niedziela, 30 listopada 2014

65.

Dokładnie rok temu w Andrzejki założyłam tego bloga. To już rok jak jestem w tym miejscu. Mam nadzieję, że nie opuszczę tego miejsca. Chciałabym teraz podziękować kilku osobom za wsparcie i za obecność. Przede wszystkim chciałabym podziękować:

1. Labrava
2. Anja
3. Asik
4. Venus
5. Frida
6. Laleczka
7. S.
8. Sissi
9. Mała czarna
10. Prosta
11. Alien
12. Ina
13. Diablich
14. Narkotyczna
15. Iluvia
16. Anelise
17. Emi
18. Alicja
19.  ... i oczywiście całej reszcie za komentarze, obecność i całokształt.

Chciałabym przede wszystkim podziękować S., Małej Czarnej, Inej, Narkotycznej i Sissi za możliwość kontaktu na poziomie prywatnym.
A dzisiaj wypiję za zdrowie Andrzeja, poleje się wosk i będą wróżby.
Szampan i wino gotowe, bo dziś Andrzeja, więc jest okazja.
P.S. Ktoś chętny do kontaktu prywatnego?

piątek, 21 listopada 2014

64.

[Wspomnienia, prywatne]
Pustynny, ciepły wiatr delikatnie łaskota moje ciało. Znów zauważyłam 10-letnią dziewczynkę podróżującą z osiołkiem. Zawsze przynosiliśmy jej z przyjaciółmi trochę jedzenia, picia i pieniędzy. Kupowaliśmy ręcznie zrobione bransoletki, dawaliśmy jej zdecydowanie więcej,niż to ile były warte. 
Wioska beduińska znajdowała się niedaleko naszego hotelu. W tej części Egiptu widać typowy pustynny krajobraz. Ciężkie, niesamowite masywy górskie, totalnie nagie, bez jakiejkolwiek roślinności. Wioska beduińska co jakiś czas przemieszczała się w inne miejsce. Tak, mamy XXI wiek a wciąż ludzie pustyni prowadzą koczowniczy tryb życia. Bez prądu, dostępu do pitnej wody... Wszystko tam jest wciąż prymitywne. Mimo to ludzie są niesamowici. 
Zawsze patrzyłam na przemieszczający się korowód wielbłądzi. Dzięki wielbłądom przemieszczają się tu ludzie. Zawsze śmiałam się z mojego wielbłąda, że kiedy podałam mu szklaną butelkę ze Sprite'm to pił jak najęty. Mógłby wystąpić w reklamie tego napoju.
Mężczyźni bardzo szczupli i wysocy, ubrani w charakterystyczne szaty, z turbanami na głowie, co jest bardzo przydatne do zakrycia twarzy podczas burz piaskowych.
Poznałam tu wielu wspaniałych ludzi, 4 arabów - pozostaje ze mną dalej w kontakcie. Przekonałam się, że przyjaciela można poszukać wszędzie. Bez względu na pochodzenie, kolor skóry czy status społeczny. W głębi duszy wciąż marzy mi się Londyn, gdzie mieszka obecnie jeden z czwórki. Może kiedyś.
Rodzinnie jesteśmy rozsiani po całym świecie. Hiszpania, Kanada, Korea Północna.

Do napisania tej notki zainspirowała mnie rozmowa z Prostą na temat stereotypów.


P.S. Czy ktoś zna program do obróbki zdjęć, chciałabym wyciąć kilka rzeczy z niektórych zdjęć i wstawić je na bloga.

 Egipt, jeden ze znanych kurortów
Jaszczurka na boisku
 Zatoka Akaba, Morze Czerwone, kurort Taba, półwysep Synaj, Egipt
Powyższe zdjęcia są własnością moich znajomych.
 
Poniżej znajduje się zdjęcie ściągnięte z Wikipedii.
 
Zdjęcia powyższe przedstawiają kurort turystyczny Taba.
 "W związku z tym, że Taba do tej pory była wioską beduinów, nigdy nie było prawdziwej infrastruktury transportowej. Dopiero od kilku lat działa międzynarodowy port lotniczy w Tabie (ar.: مطار طاب الدولي), który obsługuje tanie linie lotnicze, pomimo że izraelski port lotniczy w Ejlacie znajduje się zaledwie 10 km stąd. Masa turystów wjeżdża do Taby przez przejście graniczne z Izraelem. Na południowym krańcu miejscowości znajduje się przystań morska, z której wypływa prom do Akaby w Jordanii." /Wikipedia"/


czwartek, 20 listopada 2014

63.

Jakoś inaczej wyobrażałam sobie mój związek z J. Jak na razie jest zawieszenie bycia ze sobą. Ostatnio to, co nazywałam szczęściem przerodziło się w wiele raniących słów, jakoś ciężko mi z całą sytuacją. Oboje przesadziliśmy, ale ostro przystopowałam i nie wiem jak to będzie.
[Edit]Na szczęście zdążyliśmy sobie wszystko wyjaśnić. Mam nadzieję, że oboje się postaramy i nie powtórzy się taka sytuacja.

czwartek, 13 listopada 2014

62. Shadow czyli cień.

Shadow. Czyli cień.
Spotkałam się z pytaniem skąd pomysł na mój nick. Cień, czyli wewnętrzna siła, energia, która trzyma nas przy życiu. Siła, która pcha nas pod prąd mimo wszystko. Mimo wielu niepowodzeń, zniechęcenia, załamania. Cień to coś delikatnego, pozytywnego, coś co nie znika.

Główna inspiracja do nicku:
Nickelback - "How you remind me"
Inne:
Bracia Cugowscy - "Być jak cień"
Elton John - "Can you feel the love tonight"

P.S.1. Mam dość ludzi, mam dość wszystkiego. Średnio wychodzą mi relacje z innymi. Jak na razie nie będę tu pisać. Dziękuję wszystkim za obecność. Może tu wrócę za jakiś czas. to już nieaktualne

________________________________________________________________________
Rozmawiałam z moim J. Zaczęłam narzekać, że nic mi nie wychodzi, jestem beznadziejna.
"Pamiętaj, że największą radość sprawia to, na co się długo czeka" - mój J.

Oto przedstawiam Wam nowego ulubieńca mojego J. - kanarka o imieniu Narcyz. Jest taki śliczny, sama dałam mu imię.
 

sobota, 8 listopada 2014

61.

Moja (Nie)Singielka nominowała mnie do zabawy Liebster blog award, za co jej bardzo dziękuję :* Zasady chyba każdy zna ;)
* (Nie)Singielka to moja kochana Mała K., o której wspominałam w ostatniej notce.

Pytania, które mi zadała :)
1.Żałujesz swojego wyborów studiów (bądź szkoły średniej) ?
Nie żałuję wyboru ani studiów, ani szkoły średniej. Kiedy zaczynałam pierwszy rok na studiach nie do końca wiedziałam czy rzeczywiście to jest to, co chce robić, ale chyba większości z nas towarzyszy to uczucie. Jednak teraz wiem, że to jest to, co chce robić.

2.Czego wolałabyś oszczędzić swoim dzieciom?
Biedy, głodu, braku środków do życia, ubóstwa.

3.Jesteś za aborcją?
Tylko wtedy kiedy jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko będzie poważnie chore.

4.Co sądzisz na temat eutanazji?
Nie wiem, co o tym myśleć.

5.Jesteś osobą wierzącą?
Odpowiem cytując Einsteina: "Jestem głęboko wierzącym ateistą".

6.Byłabyś w stanie zdecydować się na zabieg in vitro?
Tak, jeśli byłoby to konieczne.

7.Wolisz kochać czy być kochana?
To i to :)

8.Chciałabyś utrzymywać ze mną kontakt prywatny?
Z (Nie)Singielką utrzymuje kontakt prywatny. Jej nr tel to drugi numer obok nr mojego J. pod który mogę zadzwonić lub napisać kiedy jest mi tak źle, że nie wiem, co ze sobą zrobić. Wiem, że czasem mamy różne poglądy w wielu kwestiach, ale staramy się wspierać nawzajem.

9.Dlaczego postanowiłaś zacząć prowadzić swojego bloga? Jaka wiążę się z nim historia?
Moja historia z blogowaniem zaczęła się od tego, że koleżanka z klasy namówiła mnie do założenia bloga. Miałam kilkanaście blogów, jednak dopiero potem założyłam pamiętnik internetowy.

10.Co robisz w wolnym czasie?
Staram się odprężyć, słucham muzyki.

11.Czujesz się na osobę w swoim wieku? Odpowiedź uzadnij ;) .
Czuję się i wyglądam jak 16-latka. Robię różne szalone rzeczy.

Nominuję:
1. Labrava
2. Mała Czarna
3. Sissi
4. Venus
5. Magentaxoblog
6. Asik
7. Ina
8. Alicja
9. Emi
10. Lavvendowa

Udzielcie odpowiedzi na te same pytania, na które ja odpowiadałam.

czwartek, 6 listopada 2014

60.

Postanowiłam, że będę panować nad swoimi emocjami. Nie będę się złościć z byle powodu, nie będę robić problemów tam, gdzie ich nie ma. Zawsze wstawać z uśmiechem na twarzy, dawać z siebie wszystko, mimo niepowodzeń, trudności i przeszkód, które spotkają mnie po drodze. Nadrabiać wszystkie zaległości i robić dobre wrażenie, powoli odbudowywać relacje z ludźmi, z którymi powinnam mieć dobre stosunki. Powoli mi się to udaje. Nie jest łatwo z moim charakterem. Łatwo się denerwuje. Ale mimo wszystko widzę powoli zmianę w relacjach z innymi. Staram się nie oczekiwać zbyt wiele, ale jeśli coś pozytywnie mnie zaskoczy to będzie to bardzo miłe. Staram się cieszyć z małych rzeczy. Chociażby z tego, że doszłam do pełni zdrowia. Mogę iść na spacer w taki dzień jak dzisiaj, kiedy jesienny ciepły wiatr delikatnie opiewa moje policzki...

A mój związek? Powoli budujemy coś dobrego. Za tydzień 2 miesiące jesteśmy razem. Dziś 4 miesiące odkąd się znamy. Oboje jesteśmy po przejściach. Czasem denerwuje mnie tak bardzo, że doprowadza mnie do szału, ale chyba nie potrafiłabym już być bez niego. Zmiana nastawienia również dobrze wpływa na naszą relację. Czas mija bardzo szybko. Na początku myślałam, że to znajomość jak każda inna - rozpadnie się po kilkunastu rozmowach, które zwykle były tylko dla zabicia czasu. Mijał dzień za dniem. Potem oboje coś poczuliśmy. Bywa różnie, są lepsze i gorsze dni. Ale najbardziej cieszy mnie kiedy możemy się spotkać i pobyć ze sobą. Zobaczymy co przyniesie los. To dopiero początki tego związku. Jednak mam nadzieję, że to będzie coś co będzie trwać.
 
 
To jeden z niewielu pozytywnych postów w tym roku. Oby było tylko lepiej.

Przy okazji tej notki, bardzo chciałabym podziękować mojej kochanej K., bez której ciężko byłoby mi w wielu sprawach. Dziękuję Ci za wszystkie rozmowy, wsparcie, no i oczywiście z niecierpliwością odliczam dni do spotkania! Gdyby nie to miejsce ( na myśli miałam bloga ), nie miałybyśmy okazji się poznać.

Jeśli ktoś chciałby mnie poznać prywatnie to zapraszam do kontaktu :)