wtorek, 19 maja 2015

99.

XYZ

Dzisiaj była taka sytuacja. Szłam do sklepu. Akurat zupełnym przypadkiem, bo wcześniej nie udało mi się rozmienić pieniądze. Pewnie gdyby mi się udało to pewnie nawet bym nie wiedziała, że łazi po osiedlu. Patrzę, w uliczce na przeciwko sklepu - stoją jego znajomi, i chyba musieli mnie wcześniej widzieć, bo go ostrzegli. On myślał, że ja go nie zauważę, ale po prostu uciekał. Zachowałam zimną krew. W pierwszym momencie myślałam, że go rozszarpię. Ale on chyba obawiał się tego, co zrobię kiedy staniemy twarzą w twarz i kompromitacji przy koleżkach. Ale gdybym zareagowała to by pomyślał może, że bardzo mi na nim zależy. To on ma się czego wstydzić, bo naopowiadał bajeczek, sam się skompromitował a teraz zachowuje się jak tchórz. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Chyba nie myślał kompletnie o tym jak to wszystko się potoczy.

32 komentarze:

  1. Zapewne wydawało mu się, że trafił na głupią dziewczynę, a Ty przecież taka nie jesteś. Nie warto, nie zniżaj się go jego poziomu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślał, że jestem tak głupia, że naopowiada mi miłych słów i od razu po prostu wskoczę mu do łóżka, a nie jestem pierwszą lepszą, która po prostu nie wie o co chodzi. Co za sytuacja.

      Usuń
    2. Wiem o tym, że nie jesteś taka. Faceci to idioci - po raz kolejny to udowodniają.

      Usuń
  2. szkoda, naprawdę szkoda... po wcześniejszym opisie i to tych wyznaniach zapowiadało się całkiem COŚ fajnego. a teraz nie dość że jego zachowanie dziecinne, i ta B. jakaś... ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Żałuję, że byłam aż tak głupia i dałam się wciągnąć w to wszystko.

      Usuń
    2. ale przede wszystkim dlatego Ci te wyznania mówił??? tego nie mogę zrozumieć... to najbardziej w tym jest nurtujące

      Usuń
  3. No jak dla mnie to on nie ma prawa nazywać się facetem. Tchórz! Jego zachowanie przypomina zachowanie nastolatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślał, że go nie zauważę. A jednak. Ale sytuacja beznadziejna. Najgorsze jest to, że ja się czuje beznadziejnie w tej sytuacji. Żałuję, że dałam się w to wciągnąć. Najgorsze jest to, że mu zaufałam.

      Usuń
    2. No wcale Ci się nie dziwię. Ale myślę, że nie powinnaś mu pokazywać, jak bardzo to przeżywasz. Niech myśli, że spłynęło to po Tobie jak po kaczce.
      Szkoda, że po jednym rozczarowaniu spotkało Cię kolejne.

      Usuń
    3. Po nim można się spodziewać wszystkiego. I wcale bym się nie zdziwiła, gdyby znów się odezwał. I tak właśnie zrobiłam. Niech on ma problemy z kobietami, skoro postępuje jak postępuje. To on powinien się wstydzić. I doskonale wiedział chyba jak spojrzy mi w oczy po tym wszystkim.
      Jakoś to przełknęłam. Ale przynajmniej było warto przekonać się jaki jest naprawdę.

      Usuń
    4. Myślisz, że miałby czelność odezwać się po tym wszystkim? Miałby tapet.
      On ma problem nie tylko z kobietami ale iz samym sobą.
      Dobrze, że ta znajomość nie trwała dłużej.

      Usuń
    5. Po nim raczej można by było wszystkiego się spodziewać. Bo przecież równie dobrze mógłby do mnie podejść i popisać się przed koleżkami. Skoro pisał do mnie od pazdziernika, tylko mu się nie udawało a teraz mu się udało to szczerze wątpię, że chciałby odpuścić tylko dlatego, że jego zazdrosna baba tak chce.
      Tak, masz rację.
      To prawda. Ale chyba nie myślał, że zechcę być tak na boku?

      Usuń
    6. Tego nie rozumiem, że pisał tyle czasu a teraz odstawił taką akcję.
      No właśnie nie wiem co on sobie myślał.

      Usuń
    7. A wiesz, że wczoraj do mnie dzwonił? Pewnie dlatego, że po prostu obeszło mnie to, że go widziałam.
      Też tego nie wiem. I po co mu to było.

      Usuń
    8. No co Ty? Ja to bym nie miała odwagi. Odebrałaś?
      Dokładnie, po co?

      Usuń
  4. szczeniackie i śmieszne zachowanie dorosłego faceta..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie powiedziane. Jak go dzisiaj zobaczyłam, myślałam, że po prostu wpadnę w szał, a jak już coś mnie zdenerwuje to nie panuje nad sobą. Ale stwierdziłam, że przecież czy warto? To on okazał się frajerem, nie ja. Który nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne czyny.

      Usuń
    2. niestety istnieją jeszcze tacy osobnicy, którzy myślą, że ich nieodpowiedzialne i szczeniackie zachowanie ujdzie im na sucho i mogą robić co chcą i z kim chcą bez żadnych konsekwencji.

      Usuń
    3. Ale coś czuję, że to wszystko się jeszcze nie zakończyło. Cóż, tak bywa jak piszesz.

      Usuń
    4. a z czyjej strony się nie zakonczyło?

      Usuń
    5. Całą ta sytuacja się nie zakończyła.

      Usuń
    6. Nie jestem jasnowidzem, żeby to wiedzieć co. Gdybym wiedziała ponad tydzień temu jak będzie to bym się w to nie pakowała.

      Usuń
  5. Co za tchórz i to kompletnie bez wyobraźni. Że niby co, nie mógł przewidzieć, że tak to się wszystko skończy?

    OdpowiedzUsuń
  6. jak jakiś nastolatek niedorozwinięty, no bez jaj.
    no ale typowy facet " tchórz " czemu mnie to nie dziwi. ehh
    pozdrawiam
    mvegaslas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie już napisałam co sądzę tak łagodniej a tutaj jeszcze dodam..jakby powiedział mój mąż, zachował się jak pizda a nie jak facet. Jak dzieciak po prostu. Nie ma co owijać w bawełnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dzieciak... Najważniejsze, że Ty masz czyste sumienie i nie masz sobie nic do zarzucenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś strzeliłam liścia swojemu byłemu przy jego kolegach. Polecam na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to chciałam zrobić. Ale wtedy miałby pewność, że po prostu ta sytuacja jakoś na mnie wpłynęła. A tak ... Czy ja mam się emocjonować czymś co jest w zasadzie zupełnie nieistotne?

      Usuń
  10. Ale z niego dzieciak! Jak dorosły facet może się tak zachowywać i uciekać????

    OdpowiedzUsuń