niedziela, 15 marca 2015

85. Stereotypy.

Upalne lato. Jeden z kurortów w północnej Afryce. Z rana wychodzę na basen, żeby się ochłodzić. Ręcznik przewieszony przez ramię, niebieski strój kąpielowy, długie, ciemne włosy. Na nosie ciemne okulary. Na krześle pod parasolem on. Je śniadanie i pije swoje espresso. W jednej  chwili nasze oczy się spotkały. Jedna magiczna chwila. Wysoki, przystojny szatyn.
- Hi! How are you? - usłyszałam. Tuż obok mnie pojawił się on z nieziemskim uśmiechem.
- Hi! Fine, thanks. And you?
- Great! Maybe walk at evening? - zaproponował.
- Yes, it is great idea.
- What's your name?
- S.
Zgodziłam się na spacer wieczorem. Porozmawialiśmy, trochę spędziliśmy czasu ze sobą. Zapoznaliśmy się. Był tu z przyjaciółmi. Gorący, letni wiatr muskał nasze ciała. Czułam się bezpiecznie w jego towarzystwie. Umówiliśmy się na kolejny ranek, na wspólne śniadanie. Potem wspólne wyjście na basen. Zajął swoje miejsce na leżaku i obserwował moje ruchy podczas pływania. Kiedy wyszłam z basenu, otulił mnie ręcznikiem. Wieczorem wybraliśmy się na bilard. Cudowne chwile sam na sam. Po raz pierwszy spotkałam bratnią duszę, przy której poczułam się po prostu dobrze. W tej relacji nie było nic fizycznego. Po prostu chodziło o miłe spędzenie razem czasu. Wiele magicznych momentów. Spędziliśmy razem cudowny tydzień. Któregoś wieczoru wybraliśmy się na dyskotekę. Było świetnie. I pomyśleć, że poznaliśmy się w tym samym miejscu pierwszego wieczoru - na hotelowej dyskotece.

Dlaczego to piszę? Żeby pokazać, jak wiele różni się od stereotypów. Że muzułmanie nie są tacy jak większości ludzi się wydaje. Najbardziej magiczne chwile spędziłam wśród nich. I przyjaźń damsko-męska jest możliwa, nie było między nim a mną bliskości fizycznej. Poznałam tam wspaniałych ludzi. I to właśnie stamtąd wyniosłam najwięcej wewnętrznego ciepła i uśmiech.

Wybaczcie, że nie było żadnych nowych notek jakiś czas. Ale miałam sporo spraw do załatwienia, nauka, studia, zajęcia pochłaniają sporo czasu. I w dodatku od wczoraj trzyma mnie przeziębienie, bo na wydziale i na osiedlu panuje grypa, która oczywiście musiała dopaść mnie jako jedną z ostatnich osób, które jeszcze nie chorowały w tym roku. Pewnie zaraziłam się od znajomego, który wczoraj wpadł do mnie, ale oczywiście on nie był chory tylko jego najbliższa rodzinka. Jak zadzwoni to dostanie ochrzan :p

108 komentarzy:

  1. Każdy jest inny.Ze mną też na portalach międzynarodowych rozmawiają Azjaci nie mają tego stereotypu Polaka pijaka i złodzieja,a oni też są całkiem w porządku i o wiele milsi niż Europejczycy z którymi też miałam możliwość rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można oceniać kogoś przez pryzmat czegoś. I warto poznać inną kulturę i innych ludzi, żeby się przekonać jak faktycznie jest.

      Usuń
  2. Mimo tego I tak mam pewne zastrzeżenia co do tych ludzi. Mieszkam w Londynie więc też mam trochę inny pogląd na to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz ja też trochę świata zjeździłam i mieszkałam za granicą więc mam jakiś obraz na to wszystko.

      Usuń
  3. Masz całkowitą rację, że nie należy ulegać stereotypom, no bo jeśli jeden przedstawiciel danej grupy społecznej jest zły, to nie wolno twierdzić, że cała ta grupa jest zła. Wszędzie są ludzie dobrzy i fajni, ale też wszędzie są ludzie źli. No ale trudno, tak to już czasem jest w tym chorym świecie... Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Stereotypy to całkiem ciekawy temat. Pamiętam całkiem nieźle zajęcia z socjologii na ten właśnie temat. Stereotypy są po to, żeby ułatwić naszemu mózgów zapamiętywanie. Ale trzeba pamiętać, że skoro jedna cecha jest przypisana danej grupie osób, to nie oznacza, że wszyscy w tej grupie właśnie tacy są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, ale to, że coś łatwiej coś możemy zapamiętać to nie znaczy, że to jest prawda. Dokładnie jest tak jak mówisz. To, że ktoś jest zły z danej grupy społecznej to nie znaczy, że wszyscy tacy są.

      Usuń
    2. Z mózgiem nie wygrasz:p No ale sama musisz przyznać, że w każdym stereotypie jest ziarnko prawdy, bo gdyby tak nie było, to by on nie powstał.
      Stereotyp stereotypem, ale swój rozum trzeba mieć.

      Usuń
    3. Wiadomo. Ale to, że załóżmy ktoś pije na umór to nie znaczy, że reszta też. To po prostu trochę innych obraża. Nie można kogoś oceniać przez pryzmat czegoś.

      Usuń
    4. Zgadzam się. Ale ze stereotypami jest podobnie jak z pierwszym wrażeniem - żeby je zmienić trzeba kogoś lepiej poznać.

      Usuń
    5. Dokładnie tak.
      Choć moje pierwsze wrażenie przeważnie się sprawdza a stereotypy - niekoniecznie mogą pasować do osób, którym się je przypisuje.

      Usuń
    6. No to masz szczęście do oceniania ludzi. U mnie to różnie bywa.

      Usuń
    7. No u mnie też. Potem albo kogoś lubię albo nie i to się raczej nie zmienia. :p

      Usuń
    8. Ja w ogóle ciężko nawiązuje nowe kontakty.
      Ale się u Ciebie wiosennie zrobiło:)

      Usuń
    9. Ja też, ale jest mi łatwiej bo do mnie ludzie lgną podobno :p
      No chciałam coś zmienić w szablonie :)

      Usuń
    10. No to możesz wybierać wśród nowych znajomych:p
      Bardzo mi się podoba:)

      Usuń
    11. Trzeba trafić na dobrego znajomego :p
      To super. Jakoś nie mam talentu do ich tworzenia na blogspocie.

      Usuń
    12. No tu masz rację. Dobry znajomy to teraz skarb.
      Ja to w ogóle nie wiem co i jak, dlatego nic u siebie nie zmieniam.

      Usuń
    13. No ;)
      Ja kiedyś kompletnie nic nie potrafiłam zrobić, a teraz tylko jakieś podstawy. Nic specjalnego.

      Usuń
    14. Przy Twoim "nic specjalnego" moje umiejętności na blogspocie leżą i kwiczą :p

      Usuń
    15. Wystarczy trochę poszperać w ustawieniach szablonu. Ale bywają niezłe osoby w te klocki. Naprawdę to co umiem to niewiele.

      Usuń
    16. Do tego musiałabym mieć komputer albo laptop, bo na tablecie to ciężko cokolwiek kombinować.
      Zawsze więcej niżu mnie:p

      Usuń
    17. No ja korzystam z laptopa swojego, więc pewnie jest łatwiej, a nie wiem jak to jest na komórce czy tablecie.
      ;)

      Usuń
    18. No ja laptopa nie mam - zakończył swój żywot jakiś spory czas temu. A na tablecie bywa różnie: a to się wicśnie nie to co trzeba, a to strona się sama odświeża... Czasami notkę jest mi ciężko napisać.

      Usuń
    19. No to mój na szczęście działa i go lubię :) Może warto pomyśleć o wzięciu laptopa na raty?

      Usuń
    20. W tym momencie to jest niemożliwe. Ale jak tylko będę mogla to kupię sobie nowy. Na razie tablet mi wystarcza.

      Usuń
    21. Trzeba sobie jakoś radzić:)

      Usuń
    22. No trzeba, trzeba:) W prawdzie siostra ma laptopa, ale korzystam z niego tylko w ostateczności.

      Usuń
    23. Ja nie lubię korzystać z rzeczy kogoś. Jedynie jak muszę tzn jak nie mam innego wyjścia.

      Usuń
    24. Dlatego właśnie wolę swój mały ale działający tablet:p

      Usuń
  5. To jesteśmy chore we dwie :( Ominą nas pierwsze wiosenne dni :/ :(
    Piękna historia, taka wakacyjna przygoda :) Lubię takie :)
    Pamiętam jak był szał na to unikanie muzułmanów, bo kilkoro z nich wywiozło Polki i zabrało im paszporty. Później był jeden wielki cyrk w mediach, że oni są złem totalnym. Teraz znów jest bum na muzułmanów, natomiast z tego co wiem, to oni są na ogół bardzo spokojnymi i miłymi ludźmi, a bać się jedynie należy terrorystów. A nie każdy muzułmanin do terrorysta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nam szybko przejdzie. Chociaż ostatnio mnie trzymało 2,5 tygodnia jakoś na jesień chociaż wtedy znacznie gorzej się czułam niż teraz. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do formy :)
      Ja sobie myślę, że ludzie najwięcej wypowiadają się wtedy jak nie znają ludzi, ich kultury i obyczajów. A tak de facto teraz utrzymuje dalej znajomości z niektórymi arabami, tak długo z nikim się nie przyjaźniłam. To naprawdę bardzo oddani ludzie.

      Usuń
    2. Ja mam limit do wtorku - we wtorek mam zajęcia i muszę na nich być :/
      Najłatwiej jest się wypowiadać wtedy kiedy mało się wie, bo fantazja nam wtedy największe pole do popisu daje :P A na poważnie to ostatnio na zajęciach usłyszałam, że tak jak były czasy nazizmu, antysemityzmu, później tolerancji, tak zbliżają się czasy antymuzułmanizmu...

      Usuń
    3. No a ja jutro muszę iść, a za to we wtorek mogę sobie odpocząć. :p
      Ot co. Świetnie to ujęłaś! Hmm, to ciekawe hehe :p Trzeba by było się nad tym zastanowić. Może coś w tym jest.

      Usuń
    4. Musisz? Może jednak lepiej zostań w domu? Przy takich cyrkach grypowych o jakich się teraz słyszy, lepiej wyleczyć każde przeziębienie do końca...
      To mówił historyk doktryn administracyjno-prawnych :P Przynajmniej taki przedmiot prowadzi i na razie wydaje się mieć pojęcie :) Niemniej jednak ja osobiście wolałabym byśmy pozostali przy tolerancji.

      Usuń
    5. No, niestety bo mam ćwiczenia od 12 do 17.30. Potem miałabym zaległości nie do nadrobienia. Wiem, wiem. Ale trochę w sobotę i niedzielę odpoczęłam, nieco doszłam do siebie i jest lepiej. Ale nie tak na 100%. Jakoś dzisiaj przeżyję, i jutro jeszcze się doleczę. Niedoleczone choroby to duży problem potem są tego różne skutki :p
      Tolerancja to takie pojęcie, którego wielu ludzi musiałoby się uczyć.

      Usuń
    6. Ja się tego też boję u siebie, bo myślałam, że dziś będzie już ze mną dużo lepiej tymczasem wcale nie jest a jutro mam zajęcia od 10 do 17 30 i też muszę iść. :/
      Jeszcze się na dobrze w sumie nie rozprzestrzeniła a już jest mowa o powrocie do rasizmu...

      Usuń
    7. No tak jest i co zrobić? Dzisiaj jest już mi znacznie lepiej, posapałam sobie, zrelaksowałam się no i miał kto o mnie wczoraj zadbać hehe :p Już czekał na mnie po zajęciach więc całkiem spoko.
      Szkoda gadać. To temat rzeka, ale po tych wszystkich wydarzeniach to mam takie wrażenie, że ludzie się mało nauczyli na temat innych wiar, kultur ...

      Usuń
    8. Ale Ci dobrze... U mnie bez zmian. Wybierałam się dziś na tą uczelnię i niestety nie dałam rady, bo stwierdziłam, że jak w autobusie a potem na zajęciach mam tylko kichać i smarkać i kaszleć to sobie lepiej i innym tego oszczędzić i coś produktywnego w domu porobić...
      Byłabym skłonna twierdzić tak samo, ale biorę pod uwagę fakt, że terroryści są najgorszymi rasistami chyba od zawsze.

      Usuń
    9. Trzeba o siebie dbać i wyzdrowieć :) No ale w końcu jeden dzień jak sobie odpuścisz to chyba się nic nie stanie? Dobrze zrobiłaś :)
      No, fakt. W emocjach robi się różne rzeczy, choć to żadne usprawiedliwienie.

      Usuń
    10. Właśnie źle, że nie poszłam. I nie wiem czy pójdę jutro, może odpuszczę nawet cały tydzień. Nienawidzę chorować :/
      Nimi nie kierują emocje. Oni mają taki po prostu pogląd i w to wierzą. Emocje są chwilowe, emocjami nie planuje się tak daleko sięgających planów jak porwanie samolotów czy bomby w metrach.

      Usuń
    11. Ja też nie lubię chorować, ale co zrobić? Nie da się na to nic poradzić. No ja pewnie jutro i w czwartek pójdę. A w piątek jeszcze zobaczę.
      To po prostu fanatycy, po prostu ślepo w coś wierzą. Jak czytałam niektóre historie albo np. oblanie kwasem itp. to w głowie mi się to nie mieści.

      Usuń
    12. Trzeba było zapobiegać nie leczyć i z mokrą głową na wiatr nie wychodzić xD Ale ja sobie to jak zawsze tłumaczę - kurowaniem się :P
      No właśnie, a dla nich to jest oczywiste, oni nie rozumieją jak dla kogoś to może być niezrozumiałe, dziwne.

      Usuń
    13. Z mokrą głową wychodzę na podwórko jedynie w lecie :p jak człowiek jest zdrowy to nie myśli o chorobie, dopiero jak coś złapie to myśli jak tu wyzdrowieć.
      Dokładnie tak. Ale to wynika z religii i kultury w jakiej żyją bo dla nich pewnie jest niezrozumiałe co innego.

      Usuń
    14. Żebyś wiedziała. Później jak się wyzdrowieje szybko się zapomina o postanowieniach...
      Wszystko do tego się właśnie sprowadza...

      Usuń
    15. No dokładnie. Ale co zrobić hehe :p
      Ale zawsze będą chyba jakieś uprzedzenia do innych.

      Usuń
    16. Do terrorystów? :) To chyba oczywiste :)

      Usuń
    17. Chodziło mi raczej o wszystkich nie o jakąś konkretną grupę ludzi.
      Do nich zawsze :p

      Usuń
    18. Ale pisałyśmy teraz o terrorystach.
      Oddzieliłam od nich muzułmanów przecież gdzieś na początku naszych komentarzy :)

      Usuń
    19. Terroryści mogą być wszędzie. :p A tak w ogóle przypomniało mi się teraz, że znam jednego anty-terrorystę.

      Usuń
  6. Tu akurat w pełni ci przyklasnę. Jedna z najbliższych mi osób, moja przyjaciółka, zasadniczo przyszywana młodsza siostra, którą znam od 7 lat już, jest właśnie muzułmanką. Jej ojciec pochodzi z Turcji, sama mieszkała wiele lat w Stambule. Znam też właśnie wiele innych osób, mężczyzn, kobiet, którzy wyznają Allaha- i nie ma żadnej różnicy. W ogóle, sterotypy, czy odnoszą się do Muzułmanów czy do ludzi jakiegokolwiek wyznania, czy jakieś stereotypy rasowe- są rzeczą, która strasznie mnie wkurwia. Bo każdy człowiek jest inny, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. I boli mnie to, jak nieraz ludzie są przez to krzywdzeni wręcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. To że jedna osoba jest taka a nie inna to nie znaczy, że naród z jakiego się wywodzi jest taki jak on. Wszędzie są ludzie dobrzy i zli, ale nie można oceniać, że tylko dana społeczność po prostu zachowuje się skrajnie inaczej.

      Usuń
    2. Niestety, nieraz zwykliśmy przypinać łatki, czasem siać powszechną panikę i dlatego, zwłaszcza gdy czujemy jakieś zagrożenie ( jak choćby po atakach na WTC, co strasznie media rozpropagowały, z jednej strony, nic dziwnego) jesteśmy wręcz w swojej stereotypizacji agresywni. A to prowadzi do katastrofy nieraz.
      P.S. Nie wiem czy dotarł mój mail? Bo nie zapisał mi się w wysłanych ani nie mam w roboczych, nie wiem, najwyżej napiszę jeszcze raz :D Ale komp mi rano świrował, więc możliwe, że gdzieś się "zgubił".

      Usuń
    3. No dokładnie. Wiadomo, że zawsze w każdej religii znajdzie się jakiś fanatyk, który dla religii zrobi wszystko. Po za tym ludzie zwykle oceniać kogoś wobec czynów innych a to nie jest do końca w porządku. Po za tym ludzie zazwyczaj mają najwięcej do powiedzenia jak nie mają okazji poznać ludzi z innej kultury, innej narodowości ...
      P.S. Sprawdzałam, ale nic do mnie nie dotarło :( W wolnej chwili napisz jeszcze raz :)

      Usuń
  7. W mojej grupie zajęcia prowadził Irańczyk, mieszkający x lat w Polsce i bardzo miło je wspominam ;)
    Życzę powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiało być ciekawie na takich zajęciach. To z kolei mój dentysta też jest z Iraku ;) Bardzo fajny facet. Znam nawet jego żonę i dzieci.
      Mam nadzieję, że szybko wydobrzeje. :)

      Usuń
  8. To tak jak stereotypy o Rosjanach czy Polakach, na zachodzie Polak to wciąż pijak i złodziej a mieszkamy na biegunie bo u nas zimno i misie polarne biegają -.-' stereotypy są i niestety będą, akurat nie poznałam nigdy muzłumanina, ale wydaje mi się, że sporo też wynika z różnic kulturowych. Oczywiście uważam za bestialskie ich niektóre praktyki, typu możliwość utopienia w basenie za karę córki bo jest ona własniścią ojca. Ale tak samo za bestialstwo uważam gotowanie żywych psów przez Koreańczyków bo mięso jest wtedy lepsze czy to co Amerykanie robili w Iraku i robią w Afganistanie. Oczywiście nie generalizujmy bo nie wszysycy są tacy. Najgorsi są fanatycy a takich w żadnej religii nie brakuje, np. pięknie świdczyło chrzescijanach pewien starszy pan wyzywając tvn na zjeździe Rydzyka i rzucając się na nich z pięściami, sama poznałam babkę która po dwa razy dziennie do kościółka biega, przeklnąć przy niej nie można bo święte oburzenie, ale każdego za plecami tak obsmaruje,że aż uszy puchną. Czy stereoptyp jak ładna to głupia, albo jak nosi okulary to mądra XD ehhh, można pisać i pisać ;)
    I byłaś w północnej Afryce? no wow, zazdroszczę, chciałabym takich wakacji *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak z plotką. Mówienie o kimś jak nie wiadomo czy dana rzecz jest prawdziwa. I ten człowiek wtedy cierpi bardziej. Po za tym trzeba kogoś najpierw poznać, żeby móc cokolwiek powiedzieć na ten temat.
      Całkowicie się z Tobą zgadzam.
      Byłam kilkakrotnie :)

      Usuń
    2. Dokładnie, kiedyś taka zawistna dziewczyna rozpuszczała o mnie niemiłe plotki, moi znajomi puszczali to mimo uszu, ale przez nią czułam się naprawdę nieprzyjemnie. Oczywiście poszło jej o chłopaka, którym ona była zainteresowana a on był zainteresowany mną. Czasy licealne, ale sytuacja jak z podstawówki.
      Wow... Ale fajnie, chciałabym kiedyś pojechać <3
      A po staremu, ale dzisiaj przeszłam rozmowę kwalifikacyjną gdzie oceniono moją znajomość języka na dobry i może niedługo znów wyjadę do pracy :)

      Usuń
    3. Żenada. Zawsze mnie wyprowadzają z równowagi takie sytuacje. Po za tym młodych ponoszą emocje, ale teraz po czasie wiem, że nie da się nikogo zmusić do uczuć. Po za tym jesteśmy tylko ludźmi, mamy różne odczucia.
      To naprawdę ciekawe miejsca, ale ostatnio słyszy się, że niebezpieczne bo przez te ataki, zamachy itp.
      To świetnie :)

      Usuń
  9. Wiesz co, nie jestem "fanka" sterotypów, ale niestety w większości się spełniają - nie mówię, że za każdym razem, bo widać na Twoim przykładzie, że wcale tak nie jest, ale czasem trudno je pokonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że podobnie jak w plotce też jest jakieś ziarno prawdy. To, że coś pasuje jednak do części ludzi nie znaczy, że pasuje do wszystkich i dlatego biorą się uprzedzenia.

      Usuń
    2. Po za tym często ludzie potrafią coś dopisać do plotki i nie wiadomo co jest rzeczywiście prawdą i można kogoś tym zranić.

      Usuń
    3. To też prawda :) Wszak każdy cżłowiek daną sytuację odbiera inaczej :)

      Usuń
    4. No tak, coś w tym jest. :) A niby posługujemy się jednym językiem. :)

      Usuń
    5. Ale czasem po prostu słowa mają różne znaczenie i wydźwięk :p

      Usuń
    6. Wiadomo ;P niestety :P

      Usuń
    7. Ale co zrobić :p Tak jest i się to raczej nie zmieni ;)

      Usuń
  10. Kiedyś i u siebie poruszyłam temat stereotypów. Jakie to wszystko nie przemyślane.
    Ja ogólnie staram się nie oceniać ludzi, których nie znam, a żadnego muzułmanina nie znam. Oczywiście - czasem sobie coś można pomyśleć o nich - zwłaszcza w czasie, gdy organizują te wszystkie zamachy. Ale wiadomo - nie można opinii o tych konkretnych osobach przenosić na wszystkich innych - bo to na pewno jest krzywdzące. Jak każdy stereotyp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to nie przemyślane. Podobnie jak z plotkami. Niby jest w nich jakieś ziarno prawdy, ale ktoś coś przeinaczy, coś dopowie, a potem to się odbija na osobie, o której mowa.
      Najgorzej jest oceniać kogoś o kim się nie ma kompletnie pojęcia. Po za tym trzeba trochę choć poznać inną kulturę, żeby móc się wypowiedzieć.

      Usuń
    2. O tak, plotki to chyba największe paskudztwo. Bo o ile stereotyp ma swoją genezę gdzieś w historii, mimo iż był przez lata przeinaczany, to skądś się wziął. Ale plotka zawsze wyssana jest z palca i wydaje mi się, że uderza w daną osobę jeszcze bardziej, bo się tego po prostu nie spodziewa. A o stereotypach po prostu wszyscy wiemy, jesteśmy świadomi, że gdzieś tam są i nawet jak ktoś nimi w nas "walnie", to wydaje mi się, że zaboli mniej, bo jesteśmy w pewnym sensie na taki pocisk przygotowani.

      Usuń
    3. Po za tym plotki są krzywdzące, bo często nieprawdziwe. Ale ludzie zamiast zająć się swoim życiem, wolą interesować się innymi i o nim mówić. Ale chyba jeszcze sporo musi się zmienić. Ludzie zawsze byli ciekawscy. Chociaż najlepiej poznać kogoś niż mieć jakieś bariery przez stereotypy.

      Usuń
    4. Ja tam zawsze mówię, że jak ktoś wymyśla plotki na temat innych, to ma strasznie nudne życie, skoro musi sobie urozmaicać czas włażeniem z buciorami w życie innych. Współczuć takim ludziom, nic więcej.

      Usuń
    5. Dokładnie. A postawili by sobie jakieś cele w życiu, zaplanowaliby coś, jest wiele rzeczy, które można by zrobić, ale chyba łatwiej chyba siedzieć i gadać i innych. Dokładnie tak, masz rację.

      Usuń
    6. No pewnie, że łatwiej. Sama pomyśl - osiągnięcie każdego, chociaż najmniejszego celu wymaga jakiegoś wysiłku, a tworzenie plotek odbywa się łatwo, szybko i nawet nie trzeba używać mózgu, żeby jakąś głupotę wymyślić. :P

      Usuń
    7. Ot co! A tak w ogóle to słyszałaś coś o mapie marzeń? Fajna sprawa :)

      Usuń
  11. stereotypy skądś się biorą i najczęściej wynika to z zachowaniu garstki osób danej np. kultury przez co reszta ludzi cierpi. i nie lubię jak na wszystkich ludzi patrzy się przez pryzmat kilku, które źle postąpiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze stereotypami to jest podobnie jak z plotką. Niby coś w niej jest, ale ludzie nieraz tak zmieniają znaczenie słów, coś tam dopiszą, że cierpią na tym ci, których to dotyczy.
      Ja też mam podobnie jak Ty.

      Usuń
    2. No dokładnie! A co zrobili nic nie winni ludzie? Mamy się od nich odsuwać, bo ktoś powiedział, że są źli, bo ludzie podobnie do nich robili źle?

      Usuń
    3. I często ludzie właśnie tego nie rozumieją, bo uważają, że np. stereotypy są prawdziwe, ale to, że np. jakaś część społeczeństwa pije to nie znaczy, że robią to wszyscy. I taki morał miał wyniknąć z tej notki, ale ludzie różnie rozumieją dany temat.

      Usuń
  12. Powiem tak - muzułmanów poznałam wielu w swoim życiu. Jeden złamał mojemu koledze rękę i bił kobiety. Kilku innych było świetnymi tancerzami, przyjaznymi, uśmiechniętymi i pomocnymi. Ludzie to ludzie. Zdarzają się dobrzy i źli, dosłownie wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam trochę mieszane odczucia co do przyjaźni damsko-męskiej bo parę razy się na niej zawiodłam ale nie mówię "nigdy w życiu!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze mną bywało różnie. Ale mam kilku przyjaciół-facetów, którzy są naprawdę w porządku i mogę na nich polegać.

      Usuń
  14. swoją drogą ja nie poznałam żadnego obcokrajowca ale wierzę Ci na słowo - że musiał być z niego fajny chłopak :) i jak to nie raz pierwsze wrażenie może mylić podobnie jest z pochodzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu dobry przyjaciel. Do tej pory z kilkoma utrzymuje kontakt. No pierwsze wrażenie może być mylne przez właśnie stereotypy.

      Usuń
    2. fajnie, że Ci się udało Go spotkać :)

      Usuń
    3. Dużo ciekawych ludzi można poznać kiedy się wyjeżdża na wakacje.

      Usuń
    4. tak prawda :) już dawno kogoś tak poznałam na wakacjach.

      Usuń
    5. I w ogóle mam wiele miłych wspomnień.

      Usuń
    6. to fajnie :) będziesz miała co dzieciom opowiadać :D

      Usuń
    7. Chciałabym trójkę, ale może kiedyś :)

      Usuń
  15. e tam stereotypy kazdy jest idnywidualny nie ma co uogolniac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i to jest najlepsze podejście :)

      Usuń
  16. Bo o tym jak jest człowiek nie musi jego wiara i pochodzenie, ale jego czyny i traktowanie innych
    Ojej to się kuruj :* w ogóle jakaś epidemia z tą grypą ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Venus! :)
      No już jest znacznie lepiej po tygodniu chorowania. Prawie doszłam do zdrowia.

      Usuń
  17. Owszem. Moi bracia też skarżą się że leżą plackiem wszyscy i rozsiewają zarazki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej leżeć plackiem niż chodzić i zarażać :p

      Usuń
  18. Trochę schematyczny ten pierwszy dialog (stąd śmiałe przypuszczenie, że nie jest prawdziwie przytoczony - ale nie mam o to pretensji).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i co z tego, że schematyczny? Wszystkie wydarzenia, które opisuje w notkach są prawdziwe i wydarzyły się w rzeczywistości, więc to ja mogę mieć pretensje odnośnie Twojej opinii.

      Usuń
  19. Tak stereotypy są krzywdzące sama się o tym przekonałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ludzie muszą jeszcze wiele zmienić w swoim myśleniu.

      Usuń
  20. uwielbiam stereotypy! to znaczy oczywiście nie szufladkowanie ludzi, ale rozmowy o tym, jacy to są wszyscy Polacy, muzułmanie czy blondynki. to jest po prostu zabawne, przy czym niewiele ma wspólnego z rzeczywistością (chociaż nie powiem, że nic, bo jednak te stereotypy skądś się biorą). znam paru bardzo sympatycznych wyznawców Islamu nie mających nic wspólnego z obrazem, który kreują media.. trzeba po prostu otworzyć głowę i nie hodować nieruchomości umysłu :D

    OdpowiedzUsuń