środa, 20 maja 2015

100.

Wczoraj do mnie wieczorem dzwonił. Ale nie odebrałam. Potem rano też dzwonił. W końcu udało mi się z nim porozmawiać. Zadał mi pytanie na wstępie co się ze mną dzieje. A ja się go zapytałam o to samo, w skrócie opowiedziałam mu co B. mówiła, on twierdzi, że się przeprowadził i że nie miał telefonu ...  Powiedział, że mam nie wierzyć w to co ona mówi.
Mamy się w piątek spotkać i porozmawiać, on to zaproponował. I nalegał, że najlepiej będzie jak porozmawiamy.
Szkoda tylko, że ma wyłączony tel, bo podobno ma coś do załatwienia. Ciekawe jak to będzie.
I ten bukiet bzu, który znalazłam dzisiaj pod bramką ...
Coś tu jest nie halo i to grubo, bo by nie widział, że tyle razy dzwoniłam i pisałam? Po za tym kto ze sobą nie zabiera telefonu jak się wyprowadza?
Dopisek: Telefon włączył przed 12 ale co z tego skoro i tak się nie da do niego dodzwonić?

42 komentarze:

  1. nie wierz facetowi i się nie dawaj. jedna mądra rada: jeżeli facetowi zależy znajdzie drogę. trzeba czekać.mężczyźni to zdobywcy. i pamiętaj, że oni nie reagują na słowa. reagują na brak kontaktu (przetestowane przeze mnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mu też powiedziałam, że nie będę dzwonić ani się narzucać. Całkowita racja!

      Usuń
  2. Jakieś dziecinne te tłumaczenia..

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze powiem, że to jego "Co się z Tobą dzieje?" mocno mnie rozbawiło. Że niby to Ty w ogóle się nie odzywałaś i uciekałaś przed nim? Podejrzana sprawa. Jestem ciekawa jak się z tego wszystkiego wytłumaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też w tym wszystkim ciekawi to jak będzie się tłumaczyć. Nic innego. Bo w tym wszystkim jest tyle niewiadomych ... A po za tym mam jakieś obawy i to duże przed tym spotkaniem.

      Usuń
    2. To może nie idź sama. Weź jakieś koleżanki, niech siądą niedaleko Was... Intuicji i przeczuć warto słuchać.

      Usuń
    3. Ciekawa jestem czy w ogóle dojdzie do spotkania bo jak na razie wczoraj chwilę gadaliśmy i potem wyłączył tel. Więc nie wiem czy w ogóle się zobaczymy.

      Usuń
    4. Nie wiem na co on liczy, zwłaszcza że się tak zachowuje.

      Usuń
    5. Jego zachowanie w ogóle jest jakieś dziwne. Wcześniej nie mógł żyć jak chwilę nie odpisałam na wiadomość. A teraz ... I tak idę się przejść do centrum handlowego, ale jakieś mam złe przeczucia mimo wszystko.

      Usuń
    6. Dokładnie, jego zachowanie zaprzecza słowom.
      A idziesz sama?

      Usuń
    7. Rozumiem, że może się boi, ale mi się wydaje, że ona i tak jest ważniejsza. A wiadomo jaka ona jest i czy jest poczytalna? Po za tym ponoć pląta się po osiedlu, bo się dowiedziałam. I te jakieś uniki jego.
      Tak idę sama.

      Usuń
    8. Może czegoś się dowiesz na spotkaniu. Tylko pytanie czy mu wierzyć...
      A te złe przeczucia dotyczą ogólnie spotkania, czy raczej dalszego rozwoju tej znajomości?

      Usuń
  4. Mam bardzo podobne zdanie do Sylwii. Co za historia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie tylko to, jak będzie się tłumaczył. Chociaż jakoś mam dużo obaw odnośnie tego spotkania i wypadałoby, żeby ktoś dodatkowo mi towarzyszył.

      Usuń
    2. Myślę, że nie zrobi Tobie nic złego...ale w sumie to nigdy nie można mieć pewności..

      Usuń
    3. Niby tak, ale coś mam obawy, że B.może się dowiedzieć o tym spotkaniu o ile w ogóle do niego dojdzie, a przecież ja nie wiem do czego ona jest zdolna.

      Usuń
  5. Zobaczymy co powie w piątek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy czy w ogóle się spotkamy, bo jak na razie bez echa z jego strony.

      Usuń
  6. Przykra sprawa... Nie lubię takiego odwracania kota ogonem - ktoś zawinił, a potem pyta się, co się z tobą dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ta sytuacja to w ogóle paranoja.

      Usuń
    2. Więc skończ to jak najszybciej.

      Usuń
    3. On doskonale wie, że z takim kręceniem to nie ma szans. Dla mnie wszystko jest jasne, z resztą wszystko co mi leżało na sercu powiedziałam mu już w środę. I wcale by mnie nie zdziwiło gdyby po prostu się dzisiaj nie pojawił.

      Usuń
    4. Jesteście umówieni na dzisiaj?

      Usuń
    5. Teoretycznie, ale nie wiadomo czy w ogóle będzie. Bo jak na razie bez echa. Zero kontaktu.

      Usuń
  7. zbyt dużo kombinacji.. chyba leci w kulki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to dawno powiedziałam, że tu coś nie gra. I to za bardzo wyszło spod kontroli.

      Usuń
  8. Dziwny ten facet, ale najlepiej będzie jak wyjaśnicie sobie wszystko w rozmowie, bo obecna sytuacja przypomina mi trochę zabawę w kotka i myszkę - raz go na czymś łapiesz, on się z tego wyplątuje i podrzuca kwiatki, a potem znów wyskakuje z wyłączonym telefonem... Coś tutaj grubo nie gra. Myślę, że rozmowa będzie najlepsza. Tylko nie daj mu się omotać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja już z to dawno powiedziałam, że tu coś grubo nie gra. Ciekawa jestem czy w ogóle dzisiaj to spotkanie jest aktualne. Wczoraj miał się odezwać, ale do tej pory bez echa. Nie mam już pojęcia co o tym wszystkim myśleć.
      Rozmowa to podstawa, to fakt. Pod warunkiem, że jest szczera, a ja nie mam pewności, że on znów czegoś nie pokręci.

      Usuń
  9. No tak, niby wszystko dobrze, tłumaczenia jakoś strasznie naiwne a fakty mówią same za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  10. ech jak dla mnie sytuacja jest za bardzo niepojęta i zagadkowa... nie wiem czy rozmowa coś zmieni z nim..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, tym bardziej że unika kontaktu jak może.

      Usuń
  11. A może teraz czas tak pokierować tym co jest między Wami, żeby to on pokazał czy mu zależy? Niech to on czeka na telefon od Ciebie, niech on się zastanawia dlaczego się nie odzywasz, niech on wykaże inicjatywę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że on już miał okazje się wykazać i załatwić wszystkie sprawy, ale jakoś tego nie zrobił. Kiepsko to widzę wszystko.

      Usuń
  12. Marne tłumaczenia, wg mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Próbuje cię brać na kwiaty przy tym całym zamieszaniu jakie robi, serio? Już bez przesady...zastanawiam się coraz bardziej, czy jest o czym rozmawiać. I jak? Skoro nie ma pewności, co może być prawdą, a co nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiadomo czy w ogóle dojdzie do spotkania :p Po tym jak się zachowuje, zero odzewu. No właśnie, nie wiem jak z nim rozmawiać, skoro ja jestem tylko wtedy jak on sobie przypomni o mnie i jestem dla niego takim zapasem ... Nie wiem na co. Nie wiadomo czy w ogóle ktokolwiek z nich mówi prawdę, byleby dbać o własne interesy. Powiedziałam mu co o nim myślę, a założę się, że przez cały ten czas jest z nią stąd ten brak odzewu.

      Usuń
  14. mam nadzieję, że udało Wam się spotkać i porozmawiać, bo Ci się to należy! należą Ci się wyjaśniania! chociaż jak cofnęłam się wstecz w Twoich wpisach, to myślę, że on może coś kręcić, coś mi tu śmierdzi... miej dystans kochana do tego! bo on jakiś dziwny! i co to za facet po 30, który jak spotka laskę, przed nią ucieka? czego się boi? z jakiego powodu jest tchórzem?
    jak tam plany na weekend? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dystans i to duży. I mam go po prostu na oku, zgodziłam się na to spotkanie, ale sytuacja jest naprawdę dość pokomplikowana. Nie mam pojęcia dlaczego się boi.
      A dzisiaj idę na zakupy, pewnie po południu się z nim spotkam. No i muszę się dowiedzieć czy w końcu się wyprowadził czy nie. Bo B. niby miała dać mu tydzień czasu na wyprowadzkę.

      Usuń
  15. Podejrzana ta cała sytuacja, aż za bardzo. On coś ściemnia i to na pewno, tylko dlaczego? Mam nadzieję, że udało wam się dziś spotkać i to spokojnie wyjaśnić

    OdpowiedzUsuń