poniedziałek, 18 maja 2015

98.

Kiedy dzisiaj do niego zadzwoniłam z czystej ciekawości po kilku sygnałach odezwał się głos:
- Słucham Panią? - odezwała się B.
To pozostawiło mi jasność co do sytuacji. Nie wyprowadził się, ona wciąż jest chyba dla niego ważna a ja chyba się przeliczyłam odnośnie tej znajomości.
Potem ten numer zaczął się do mnie dobijać, ale po co miałam się denerwować i odbierać.
I treść sms jaki dostałam: co znowu dzwonią baby co chwila?
Ale sytuacja ...
Dalej bym się łudziła na ruch z jego strony. Czyli jednak się jej boi.
Dobrze, że między nami nie doszło do niczego więcej.
No to się dowiedziałam ... Że nie byłam pierwsza.
Po za tym co ciekawe - jakim prawem ona odbiera jego telefony, a po za tym gdyby się o niego nie bała to raczej nie miałaby czego się obawiać przecież ...

32 komentarze:

  1. Przynajmniej teraz masz jasność sytuacji. No może nie do końca jasność, bo nadal jest wiele niewiadomych, ale chyba już wiesz na czym stoisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawych rzeczy się dowiaduję, że nie jestem jedyna, że on każdą bajeruje ... Ciekawe dlaczego B. go trzyma ... Z nią może być?

      Usuń
    2. No chyba są razem. Albo ona ma na niego jakieś porządne haki, że się on jej boi.
      No ale skoro on bajeruje każdą dziewczynę/kobietę to nie wiem po co wyznawał miłość.

      Usuń
    3. Nie wiadomo jak tam jest. Ale sama nie wiem w co wierzyć, bo skąd mam wierzyć, że to co ona mówi to prawda? Może tak powiedziała na odczep, a była awantura po moim telefonie. Po za tym ja nie mam dowodów na to, że kręcił z kimś innym bo przy mnie nigdy mu się nie zdarzyło rozmawiać z kimś innym albo smsować. Chyba, że aż tak bardzo się krył. Chociaż zawsze miał włączony dzwiek. Więc bym słyszała. A po za tym z nikim innym go nie widziałam tylko z B. więc nie ma dowodów na to, że miał jakieś inne. Skoro jemu mogę nie wierzyć to jej mam wierzyć? Też nie wiem po co. Przecież to i tak by wyszło. Po za tym, może faktycznie ma haka na niego, bo który facet zgadza się na takie traktowanie jakie ona mu funduje?

      Usuń
    4. No nie wiadomo, ale takie zachowanie przypomina zachowanie zdradzonej kochanki. No chyba że jej się coś ubzdurało.
      Nie wiadomo komu wierzyć, ale najlepiej chyba sobie i swojej intuicji.

      Usuń
    5. Ciekawi mnie tylko jego zachowanie jak mnie spotka.
      Ale tu mi coś nie do końca odpowiada. Bo jeszcze rozumiem sprawdzać telefon ukradkiem kiedy się podejrzewa o zdradę, ale nie odbierać ten telefon. I ciekawa jestem jak się dowiedziała o mnie. Bo kurcze, który facet godzi się na odbiór tel jeśli np. pracuje, albo ma różne rzeczy przy okazji do załatwienia?
      Po za tym on do mnie pisze już z rok. Tylko go zwodziłam.

      Usuń
    6. No takie spotkanie może być bardzo interesujące.
      Może ta baba jest nawiedzona? Ale nawet jeżeli zabrała mu telefon bez jego wiedzy i pousuwała wszelkie dowody Twojego kontaktu to dalej nie wiadomo, dlaczego On się nie odzywa.
      No to tym bardziej jest to dziwne.

      Usuń
    7. Na spotkanie nie trzeba było długo czekać. Szłam dziś rano rozmienić pieniądze. Zauważyłam jego koleżków i co się okazało on też z nimi był. I chyba widzieli mnie wcześniej, dali mu znać i się chował po kątach - myślał, że go nie zauważę. A jednak.
      No i to mnie najbardziej ciekawi. Przecież mógłby nawet przez kogoś się skontaktować, a przecież dużo osób mnie zna na osiedlu to to nie jest problemem.
      Chyba, że jest już mu aż tak wstyd, że po prostu nie wie jak się odezwać.
      A ona - ona jest nieobliczalna, bo który facet da się tak traktować?

      Usuń
  2. no nie.... liczyłam że ucieknie od niej a nie że znowu będzie tel mu odbierać;/ i ten sms....ech:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak odebrałam to powiedziała, że on lubi bajerował, i że jedna, druga, trzecia kobieta. I co ja sobie myślałam, że jestem jedyna?
      Beznadzieja.

      Usuń
  3. Przykro mi że tak to wyszło... Niestety dziś faceci chcą tylko ciupciać... Uważają że skoro kobieta daje się naciągnąć na głodne teksty to można wszystko... Wiesz nie chciałam wtedy tego pisać ale skoro facet od razu na pierwszym spotkaniu rwie się do całowania to niestety chodzi mu tylko o jedno... A jeśli jest starszy od ciebie a jest z tamtą kobietą to tylko żerował na tobie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ich problem, że lubią. Po za tym nie należę do kobiet, z którymi jest łatwo. Wiesz, tak de facto to nie wiadomo jak to jest. A różnica nie jest między nim aż tak duża. To ona jest dużo starsza od niego bo aż 20 lat. Każdemu można wcisnąć jakieś kity.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co dalej z tego wyniknie.

      Usuń
  5. fakt, kontrola telefonu faceta to stan najwyższej niepewności i obawy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak. Ale rozumiem jeszcze sprawdzanie ukradkiem telefonu w celu upewnienia się czy zdradza. Ale odbieranie cudzych telefonów i cały czas ona odbiera jego telefon, a nagle on się nie odzywa - raczej mnie to dziwi, że miałam z nim kontakt cały czas stały w zasadzie bez przerwy a tu nagle nic?

      Usuń
  6. Ta laska jakaś dziwna jest. Skoro Tobie wciska, że on jest taki okropny, a sama się go trzyma rękami i nogami. Coś tu jest nie halo.
    Na moje - on chcę ją zostawić, a ona mu na to nie pozwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej wiesz co mnie dziwi w tym wszystkim - właśnie ten telefon. Bo facet tak sam z siebie by go jej oddał? Wątpię. I może dlatego nie może się ze mną skontaktować, bo nie ma numeru a ona ma jego tel. Bo szczerze to wątpię, że facet, który mnie nagabuje smsami już naprawdę od kilku dobrych miesięcy od tak by sobie odpuścił. I jakoś nie wiem dziwi mnie to, że w ogóle go nie widzę ostatnio, a przecież od piątku minęło trochę czasu a mieszkamy blisko, więc pewnie bym się gdzieś na niego natchnęła.

      Usuń
  7. Uhhh, no nieciekawie, na to wygląda, że to nie tylko wspólne mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko cokolwiek Tobie radzić. Myślę, że jeśli kobieta ma rację to dobrze, że tak się stało teraz niż później. W każdym razie bądź ostrożna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak de facto to nie wiadomo kto mówi prawdę. Na pewno muszę się od tego uwolnić choć mam przeczucie, że to jeszcze się nie skończyło.

      Usuń
    2. Oczywiście, że nie wiadomo...aczkolwiek wydaje mi się, że nie warto się wtrącać tego typu sytuacje.

      Usuń
    3. Gdybym wiedziała jak jest to na pewno bym się nie wtrąciła. Nie mam zamiaru rozwalać kogoś związku.

      Usuń
  9. Ja nie trawię ludzie odbierających cudze telefony. Ogólnie włażących z butami w cudzą prywatność. Ale SMS wymiata :D Nie, no ładna kpina ze strony tego pana. Smutna sytuacja. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. I kolejna niewiadoma, bo nie wiadomo czy ta babka przypadkiem nie blefuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Bo po co miałaby mi to mówić na wstępie rozmowy? Też mnie to zastanawia - to kolejna sprawa. I wiesz co mnie dziwi? Że mieszkamy blisko siebie i kompletnie go nie widać. A po za tym było go ciągle widać.

      Usuń
  11. To.. to jest... nie potrafie ubrać tego w słowa. Odbiera kto inny - okej, jeszcze można zaakceptować. Ale ten sms? On nie zobaczył połączenia na telefonie później? Nie mógł dać znać? wytłumaczyc? dziwne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Też się nad tym zastanawiam. I zastanawiam się nad tym, czy w ogóle chodzi do pracy, bo przecież miałby chyba większą możliwość do kontaktu. Rozumiem, że odbiera ktoś inny ale albo daję telefon tej osobie albo po prostu przekazuję, że ktoś tam dzwonił i że ma oddzwonić. A tu bez echa. Nic mnie już nie zdziwi w tej sytuacji.

      Usuń
  12. Wiesz co, ja nie będę tutaj za wiele mówić, zaraz idę spać, ale jutro odpiszę po pracy na wszystkie maile...i pewne sprawy przegadamy, co?
    Trzymaj się tam jakoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Wszystko to, co chciałam Ci napisać to napisałam. Jak będziesz miała chwilę to poczytaj. :) Będę czekać na to, co sobie o tym myślisz :) Dziękuję.
      Muszę.

      Usuń
    2. No trochę trudno mnie złapać ale na jednego maila już odpisałam, będziemy kontynuować, jak wrócę z pracy, o:) I nie ma za co:)

      Usuń
  13. Olej kolesia, jakiś krętacz, matacz i tchórz. Dobrze, że się chociaż wstydzi a nie cwaniaczy.
    U mnie ładna pogoda, ciepło,słonecznie, ale nie wiadomo na jak długo ;)

    OdpowiedzUsuń