.
    "Wciąż żyję nadzieją, że spotkam kogoś, kto na zawsze odmieni moje życie."- chcę tego samego. I chce, żeby to moje życie odmieniło się na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, przez ten czas wszystko powoli się zatarło, straciło blask - to wszystko związane z nim. Przestałam mieć do niego jakieś uczucia - po prostu stał się dla mnie obojętny, ale jakoś dziwnie się po prostu poczułam ... Że mimo wszystko udało mu się, zazdrościłam im ich miłości i tego, że są razem szczęśliwi a ja jakoś nie potrafię się w tym wszystkim odnaleźć.
      Mam nadzieję, że los się odwróci i że i w naszym życiu zawita miłość i szczęście już na zawsze.

      Usuń
  4. Nawet, jeśli już się kogoś nie kocha, ale był z nim blisko po prostu, gdy pewne rzeczy wychodzą z przeszłości- trudno być wobec tego obojętnym. Zawsze po prostu zostaje w nas jakiś ślad, a ujawnia się on zwłaszcza wtedy, gdy mamy jakiś gorszy okres w życiu po prostu...
    Ale najważniejsze, to mimo tego bólu nadal się nie poddawać. I wiem, że ty się nie poddasz, gdy tylko ten ból opadnie, a pewne zawirowania po prostu się uspokoją. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ludzie, których kochaliśmy po prostu nigdy nie pozostaną zupełnie obojętni.
      Nie poddam się i mam nadzieję, że w końcu los się uśmiechnie :) Dziękuję za słowa wsparcia.

      Usuń
  5. Ja mocno wierzę w to, że ktoś na Ciebie czeka i ciągle Cię szuka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby tak było, ale po tym wszystkim jakoś ciężko mi uwierzyć. Inni jakoś mają więcej szczęścia w swoim życiu ...

      Usuń
  6. Na pewno spotkasz tego jedynego! Nie trać nadziei. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie wolno się poddawać ani tracić nadziei !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z czasem (mam nadzieję) i dla Ciebie przeszłość odejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już odeszła i to dawno, ale jakoś się dziwnie poczułam.

      Usuń
  9. Mnie do dziś ciężko jest uwierzyć w "nie kocham go już"... Ja wierzę, że takie uczucia w nas zostają, nie znikają od tak, nawet jeśli zakochani od siebie odchodzą. I mogłabym powiedzieć, że czas leczy rany... ale wiem, że nie leczy. Przyzwyczaja nas do nowej sytuacji i pozwala nabrać dystansu. Ale samotność zabija, powoli i chyba boleśnie... Niemniej ja wierzę, że spotkasz w życiu kogoś przy kim zrozumiesz dlaczego z nikim innym Ci nie wyszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam inaczej. Czasem ludzie zabijają uczucie robiąc różne rzeczy i przekraczając granice wytrzymałości tej drugiej osoby za bardzo. A powinno się dbać o uczucie. Ale z tym czasem się zgodzę, że czas mija, i dociera do nas, że pewnych rzeczy nie da się zmienić, zapomnieć. Przeszłość będzie z nami zawsze, ale trzeba umieć ją zamknąć i żyć nowym życiem.

      Usuń
  10. Życie ma plan dla każdego z nas. Trzeba być przygotowanym na rozpady, przykrości, ale to nie znaczy, że nie zasługujemy na miłość. Trzeba wierzyć, że jest ktoś, z kim ułoży nam się w życiu. Ktoś, przy kim będziemy szczęśliwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko wierzę, że znajdzie się ktoś odpowiedni. :)

      Usuń
  11. Kurcze. Wszystko jest takie przewrotne. Może po prostu trzeba jeszcze poczekać, by znaleźć kogoś naprawdę, naprawdę dobrego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ile można czekać? Nie zamknęłam się, mam trochę znajomych ale tak naprawdę ciężko kogoś do siebie dopasować.

      Usuń
    2. Podpisuję się tym rękami i nogami... Czekanie.. wieczne czekanie w końcu może zmęczyć. Jak nie ma się nawet gwarantu, że ono coś da.

      Usuń
    3. Jak patrzę na niektórych ludzi to mają tyle szczęścia w sferze uczuć ... a ja ... totalna beznadzieja, ale mam nadzieję, że i do mnie się w końcu los uśmiechnie. Bo przecież nie zawsze jest źle.

      Usuń
    4. Wiadomo, że nie jest źle... Ale zawsze mogłoby być lepiej :)

      Usuń
  12. Życzę Ci takiej osoby z całego serca.
    Życzę Ci, żebyś odnalazła spokój i szczęście.
    Ściskam. =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w końcu się uda!
      Dziękuję i Tobie życzę tego samego!
      Całuje mocno Ciebie i Małą :)

      Usuń
  13. Na każdego przyjdzie czas, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kiedy? Ja też chciałabym mieć rodzinę, dzieci a jak ktoś pojawi się za 20 lat?

      Usuń
  14. Myślę, że powinnaś przestać to rozpamiętywać i interesować się jego życiem. W ten sposób nigdy się nie wyleczysz. Wiem, że to trudne, ale zacznij żyć własnym życiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja ani nie rozpamiętuje ani nie interesuje się jego życiem. Żyję własnym życiem i jest mi dobrze.

      Usuń
  15. Rozstałam się po 5 latach związku i wspólnych planach na przyszłość. W ciągu 3 lat wzięłam ślub i urodziłam innemu dziecko. Teraz wiem, że to rozstanie musiało być.. A wiesz dlaczego? Bo skoro tak się los potoczyły, to znaczy że nigdy nie kochalam go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa w związkach. Chociaż czasem nam się wydaje, że to miłość, a po czasie wychodzi co czujemy. Po prostu było mi przykro z tego powodu, ze w tak krótkim czasie tak jego życie się potoczyło, a moje w zasadzie stanęło w miejscu.

      Usuń