sobota, 20 grudnia 2014

69. Pociąg.

Rozmawiając z Alien, stwierdziłam, że napiszę oddzielną notkę o tym, co przydarzyło mi się podczas pewnej wycieczki pociągiem.
Będąc nastolatką, może miałam jakieś 14 - 15 lat, wpadłam na genialny pomysł, że sama pojadę pociągiem do Warszawy. Mieszkałam chwilowo w Katowicach. Tak więc, jak zaplanowałam, tak też zrobiłam. Jestem taką osobą, która wszystkie genialne pomysły realizuje, albo realizuje je wraz ze mną paczka przyjaciół. Zapakowałam plecak, bilet na pociąg, trochę pieniędzy i wyruszyłam na dworzec.
Trasa Katowice - Warszawa przebiegła spokojnie. Pochodziłam po stolicy. Jednak prawdziwe emocje były przede mną. Wsiadłam do pociągu powrotnego. W moim przedziale siedziały dwie młode kobiety około 22 lat i dwaj młodzi mężczyźni w podobnym wieku też około 22 lata. Zaczęli ze sobą dyskutować. Do mnie co chwila przychodziły smsy od koleżanki ze znaną melodią i chłopaki ją przedrzeźniały a tym samym mnie rozbawiali. Po chwila do naszego przedziału został przyprowadzony młody pobity żołnierz. Był taki przestraszony, że aż to było zabawne. Trząsł się cały. Podobno tych dwóch młodych chłopaków służyło w tej samej jednostce co ten pobity więc poszli na bójkę z tamtymi chłopakami z innej jednostki, żeby się odegrać. W pewnym momencie wrócili, jeden z podbitym okiem, na szczęście nic poważniejszego się nie stało. W między czasie dzwonili jeszcze do kolegów, gdzie mają wysiąść, bo nie mają biletów. W ogóle na pociągu była przez nich awantura.

 Maja jest w trakcie budowania gniazda. Narcyz jej wszystko rozwala. A jak będą małe kanarki to J. obiecał, że mi sprezentuje :)
 Mieszanka wykonana przeze mnie na zajęciach :) Działanie: wykrztuśne. Mam nadzieję, że nikt nie zauważył, że wzięłam ze sobą wykonany przez siebie lek i nie będzie dymu :)
 Mój dzisiejszy zakup. Bluzka z ulubionej firmy.
 Ta ulubiona marka to Armani Jeans. Udało mi się na przecenach.
 Planuję drugi raz przeczytać biografię Angeliny Jolie :) Kupiłam jakiś czas w Empiku :)
No i druga książka to Przewodnik po Francji od National Geographic :)

70 komentarzy:

  1. Nieźle się w tym wojsku albo w drodze powrotnej bawią. ;P
    A bluzeczka ładna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Znam kilku chłopaków z wojska ;)
      Tak, było 50% przeceny na nią :)

      Usuń
  2. No to miałaś długą podróż pociągiem. :)
    Fajnie, że zdecydowałaś się sama pojechać - to dość odważne, ale przecież do odważnych świat należy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak :)
      Zawsze podejmuje ryzyko ;) Osoby spod znaku Lwa są odważne :)

      Usuń
    2. Haha piąteczka - też jestem zodiakalnym lwem! :D

      Usuń
    3. To fajnie :p Lwy są super :)

      Usuń
    4. Królewskie stworzenia. xD

      Usuń
  3. Polecam Ci książkę "Ptasiek" - jest tam bardzo dużo wiadomości o hodowaniu kanarków a przy tym bardzo wciągająca historia, recenzję książki znajdziesz na moim blogu :)
    Ja pociągami, przez takie historie jak Twoja boję się jeździć. A jak ten pobity żołnierz wszedł to ja wręcz się wystraszyłam, a Wy się z niego śmialiście :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za chwilkę poszukam tą książkę na necie :)
      Oj tam, było trochę śmiechu ;)

      Usuń
    2. Właśnie za chwilę będę szukać, może uda mi się coś trafić :p

      Usuń
    3. Na chomikuj powinna być :P

      Usuń
    4. Może dziś będzie więcej czasu to ponowie poszukiwania :p

      Usuń
  4. Faceci jednak szybko potrafią rozwiązać problem. ;) Po razie i do domu. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale znam facetów, którzy są tak niezdecydowani, że szok. ;)

      Usuń
  5. Pomyślałam o tym samym co laleczka. Nie ma dąsania się, jak baby. ^^
    Ostatnio jak jechałam pociągiem do Wawy, dosiadło się do mnie dwóch arabów. Gadali po swojemu. Byłam pewna, że planowali zamach, albo moje morderstwo... A okazało się, że jechali na obiad do teściowej jednego z nich. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 4 przyjaciół arabów :)

      Usuń
    2. Też znam kilku i są w porządku, ale wyobraźnia robi swoje. ^^

      Usuń
    3. Nie tyle wyobraźnia co przyjęte stereotypy na ich temat. ;)

      Usuń
    4. Też. Trzeba przyznać.

      Usuń
  6. Facet zawsze wszystko rozwala nawet gniazdo

    OdpowiedzUsuń
  7. W pociągach dzieją się nieraz najróżniejsze rzeczy...czasem zabawne, a czasem wręcz niebezpieczne. Sama mam pewien talent do trafiania na "dziwne podróże", nawet ostatnio, jak podróż z panami kibicożulami śpiewającymi stale o wspaniałości Lecha Poznań :D
    I rety...małe kanarki! Musisz wrzucić ich zdjęcie, jak się opierzą!:)
    I nawet nie wiedziałam, że Angelina wydała biografię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a mi się przytrafiają różne przygody przy okazji :p
      Na pewno zdjęcie się pojawi :)
      Angelina nie wydała swojej biografii, tylko ktoś o niej napisał :) Jest jeszcze jedna biografia, ale jak na razie tylko w angielskim.

      Usuń
    2. Ale jest co wspominać :D
      To dobrze:)
      Taki ghostwriter, w sensie?

      Usuń
    3. Pewnie :)
      Jest autor na zdjęciu razem z książką. Tak, pisarz. :) Stworzył chyba kilka biografii.

      Usuń
    4. Czyli taki trochę ghoswriter po mojemu :D

      Usuń
    5. Każdy ma swój slang ;)

      Usuń
  8. Nie lubię sama podróżować pociągiem. Na pewno nie w Polsce. W Niemczech jakoś bezpiecznie się czułam w pociągu :P
    Jak ja bym chciała coś stworzyć. Taki syrop lub krem ajjj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przejechałam całe Włochy autostopem, więc ta podróż pociągiem to pikuś. A do Niemiec wybrałam się w samotną podróż autem.
      Syropy są fajne, w tej mieszance chyba był dodatek jednego czy dwóch, już nawet nie pamiętam co było w składzie.

      Usuń
    2. Autostopem do Europie? I Ty nic się nie chwalisz? Przecież Ty pewnie tyle przeżyłaś, że przez rok będziesz nas historiami zasypywać :D
      A ten syrop to jakiś smakowy? :)

      Usuń
    3. Tak, byłam np. w Barcelonie, oglądnęłam najważniejsze zabytki i odwiedziłam cały stadion FB Barcelony, urodziłam się w stolicy Hiszpanii, odwiedziłam Francję, Egipt i Izrael. ;)
      W zasadzie nie miał chyba dodatków smakowych.

      Usuń
    4. To trochę zwiedziłaś :) ja byłam tylko w Niemczech i w Czechach :(

      Usuń
    5. A i byłam jeszcze w Niemczech, ale marzy mi się jeszcze Dubaj i Malediwy. ;)

      Usuń
  9. powiem Ci,że ja więcej podróżowałam pociągiem w czasie studiów ;-) różne przygody były, ale w jednym zawsze byli przemili konduktorzy u których często kupowałam bilet ;-) zawsze gdy wysiadałam o porze wieczornej mówił mi : dobranoc Pani. niech Pani uważa na wilki ;-) ....bo blisko stacji był las ;-) a pasażerowie tylko wyglądali zza okna i śmiali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe podróże są fajne :p

      Usuń
    2. tak ;-) bez wątpienia, ale trzeba je lubieć.

      Usuń
  10. Hm w pociągach jakoś także nie lubię jeździć, lepiej czuję się w busie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, bo można chodzić :) A ja nie lubię siedzieć w miejscu.

      Usuń
  11. Nie przepadam za samotnymi podróżami pociągiem, bo nigdy człowiek nie wie, jaka przygoda się przypląta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nigdy nie wiadomo, ale do odważnych świat należy.

      Usuń
  12. Staram się unikać samotnych podróży, boję się takich awantur.
    Chętnie przeczytałabym ten przewodnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może umieszczę recenzję przewodnika, a ja tam jestem odważna :)

      Usuń
  13. oo nie ladnie tak wynosic leki ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłaś własny lek? Ale to taki własny własny, czy jakiś przepis mieliście?

    A we Francji już byłaś czy chcesz jechać? Albo byłaś i chcesz jechać jeszcze raz? No bo ten przewodnik to tak, jakbyś się wybierała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zrobiłam, studiuję farmację, więc robienie leków to norma.
      Byłam we Francji, sporo zwiedziłam miejsc.

      Usuń
    2. Aaaa, no to gratuluję! To się możesz sama leczyć ;-)

      Usuń
  15. Ja to się boję samotnych podróży :P taka bardziej strachliwa jestem :P
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. w pociągu można naprawdę mieć ciekawe przeżycia, sama jeździłam przed 5 lat na bardzo długiej trasie i różne rzeczy mi się zdarzały, na szczęście nic nieciekawego!
    biografia Angeliny?! może być ciekawa, prawda?!
    studiujesz farmację? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, biografia jest super :)
      Tak. To mój kierunek.

      Usuń
  17. Jak ja znam te akcje pociągowe XD W końcu dojeżdżam codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. No to miałaś przeżycia w pociągu :) Jak to czytałam to mi się przypomniało jak czekałam na peronie na mojego pierwszego chłopaka, który był żołnierzem (podchorążym)
    Ahhh ci samcy zawsze wszystko muszą psuć, nawet u zwierząt tak jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni zawsze muszą wszystko zepsuć.

      Usuń
    2. a my kobiety musimy chodzi i po nich naprawiać :)

      Usuń
    3. No ale cóż bez nich zrobimy? ;)

      Usuń
  19. Żołnierze tak mają ;) a jednak guzik bo to okazało się, że nie lalka a ciałko dla lali :(

    OdpowiedzUsuń
  20. ja bym się nie odważyła na taką podróż w tym wieku, więc podziwiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam jeszcze wiele innych pomysłów :p

      Usuń
  21. Wow, ja w tym wieku maksymalnie 20 km od domu się oddałam. Gratuluję odwagi :) Nawet teraz, będąc nieco starsza mam dylemat, czy pojechać sama na koncert do Warszawy, czy nie. A przecież jechałabym ponad 100 km, a nie przez pół Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jestem odważna i ciekawska. :)

      Usuń