piątek, 13 lutego 2015

82. Ludzie kartki piszą.

Dziś piątek trzynastego. To już kolejny - piąty - miesiąc odkąd jestem z moim Pysiaczkiem, jak go pobłażliwie nazywam. Postanowiłam trochę poprawić mu humor, bo jego tata ma zwichniętą nogę. Pies go mocniej pociągnął, gdy szedł na spacer z nim. Było ślisko, przewrócił się i problem gotowy. Wysłałam ich obu do szpitala, żeby się upewnić czy nie ma złamania. Tak, faceci po prostu nie myślą i to chyba jakiś cud, że mnie w ogóle posłuchali.

Wpadłam na pomysł, żeby poprawić nastrój J. i jego tacie  więc zostawiłam im kartki - tak mam w zwyczaju wysyłanie, pisanie i zostawianie kartek.
Jedna z nich trafiła do Taty J.
Jedną z powyższych kartek wybrałam dla Taty J. Niech się cieszy. Akurat to była fajna kolekcja kartek, nawiązujących do miast i mody damskiej oraz męskiej.
 

Narcyz i jego partnerka NN ( No-name ).
Kanarkowa rodzina powiększyła się o partnerkę dla Narcyza, która jak na razie jest bez imienia. Ktoś ma jakieś pomysły? No i jeszcze drugi członek rodziny - dziecko Mai i Brad'a.



Dla J.
 
Jak Wam się podobają kartki?

150 komentarzy:

  1. Dobra, teraz trochę się zgubiłam, ale widzę, że norma wróciła że tak powiem :)
    I kartki to świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wróciła norma :)
      To miło mi, że Ci się podobają :)

      Usuń
    2. Ja też :) Co u Ciebie słychać?

      Usuń
    3. A w sumie...największą sensacją obecnie jest to, że jestem chora . Mam półpasiec :D

      Usuń
    4. Biedaku .... jak się czujesz?

      Usuń
    5. Jak to niecenzuralnie mawiają- chujowo, ale stabilnie :D A ty?:) Co tam u ciebie?:)

      Usuń
    6. Może więcej powiem co u mnie w kolejnej notce, nie jest źle, od poniedziałku znów zajęcia no i nic nowego ;)

      Usuń
    7. ok, to czekam na notkę w takim razie:)

      Usuń
  2. Lubię kartki i do dziś mam całą kolekcję kartek z różnych okazji, zazwyczaj urodzinowych albo walentynkowych :)
    Chyba lepiej, mała je, ale jest tak strasznie chuda :( chyba coś na wzmocnienie jej kupię a dziś dam jeszcze lek na brzuszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na półce z książkami miejsce, gdzie mam kartki z wakacji m.in. od Młodego i od dziadka. Dziadek przywoził mi masę kartek i pocztówek.
      Powoli dojdzie do zdrowia, apetyt też się poprawi i będzie jeszcze hasać i brykać :)

      Usuń
    2. Ja mam w szufladzie, w pokoju mamy jeszcze za mało mebli bo się nie dorobiliśmy ;D ale powoli ;)
      Teraz grzeje się na blacie, biedula chciała wskoczyć ale jej się nie udało, spadła to ją tam położyłam, niech ma.

      Usuń
    3. A w ogóle lubię takie rzeczy :)
      Ale najważniejsze, że się poprawiło :)

      Usuń
    4. Coraz większy apetyt ma co mnie strasznie cieszy ^^ wyjada wszystkie smaczki które jej dajemy ^^
      Dopiero teraz skojarzyłam sobie, że była kiedyś taka piosenka "Ludzie listy piszą...", nie pamiętam czy taki tytuł był, ale tekst na pewno ;D
      U mnie dziś pięknie i słonecznie :D a u Ciebie?

      Usuń
    5. No to super :) Cieszy mnie to hehe :p
      No u mnie na przemian. Dziś jest smętnie i chłodno, ale we wtorek było pięknie.

      Usuń
    6. Ja wczoraj na spacer nawet poszłam, ale dziś znów katar mam ;/
      Kiwa już coraz lepiej, apetyt zyskała ogromny :) oj kochana, a jak ja się cieszę, kamień mi z serca spadł bo już w chodziłam po kątach i wyłam.
      I w nic rąk nie potrafiłam włożyć, więc może teraz znów coś lalkowego się wreszcie pojawi :)

      Usuń
    7. No u mnie na osiedlu grypa panuje.
      I super, bardzo mnie to cieszy :)
      No to zdrowiej :)

      Usuń
  3. Jak byłam mała, to miałam cały plecaczek z przedszkola pełen pocztówek. Uwielbiałam je. :D A teraz nie mam pojęcia gdzie są i czy w ogóle jeszcze istnieją.
    Te Twoje bardzo ładne. Początkowo myślałam, że są samodzielnie składane na komputerze i na którymś ze zdjęć jesteś Ty. :D
    Walentynka bardzo mi się podoba. Jest ona z przypinką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na strychu masę pocztówek, kartek itp. Bardzo je lubiłam i nadal uwielbiam :)
      Hehe, ja na jakąś pocztówkę się nie nadaje, ewentualnie J. może mnie mieć na tapecie telefonu ;)
      Tak, była taka kolekcja kartek Walentynkowych z przypinkami, więc skorzystałam z okazji i kupiłam jedną :)

      Usuń
    2. Moich już pewnie nie ma, ale też lubiłam je oglądać i rozkładać po całym pokoju. Kilka najładniejszych sobie zostawiłam i chyba leżą gdzieś w szufladzie.
      Haha, a mnie nikt nie ma na tapecie. Buu.. :( xD
      Bardzo fajna. Ja w ogóle lubię takie tematyczne pierdołki od czasu do czasu. :)

      Usuń
    3. To ja mam poprzyklejane na mojej półce na książki, głównie od Młodego i dziadka - takie pocztówki z wakacji :)
      Wybrał na tapetę tak stare zdjęcie że szok. Ale stwierdził, że mam rozpuszczone włosy i mam ładną piętę :p
      Ja też lubię bardzo :)

      Usuń
    4. Ja kiedyś miałam takie obudowane biurko i wtedy nad biurkiem z każdej strony miałam poprzyklejane pocztówki itp. Nie było ani skrawka wolnego miejsca. Nawet nie wiesz jak mi było szkoda to zdejmować, jak się wyprowadzałam. :P
      Piętę? To ciekawi mnie Twoja pozycja na tym zdjęciu. :D Oni coś mają do tych starych zdjęć. Mój B. wybrał sobie moje zdjęcie kontaktu, na którym mam włosy tak wyblaknięte od słońca, że wyglądam jak blondynka :P

      Usuń
    5. Lubię takie rzeczy :)
      No piętę, bo na tym zdjęciu leżę na brzuchu na dywanie przed lustrem i mam tak założone nogi, że widać mi na nich jedną z pięt. No a to zdjęcie jest zrobione z 8 lat temu, ale niewiele się zmieniłam więc bez różnicy :p

      Usuń
    6. Aaaa - dobra, widzę wszystko oczami wyobraźni. :D
      Nie zmieniłaś się przez 8 lat? Ja jak oglądam zdjęcia to byłam zupełnie inna.

      Usuń
    7. Mam prawie 24 lata a ludzie mówią, że wyglądam na 16 więc czas się zatrzymał dla mnie w miejscu :p

      Usuń
    8. Ale masz fajnie - zazdroszczę Ci. :D
      Chociaż mi też się nieraz zdarza, że proszą mnie o pokazanie dowodu, ale to bardzo rzadko.

      Usuń
    9. Kiedyś miałam taką sytuację, że niosłam piwo i wino i zaczepił mnie facet i pyta mi się czy jestem pełnoletnia, to było 2 lata temu, a ja mówię, że jestem już od 4 lat :p
      A jak szłam do sklepu kupić znajomemu papierosy to też nie dowierzali, że mam więcej niż 18 lat i musiałam dowód pokazać :p
      Niby tak, ale czasem to uciążliwe jest.

      Usuń
    10. haha
      Ja jako dziecko przeważnie wyglądałam na młodszą i denerwowało mnie to - jednak mama mi zawsze powtarzała, że docenię to w dorosłości. No i chyba miała rację. Lepiej wyglądać młodziej, niż starzej niż w rzeczywistości, no nie? :D

      Usuń
    11. No ja wciąż wyglądam na młodszą. Moja mama też tak mówi, że lepiej wyglądać na młodszą :)

      Usuń
    12. :)
      Moja mama np. też wygląda młodziej niż w rzeczywistości, czasem się nawet zdarzało, że na zakupach ktoś tam myślał, że jesteśmy siostrami. :P A ja potem się śmiałam czy to ja wyglądam tak staro, czy ona tak młodo. xD

      Usuń
    13. To macie tak samo jak ja z moją mamą. Wczoraj taka jedna babka zapytała się mojej mamy czy jestem jej siostrą :p

      Usuń
    14. :D
      Chciałabym, żeby w przyszłości i mnie pytali o to czy jestem siostrą własnej córki. xD

      Usuń
    15. Oj tak ;) Ale chyba musimy na to poczekać jeszcze trochę, a po za tym ciekawe czy w ogóle będziemy miały córki haha :p a jak będzie syn?

      Usuń
    16. To może będę wyglądać jak siostra swojego syna. xD
      Ja ogólnie chciałabym mieć syna, nawet dwóch. I córkę. :D

      Usuń
    17. To podobnie jak ja hehe :p

      Usuń
  4. Kartki bardzo ładne :)
    Współczuję tego wypadku na spacerze, licho nie śpi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Ci się podobają :)
      No, ale na szczęście to nie złamanie, więc o tyle dobrze. Ostatnio właśnie było beznadziejnie, bo w ciągu dnia niby ładnie, a wieczorem czasem bywał przymrozek i efekty widać. Niestety.

      Usuń
    2. Dokładnie! W ciągu dnia słońce roztopiło śnieg, a ledwie zaszło, zrobił się szybko przymrozek i na drogach i chodnikach była po prostu szklanka :/ Całe szczęście właśnie, że tata J. ma mocne kości i nic mu się nie stało.

      Usuń
    3. Ale się cieszę bo jest mniej śniegu.
      No ale i tak jest do tej pory obolały, kazałam J. kupić taki niezły żel na tego typu dolegliwości, więc zobaczymy.

      Usuń
    4. Śnieg mi nie przeszkadza dopóki się nie zaczyna roztapiać, ale dla mnie to mogłaby już być wiosna :)
      Oby pomógł :)

      Usuń
    5. To ja wolę jak jest bez śniegu, ale mnie też to denerwuje jak zaczyna topnieć i jest tyle wody, że szok.
      Zobaczymy :)

      Usuń
    6. I jeszcze niech pada i wieje i już można spod kołdry nie wychodzić ;p

      Usuń
    7. Ja mogłabym leżeć i się wygrzewać, ale lubię ruch, więc jak jest ciepło to spaceruję :)

      Usuń
    8. Jak jest ciepło to pewnie że tak! Sama czekam z niecierpliwością na cieplejsze dni.

      Usuń
    9. U mnie się przeplatają, wczoraj było smętnie i szaro.

      Usuń
    10. Ja wczoraj byłam w Warszawie, rany jak było zimno i jeszcze tak wiało, że myślałam, że zaraz mnie zerwie z chodnika :P
      Wróciłam do siebie i było nawet ciepło, nawet wieczorem, ale dla mnie to wciąż za zimno na spacery. Ja nienawidzę zimna xD

      Usuń
    11. Mówili, że będzie wiało, ale coraz bliżej marca, więc cieszę się, że chociaż dni są coraz dłuższe. :) No i będzie coraz cieplej.
      Ja też nie lubię zimna, masz tak samo jak ja ;)

      Usuń
    12. Oj tak, nawet zaczęłam wstawać po 8 a nie po 10 jak zawsze a to już sukces :D
      Jestem zdecydowanie ciepłolubna :D

      Usuń
    13. No to ja staram się podobnie wstawać jak J. oczywiście jak nie mam zajęć :p
      Ja też:p

      Usuń
    14. A o której wstaje J.? :)

      Usuń
    15. Różnie, zależy o której godzinie idzie do pracy, ale przeważnie jak ma wolne to koło 10 :)

      Usuń
    16. No to podobnie jak i ja ;p Mnie ostatnio budzi brat jak jedzie do szkoły i szlag mnie trafia :/

      Usuń
    17. Oj rodzeństwo potrafi wyprowadzić z równowagi ale co zrobić. Ja jestem jedynaczką :p

      Usuń
    18. Nawet nie wiesz jak Ci dobrze ;p

      Usuń
    19. Oj tam, zawsze marzyłam o bracie :) Myślisz, że tak fajnie nie mieć rodzeństwa? Mylisz się ;)

      Usuń
    20. Mam dwóch, młodszych braci i... czasem wolałabym być jedynaczką. Mi się marzyła zawsze siostra:)

      Usuń
    21. Ja zdecydowanie wolałabym mieć rodzeństwo. Siedzenie samemu w domu jak nie ma rodziców ani dziadków jest po prostu smutne, jak cisza brzęczy w uszach.

      Usuń
  5. Miło jest otrzymać taką kartkę. :) Sama od czasu do czasu wysyłam je najbliższym. Fajny gest. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wysłałam, niech się cieszą :)

      Usuń
  6. Śliczne :) Jakie ty masz kochane serduszko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobały :p No mam a jak ;)

      Usuń
  7. ale ładna walentynka :) ja już dawno żadnej nie wysyłałam... muszę się poprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Ci się podoba :) Warto pamiętać o innych :)

      Usuń
    2. tak :) lubię wysyłać kartki na święta i urodziny ale w minionym roku się zaniedbałam :) w tym się poprawię.

      Usuń
    3. Ja też lubię takie rzeczy :) Ja też zacznę jeszcze więcej kartek wysyłać :)

      Usuń
    4. lubię dostawać kartki :)

      Usuń
    5. :) a coraz mniej ludzi wysyła kartki teraz są zastępowane smsami. ;/

      Usuń
    6. Też fakt, ale teraz to wolę np. z J. pogadać na Messengerze. Pisanie listów to kompletnie nie dla mnie, ale kartki są ok :)

      Usuń
    7. wiadomo szybciej jest ;-) też lubię tam popisać.

      Usuń
    8. Godziny dziennie spędzamy na Messengerze albo po prostu rozmawiając bo mamy do siebie darmowe rozmowy :)

      Usuń
    9. o widzisz :) a wiesz,że przez messengera można też zadzwonić jak piszecie na nim przez telefon? i całkowicie za free ;)

      Usuń
    10. Wiem, wiem, ale mamy jedną sieć więc i tak mamy rozmowy totalnie za darmo więc i tak nie płacimy jak gadamy po x godzin dziennie :)

      Usuń
  8. śliczne te kartki! Życz tacie J szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Ci się podobają ;) Dzięki ;)

      Usuń
  9. Fajny pomysł z tymi kartkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że zainterweniowałaś i posłałaś Ich do szpitala.
    Tak dawno nie napisałam żadnej kartki... Wstyd się przyznać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, sami by nie poszli, a jak już to jak coś ich boli. Faceci boją się lekarzy i szpitali hehe :p to był jakiś cud, że poszli.
      Po prostu komunikujemy się innymi sposobami, ale czasem kartka jest więcej warta ;)

      Usuń
    2. O tak. Akurat jeśli chodzi o szpitale i lekarzy to umieją okazać swoją słabość i zapierać się na wszelkie możliwe sposoby żeby tam nie iść. Dobrze, że ich przekonałaś :)

      Usuń
    3. Tak, dokładnie. No trzeba było się upewnić, że nie ma złamania :)

      Usuń
  11. Hah widziałam takie kartki w Rossmanie. Chyba każdą z koleżanką przejrzałam i powiem, że niektóre naprawdę ciekawe i te wpisy w środku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ja ich nie kupowałam w Rossmanie ;) Ale kolekcja fajna, bardzo mi się spodobała więc wybrałam tę, która mi najbardziej przypadła do gustu :)

      Usuń
  12. Kiedyś zbierałam kartki :) do dziś leżą na strychu kartony z tymi kartkami :)
    Teraz zbieram magnezy na lodówkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to masz tak samo jak ja. :) Mam ich stosy na strychu a od magnesów lodówka się ugina, nawet kilka przywiozłam z wakacji :)

      Usuń
    2. No ja właśnie zbieram magnesy takie z różnych miast czy miejsc, na pamiątkę, że gdzieś byłam. Przypominają o miłych chwilach z wakacji czy wycieczek a przy okazji można przyczepić do nich karteczkę z listą zakupów :)

      Usuń
    3. Ja mam z różnych wyjazdów magnesy no i przywozi mi je również rodzina :)

      Usuń
    4. Ja mam dopiero 7 bo to w sumie nowe hobby ale jeszcze wszystko przede mną :)

      Usuń
    5. Ale zawsze przybędzie coś nowego, wiec nie ma co narzekać hehe :p

      Usuń
    6. W każdym roku co najmniej 3 :) a u Ciebie?

      Usuń
    7. Moi znajomi często wyjeżdżają, więc jest ich kilkanaście. Mam magnesy z Egiptu, Tunezji, Indii, Sri Lanki, Australii, Włoch, Hiszpanii, Francji ... Ale jest tego jeszcze znacznie więcej :)

      Usuń
    8. To znaczy, że jeszcze dużo przede mną :)

      Usuń
    9. Oj tam Oj tam, :p Ale podróże naprawdę są super, sama zwiedziłam części z tych krajów :)

      Usuń
    10. Tylko trzeba na to mieć czas i chęci :)

      Usuń
    11. Chęci i czasu mi na to akurat nigdy nie brakuje ;)

      Usuń
  13. Ale w końcu nic mu się nie stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko zwichnięcie, na szczęście nie złamanie.

      Usuń
    2. Zwichnięcie to też w sumie coś poważnego, jeśli się o nie nie zadba, więc dobrą decyzję podjeliście :)

      Usuń
    3. Ja podjęłam, że ich wysłałam, oni by czekali na nie wiadomo co. ;) Ale na szczęście to nie złamanie, więc to jest jakiś plus w tej sytuacji.

      Usuń
  14. Ostatnia kartka najfajniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kartki zupełnie nie w moim stylu. W ogóle to wolę coś powiedzieć niż zostawiać kartki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mówię, daję jakieś fajne rzeczy i zostawiam kartki ;)

      Usuń
    2. No pewnie, w to nie wątpię, ale jak dla mnie, to za dużo czegoś, co odbieram jako angażowanie. Ja się tak nie angażuję w czyjeś życia. Nie wiem, czy dobrze zrozumiesz, o co mi chodzi, ale inaczej mówiąc - zawsze zostawiam dystans duży, także takimi kartkami zostawiłabym coś, co wskazałoby na pewne moje przywiązanie czy sympatię, no i byłby tego trwały ślad ;)

      Usuń
    3. No ale to właśnie o to chodzi, jest mi bliski, ja jemu też więc dlaczego mam się nie angażować i nie widzę powodu, żebym miała się od niego dystansować.
      Ale po prostu tu chodzi o to, że może zbyt dużo osób Cię po prostu zawiodło?

      Usuń
    4. To znaczy... niektórzy ludzie, którzy są mi bliscy mają mnie zupełnie i całkowicie, ale inni, dla których również wiele bym zrobiła i są dla mnie ważni, jednak mimo wszystko, czasami zostawiam sobie jakieś "ale". Masz rację. Przeszłość pod względem kontaktów z innymi ludźmi, szczególnie z kobietami, dziewczynami, nie była kolorowa. ;)

      Usuń
    5. Wiesz, różnie bywa w kontaktach międzyludzkich. Też wiele osób mnie zawiodło, ale dlaczego mam się nie angażować w relację, która daje mi tak wiele szczęścia. A nie da się po prostu przewidzieć jaka będzie przyszłość i jak dalej to wszystko się potoczy. Po za tym skoro inny są szczęśliwi to dlaczego ja mam nie być przez to co się stało.

      Usuń
  16. Kartki to zawsze dobry pomysł :) ta ostatnia najlepsza, widziałam takie w empiku i chciałam kupic :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w księgarni, nawet nie wiedziałam, że w Empiku są :p Jest fajna kolekcja walentynkowa, więc jedną wzięłam :)

      Usuń
  17. Zawsze miło dostać kartkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, taki mały drobiazg a potrafi poprawić humor :)

      Usuń
  18. Bardzo fajne kartki, tacie J. pewnie było miło, ta Walentynkowa to też ładna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, humor mu się poprawił :) Była cała kolekcja tych kartek walentynkowych. Wybrałam tą jedną :)

      Usuń
    2. No to bardzo dobrze. ;)
      Uwielbiam takie kartki, karteczki. :P

      Usuń
    3. Niech się cieszy :)
      Ja też i oni też :p

      Usuń
  19. Właściwie no-name to całkiem fajne imię ;)


    Beatapisze.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem też pomyślałam, że to mógłby być dobry pomysł na imię ;)

      Usuń
  20. Ja nie wiem czemu faceci boją się lekarza. Mój tata kiedyś chodził 2 dni ze złamaną nogą. Dopiero jak zauważył, że opuchlizna nie chce zejść i noga wciąż boli łaskawie pozwolił zawieźć się do szpitala.
    Kartki piękne, szkoda że teraz tak rzadko się je wysyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci strasznie się boją lekarzy, leków i szpitali, ale w końcu dał się namówić na to, żeby poszedł sprawdzić czy to nie złamanie. Ale na szczęście nie.
      Tak, mi się też podobały :) No teraz są nowoczesne technologie więc to już zanika niestety.

      Usuń
    2. Alergia na biały fartuch:p
      Niby technologia, ale to nie to samo. Ja lubię zbierać różne kartki, zwłaszcza widokówki.

      Usuń
    3. Na mnie też musieliby mieć alergię, bo też noszę biały fartuch :p
      Masz rację :p

      Usuń
    4. Może mają:p tylko dobrze się maskują.

      Usuń
    5. Chyba niekoniecznie :p Skoro J. mnie kocha i żyć beze mnie nie potrafi a jego tata mnie polubił :p

      Usuń
    6. No to popatrz jak miłość potrafi wygrać z alergią na biały fartuch:p

      Usuń
    7. No fakt hehe :p Ale chyba nie mam na co narzekać :p

      Usuń
    8. Skoro mnie tolerują to chyba nie jest najgorzej :p

      Usuń
    9. To chyba coś więcej niż tolerowanie;)

      Usuń
    10. No to sama radość:) Gdyby to było samo tolerowanie to chyba musiałabyś się martwić.

      Usuń
    11. Dokładnie tak :) Sam J. mówi, że ja go tak omamię, że przy mnie to głupieje. :)

      Usuń
    12. I tak powinno być:) Lepiej żeby faceci głupieli na naszym punkcie, niż my na ich;p

      Usuń
  21. Ja jakoś nie rozumiem szału na kartki, znaczy... wolę dostać porządny list, jak już co :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja wolę gadanie na Messengerze niż pisanie listów hehe :p

      Usuń
    2. Na urodziny wysyłamy sobie z koleżanką takie mega listy. To czysta przyjemność :)

      Usuń
    3. Szybciej jest się posługiwać nowymi technologiami po za tym zanim list dotrze do tej drugiej osoby to trwa wieki :p

      Usuń
  22. fajny pomysł na pocieszenie :)
    super ta kartka dla ukochanego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech się cieszą :)
      Fajne, że Ci się podoba ;)

      Usuń
    2. A jak ptaszki polubił się. ?

      Usuń
    3. Oj kanarki super, ciągle śpiewają :)

      Usuń
    4. Może będę też małe kanapki i będzie ciotka chrzestny .

      Usuń
    5. Były już małe kanarki ;)

      Usuń
    6. oooo :) i co z nimi zrobiłaś ?

      Usuń
    7. No nic ... a co miałabym niby z nimi zrobić? nie zjem ich przecież :p

      Usuń