sobota, 31 stycznia 2015

79. Zakupy


Armani Jeans. Bluzka
 




Olsen. Sweter.

Lee Cooper. Spodnie.
Ecco. Buty.

Benetton. Bluzka.


 
Kilka firm i rzeczy, które można znaleźć w mojej szafie.
Post stworzony dla Anelise :)
Lepiej postawić na dobrą jakość i wygodę :) Oczywiście wszystkie rzeczy są dobrej jakości i zapewne będą noszone długo.
Więcej o wymienionych markach dowiecie się na internecie, nie chciało mi się opisywać każdej z nich. Po za tym mam gorsze dni i brak ochoty na jakiekolwiek tworzenie, pisanie itp.

sobota, 24 stycznia 2015

78. Prywatne emocje.

Jedna z tych nocy z pełnią księżyca początkiem stycznia. Wtedy najłatwiej uwalniam z siebie emocje. Prywatne emocje, które tłumię w sercu. Wtedy one stają się naprawdę prawdziwe. Prawdziwe stają się frustracje, złe emocje, złości i złośliwości. Każdy ma w sobie coś takiego. Staram się to rozładowywać, żeby mieć jak najlepsze relacje z bliskimi. Bo przecież jest ich tak niewielu. A ja przecież jestem zbyt nerwowa i agresywna, może nieco impulsywna. Przechadzam się przez okolicę późno w nocy, księżyc w pełni oświetla chodnik po którym idę. Cienie drzew, domów pochłaniają, zabierają tą jasność ... Dym papierosowy uchodzi w niewidoczne powietrze. Jest niewidoczne, ale jest przecież czuje je na swoich policzkach. Tak jak miłość, na którą nie ma dowodów. Jest, po prostu jest, nie widzisz, ale czujesz. 
Miłość to nie droga jednokierunkowa ( jak śpiewa Ricky ) , gdzie tylko jedna osoba się stara. Relacja opiera się na uczuciu, które nas łączy. Na wzajemnym szacunku, zaufaniu ... Nie na tym, że w pewnym momencie kiedy problemy przerastają, zrywam, zabieram walizkę i odchodzę. Kiedy wszystko zrywam, bo cała reszta przerasta, kiedy mam gorszy dzień, albo po prostu takie widzi mi się. Miłość to piękne uczucie ale trudne. A ludzi przerasta poświęcenie, że trzeba się postarać.
 
"A gdy będziesz daleko,
O jedno tylko proszę,
Pamiętaj, patrząc w gwiazdy,
Że kocham Cię".
 
Cicho przypominam sobie te słowa, które są dla mnie tak ważne. Każdego dnia chcę, żeby przypominał sobie co do niego czuje.
 
 
 
P.S. Przyjaciół poznaje się wtedy, kiedy odnosi się sukces.

niedziela, 18 stycznia 2015

77. Małe przyjemności.

 
Alicja zapytała mnie jak sobie poprawić humor. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie, co rozładuje zbędne napięcie i pomysły jak lepiej znosić gorsze dni. W tym wszystkim chodzi o to, żeby robić to, co się lubi.



Do kanarkowej rodziny dołączył Bradley - to kanarek czerwony. Narcyz zostanie wysłany do mnie ze względu, że denerwuje mamę J. Bardzo ładnie śpiewa, mi to nie przeszkadza. Na zdjęciu widać Maję i Bradley'a. :)









Sobotni wieczór przy winie prosto z niemieckiej winnicy do znajomego. Mają super wina :) Często dostaje kilka kiedy znajomy zjeżdża do Polski.
Do tego jakaś nastrojowa muzyka lub fajny film.
Po raz kolejny słucham piosenki pt. "Volveremos", oglądam klip. Łagodzi mój nastrój. Dokładnie mi przypomina mnie i jego ...


 

Lubię robić innym małe niespodzianki.
Dla mojego J. kupiłam mały drobiazg - 365 myśli na cały rok. Jest bardzo zainteresowany tym, co dostanie, chyba wcześniej nie widział takiego czegoś. ;) Zamierzam mu jeszcze kupić jakąś fajną bluzę :)
Niech ma uciechę.

Dla Małej kupiłam fajnego miśka, dołączę książkę, może też komiks, jakieś kolorowanki i kredki.




Jak obiecałam Emi dodaje jedno ze zdjęć futra, które mi się podobało ;)

Bardzo lubię zakupy. Wybrałam się w końcu na przeceny. Mam na oku super płaszcz od Hugo Boss'a i futerko, które widać jak leży na mnie na zdjęciu obok  :)  Jak Wam się podoba?
/ Więcej o innych ubraniach, które mam na sobie:
- spodnie - Lee Cooper
- buty - Ecco - najnowsza kolekcja
- sweter - Fraternity







 


Lubię dobrze i zdrowo jeść. Ograniczyłam do zera spożywanie słodyczy i cukru. Tak, tak moi drodzy cukier jest nie tylko w słodyczach - podstawą jest czytanie etykiet danego produktu. Staram się, żeby moja kuchnia była zdrowa i zróżnicowana. Kupiłam sobie kiełki, herbata to jedynie z miodem, cytryną i imbirem. Dodatkiem są pikantne przyprawy. Do tego dołączyłam ćwiczenia, spacery.
 
W planach mam również spotkanie z przyjaciółka na ploty, widziałam kilka ciekawych książek, które warto przeczytać, więc nie ma to jak poprawiacze humoru w gorsze dni!
 
P.S. Rafał Sonik wygrał Rajd Dakar na qudach!


poniedziałek, 12 stycznia 2015

76.

Wiecie, ostatnio zastanawiałam się nad relacjami międzyludzkimi oraz damsko-męskimi.

W grudniu już zeszłego roku 2014 miałam taką sytuację. Wracając do domu z zajęć autobusem spotkałam znajomego. Zaczepił mnie, stwierdził, że ma do mnie interes. A tym interesem było wyciągnięcie ode mnie numeru telefonu. Dałam mu niechętnie numer z którego rzadko korzystam - mam telefon z funkcją dual sim więc nie ma problemu, żebym funkcjonowała na dwóch kartach. Stwierdziłam - co mi szkodzi, a zobaczymy co będzie ode mnie chciał i jak to dalej się rozwinie. Wysłał mi kilka miłych smsów, i chciałam jeszcze zaznaczyć, że ma kobietę. On myślał, że jak się odezwie do mnie to będę przeszczęśliwa i będę w siódmym niebie. Rzucę dla niego moje poukładane uczuciowo życie. Przeliczył się. Nie odzywa się już trochę. Widziałam go ostatnio w poniedziałek, końcem grudnia tj. 29 dnia miesiąca. Odezwał się 10 stycznia z pytaniem co u mnie.

Podobna sytuacja zaistniała - 3 dnia stycznia. Napisał do mnie chłopak, z którym spotykałam się na początku liceum, ale po tym jak po spotkaniu ze mną poszedł do mojej sąsiadki, nasza znajomość się urwała. Zapomniałam o nim. Nie, to nie była miłość, ale myślałam wtedy, że może coś z tego wyjdzie. Zapytał co u mnie słychać i czy się spotkamy jak to stwierdził " jak będę samotna i wolna jak ptak". Tak... Jasne. Doskonale wie, że mam kogoś, tym bardziej, że ostatnio pisaliśmy jakoś w lipcu czy sierpniu jak poznałam mojego J. i doskonale wiedział, że chciałabym, żeby coś z tego było. Dziwnym trafem spotykałam go jak wychodziłam na spacer w sierpniowe popołudnia i jak szłam do pobliskiego centrum handlowego to przejeżdżał samochodem i przypadkiem trafiał na mnie. Hmm, zastanawiające - prawda?

Sytuacja zupełnie inna. Mój znajomy, który chciał ze mną kręcić. Nawet chciał mnie zaprosić na randkę. Jednak odmówiłam, bo wtedy zbyt mało czasu minęło od mojego rozstania, a nie chciałam dawać mu nadziei, że cokolwiek z tego może być. Do tej pory mamy dobre, koleżeńskie relacje. Oboje jesteśmy również w związkach, ale nie o tym chciałam napisać. Był z dziewczyną jakiś dłuższy czas. Byli po zaręczynach, planowali ślub. Ona potem go zdradziła. Związała się z tym chłopakiem a mojego znajomego zostawiła. Rozmawiałam z nim o tym, on nawet chciał, żeby wróciła. Wybaczyłby jej to wszystko. Nie rozumiem go. Teraz jest już z kimś innym.

Zastanawia mnie też to, że ludzie wiążą się z kimś tylko dlatego, że nie chcą być sami.
 

niedziela, 11 stycznia 2015

75. Tatuaż.

"Wiesz, odkąd Cię poznałem, wiem co noszę na lewym ramieniu. To jesteś cała Ty- cała zagadka. Pół anioł, pół diabeł. Tu niby aniołek, a jak przysadzisz z grubej rury to aureola znika. Twoja natura jest na moim ramieniu. Kiedyś wprowadzę kilka poprawek i napiszę tam Twoje imię."

Na zdjęciu tzn. to część zdjęcia, na którym widnieje mój J. jako młody chłopak. I wygląda jak taki słodki pysiu - jak go nazywam i nawet mu się to podoba :p
 
Może nie jestem jakąś mega fanką tatuaży, ale nie mam nic przeciw nim. Sama chciałabym mieć jakiś mały fajny, który nie rzuca się w oczy. Ostatnio z J. nawet dyskutowaliśmy na ten temat i stwierdziłam, że fajnym pomysłem byłoby wytatuowanie sobie imienia mojego J. razem z datą naszego związku. Poznaliśmy się trzynastego dnia września, i kto by pomyślał, że za dwa dni będziemy razem 4 miesiące? Trzynastka zawsze będzie moją szczęśliwą liczbą.

Oczywiście mam w zanadrzu kilka innych pomysłów. Jestem zdania, że każdy tatuaż musi mieć swoją duszę. Nie jestem zwolenniczką tatuażu, który miałby zakryć całe moje ciało. Ale jakiś mały, drobny, nie rzucający się w oczy... Taki mały w okolicach nadgarstka.
Kiedyś marzyłam o tatuażu - chińskim znaku, ale jakoś przestało mnie to fascynować. Potem zainteresowałam się tatuażami Angeliny Jolie, która ma ich kilka.
Jeden z nich arabski zwrot oznaczający "siłę woli". To coś o czym chcę pamiętać na co dzień.
Drugi to zwrot " Modlitwa za dzikie serca, zamknięte w klatkach". Tak naprawdę nikt nie jest tak na 100% wolny.
Trzeci to zwrot: "know your rights" - znaj swoje prawa.

A Wy, na który z tych pomysłów na tatuaż wybralibyście?
 

wtorek, 6 stycznia 2015

74.

6.01. 2014 Kacpra, Melchiora, Baltazara. Orszak Trzech Króli. To drugi Orszak, który odbył się na naszej dzielnicy.




Trochę Śląska :)

czwartek, 1 stycznia 2015

73.

Tak, to był świetny sylwester. Domówka u znajomych. Cała nasza piątka świetnie się bawiła. Zabawa, śpiewy, rozmowy, moje żarty, które jak zwykle bawiły wszystkich do łez. Dobre jedzenie, sałatka, ciasta, i inne smakołyki. Wyśmienita szkocka whisky. Kolejne toasty i niekończące się tematy rozmów. Towarzysząca piosenka pt. "Kałasznikow" zespołu Piersi. Poważna rozmowa z J. I wyjaśnienie wielu kwestii. Tak, jesteśmy razem i będziemy razem trwać mimo wszystko. :)
Mniej więcej o 23.30 postanowiliśmy przenieść naszą małą imprezę na jedną z dzikich plaż. Tak, kolejny genialny pomysł i chyba nigdy tego szalonego sylwestra nie zapomnę. `Królu złoty` prowadził naszego wypasionego mercedesa, był jedynym rodzynkiem wśród naszego żeńskiego towarzystwa. Droczenie się z jedną z nas podczas rozmowy telefonicznej i jednoczesnego prowadzenia auta.  Jedno z jezior niedaleko, molo, szampan i odliczanie: 10, 9, 8, .... Było świetnie! Jedna z przechodzących dziewczyn zobaczyła naszego Króla, miał tą samą czapeczkę co ja, szłam za nim, reszta za mną, trochę chyba to wyglądało komicznie, w dłoni szklanka i szampan. Skierowała do mnie słowa: "Szczęśliwego nowego roku". Podziękowałam i też przekazałam jej życzenia. To takie niesamowite kiedy zupełnie obcy ludzie życzą sobie to co dobre.
Czapeczka jaką miałam na sylwestrze :p

Na choince są moje buty - zawieszki :)