poniedziałek, 13 października 2014

57. Ile warte są słowa?

Jakieś 5 lat temu zaczęłam spotykać się z moim byłym. Po pół roku bycia ze sobą zaczął mówić o zaręczynach. Cieszyło mnie to, że to była jego decyzja i że traktuje ten związek poważnie. Po dwóch kolejnych miesiącach będąc na wyprzedażach zabrał mnie do jubilera. Kiedy nadeszła ta data stwierdził, że to za dużo organizowania itp. i że to jest zbyt poważne. Zamówienie stolika i kupienie kwiatów to nie problem. Rozmiar pierścionka też znał. Więc nie rozumiem w czym problem. Po 1,5 roku w połowie maja 2011 się rozstaliśmy, a on od marca kolejnego roku był już z kimś innym. We wrześniu od tak się jej oświadczył. Wątpię, że facet jest w stanie dojrzeć do takiej decyzji w przeciągu kilku miesięcy i stwierdzić po pół roku bycia z kimś, że to ta kobieta.
Trochę mu zazdrościłam, że mimo wszystko układa sobie życie. Ja nie potrafiłam. I nie wierzyłam, że uczucia mogą do kogoś tak szybko wygasnąć. Myślałam, że mimo wszystko pokaże mi, że zasługuje na szansę, że będzie walczyć o to, co nas łączyło.
Wczoraj przez przypadek dowiedziałam się, że są małżeństwem. Zrobiło mi się jakoś tak ... przykro. Każdy ma prawo ułożyć sobie życie po swojemu, ale ile warte są słowa? Dochodzę do wniosku, że faceci próbują udowodnić coś swoim byłym.
A ja? Ja powoli układam sobie życie po swojemu. Dzisiaj jest mała rocznica. Miesiąc.

________________________________________________________
Aesnir jest zdania, że może byłam niewłaściwa dla mojego byłego. Jeśli tak było to po co być z kimś niewłaściwym, zapewniać o miłości i składać deklaracje bez pokrycia?

36 komentarzy:

  1. słowa mają wielką moc...trzeba tylko trafić na odpowiednich ludzi...
    gratuluję rocznicy - miesięcznicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod słowami Sissi,pięknie to ujęła.

      Usuń
  2. Każdy układa sobie życie na nowo. Może Ty nie byłaś mu właściwa, a jego żona już owszem. Osobiście jednak uważam, że tak szybkie zaręczyny to absurd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś jest dla mnie niewłaściwy to nie jestem z tą osoba, a nie dość że był ze mną to obiecywał rzeczy bez pokrycia.

      Usuń
    2. Skąd ten atak? O tym, że jest ktoś niewłaściwy nie musimy przecież wiedzieć od początku? Takie sprawy wychodzą z czasem.

      Usuń
    3. No ale taka prawda jest. Po za tym jeśli mi się coś nie podoba to o tym rozmawiam. A nie, że to czy tamto mi się nie podoba to ta osoba jest skreślona.

      Usuń
    4. O tym, że człowiek jest dla nas nie odpowiedni, nie musi świadczyć, że robi coś źle. Może brakło tego "czegoś". A ludzie obiecują wiele rzeczy, do tego trzeba przywyknąć. Jest to bardzo przykre.

      Usuń
    5. Wiesz, każdy może powiedzieć, że brakło mu tego "czegoś" albo nie podobało mu się to czy tamto i trzeba wtedy zakończyć związek. Dla mnie bycie w związku to nie nagroda a z moim byłym to była porażka.

      Usuń
  3. może ktoś napierał na niego z ta decyzją i uciekł bo się przestraszył a pózniej znalazl sie ktos kto go przy sobie zatrzymal ..tak na prawde losy pisza się dziwnie, ale to nie znaczy ze bedziesz gorsza bo nie jestes teraz mezatka, nic nie dzieje sie bez przyczyny
    >> NOWA NOTKA zapraszam na mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem dokładnie czytaj moje notki zamiast reklamować swojego bloga.

      Usuń
    2. czytalam dokladnie i komentuje tak jak interpretuje to co napisalas, skoro wczesniej tak bardzo chcial sie oswiadczyc to moze to nawet nie byl jego pomysl ze tak szybko od tego odstapil i nagle.. albo prawda jest inna okrutniejsza, jego obecna zona byla jego kochanka, tak rozmiem to co napisalas, dlatego tez tak to komentuje, a wklejanie przezemnie linku do mojego bloga jest czystą checia zachecenia czytelnika a nie reklamy, gdybym chciala reklamowac to poza adresem nie byloby wywodu na temat notki, moze zle ja rozumiem, jak tak to wybacz jesli cie to urazilo, takie jest moje zdanie

      Usuń
    3. To teraz się dogadałyśmy :) Hmm, nie była jego kochanką, pojawiła się dopiero po naszym rozstaniu i to po jakichś kilku miesiącach. Hmm, całkiem możliwe, że ktoś mógł mieć wpływ na jego decyzje, wiesz, że o tym nie pomyślałam?
      Dziękuję za wypowiedz, pomocna jest :)

      Usuń
  4. Widzisz, ja jestem zdania, że słowa powinny pokrywać się z czynami, a jeśli tak nie jest to słowa nie są warte dosłownie nic.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słowa są wiele warte tylko wtedy, gdy pokrywają się z czynami. Bez tego, tak rzucone na wiatr, po prostu odlecą, znikną szybciej niż można się spodziewać.
    Wyobrażam sobie co czujesz, bo kiedy ja rozstałam się z moim poprzednim chłopakiem prawie 5 lat temu i miesiąc od rozstania miał już inną, było mi przykro. Że szybko się pocieszył, że widocznie mnie nie kochał, itp. Ale jak patrzę teraz jak ten związek go zniszczył i niszczy dalej to już nie jest mi przykro, ma to, na co sam sobie zasłużył. W każdym razie... prędzej czy później każdy ułoży sobie życie tak, jak tego pragnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę tak samo jak Ty, że słowa muszą mieć odzwierciedlenie w czynach.
      A odnośnie mojego byłego - każdy ma prawo sobie ułożyć życie jak chce - a większość facetów, których poznałam na siłę próbuje potem udowodnić, że są szczęśliwi a prawda jest zupełnie inna. Na szczęście to ich życie i sami sobie szkodzą. Ja żyję swoim życiem, on też ma do tego prawo.
      Dziękuję za słowa wsparcia.

      Usuń
    2. No tak, bo słowa bez pokrycia nic nie dają.
      Wiadomo, że każdy układa sobie życie po swojemu, ale udowadnianie innym, że jest się szczęśliwym oznacza, że to zwyczajne kłamstwo i nie mają odwagi się przyznać, że wcale nie są. To chyba wynika z zazdrości, bo im się nie układa, a innym tak. Ale to ich sprawa :) Najważniejsze, że Ty jesteś szczęśliwa.
      Nie ma za co :*

      Usuń
    3. Też myślę tak jak Ty. Nie wiem tylko dlaczego próbują na siłę ułożyć sobie z kimś życie, z kimś do kogo nie wiadomo co czują, bo po dwóch i pół roku związku to dla mnie trochę wcześnie na ślub. Nieraz po 3-4 latach ludzie się zaręczają.
      Jestem szczęśliwa :)

      Usuń
    4. Ludzie kierują się różnymi powodami... a wczesny ślub z miłości, a nie z przymusu... ja nie widzę w tym nic złego, każdy robi według siebie :) Ja znam taki przypadek, że para po 9 latach związku wzięła ślub i po niecałym roku się rozwiedli...
      I o to chodzi! :)

      Usuń
    5. Wiesz różnie bywa w życiu, jeśli jest dobrze to nie trzeba na siłę nic zmieniać, a po za tym papierek to nie daje gwarancji na miłość na całe życie.

      Usuń
  6. To zawsze boli - to normlane.
    Ja byłam z eks zaręczona po pół roku po tym rozstaliśmy się (dodam , że byliśmy 3,5 roku) Mimo, ze to ja zerwałam przez jego zdradę trochę było mi przykro , że miesiąc później miał już nową dziewczynę. Po czasie usłyszałam od znajomych , że jest w ciąży i że się oświadczył. Na początku czułam ból (ale jak mówisz każdy musi sobie ułożyć życie), ale potem mi przeszło jak pomyśle jaki toksyczny był to związek. Nawet życzyłam im szczęścia.
    A o wiele później wyszło , że miał tą dziewczynę gdzieś wziął ślub bo dziecko - a jeszcze przed nim męczył mnie o powrót - sms i telefonami, których nie odbierałam.
    p.s. tylko raz odebrałam aby mu powiedzieć by się odczepił ode mnie.
    Zdradzał ją - w tym momencie zrobiło mi się jej szkoda. Wiec widzisz nie zawsze jest tak kołowo.

    Gratuluję rocznicy i życzę ich jak najwięcej

    OdpowiedzUsuń
  7. p.s. nie kołowo tylko kolorowo

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja się czasami zastanawiam, po co być z kimś skoro się go nie kocha? Po co całować, przytulać skoro nic się nie czuje? Mój były też znalazł sobie nową po 2 miesiącach. A teraz nawet nie wiem czy z kimś jest. I nie obchodzi mnie to tak naprawdę. Już nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam. Ale po prostu mi się wydaje, że ludzie nie chcą być sami i myślą, że uczucia przyjdą z czasem. A ja jestem zdania, że albo się kocha albo nie i tyle.
      I tak trzymaj :)

      Usuń
    2. Ale być z kimś, kto tylko Ci się podoba? Trochę bez sensu, bo kochać można tylko jedną osobę a podobać się może nam kilka osób :)

      Usuń
    3. Hmm, no chyba ta druga osoba musi się podobać ... Po za tym musi być uczucie. :) Zastanawiające, nie wiem, fakt, może podobać nam się ileś osób, a ta, którą się kocha jest jedna.

      Usuń
  9. Trzeba trafić na właściwą osobę po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, ja wierzę, że zrobiło Ci się przykro, ale tak naprawdę nie ma po co rozdrapywać starych ran. Oby tylko ta dziewczyna przez niego nie cierpiała... A Ty teraz jesteś szczęśliwa, gratuluję pierwszej miesięcznicy. Takie chwile zawsze się fajnie wspomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego nie rozdrapuje. Zamknęłam ten etap dawno, ale jakoś dziwnie się poczułam. Ja też powoli wychodzę na prostą. Czas pokaże co będzie :) Jestem szczęśliwa.

      Usuń
  11. no to faktycznie pojechał po bandzie... jakoś nie chce mi się w to wierzyć, że tak szybko się odkochał i zakochał na nowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mi też nie chce się wierzyć w to, ale to już jego życie i sam sobie je niszczy.

      Usuń