piątek, 27 czerwca 2014

44.

Znów chciałabym poruszyć temat facetów. Nie, tym razem nie chodzi o mojego byłego. Ten rozdział uważam za definitywnie zamknięty. Coś do mnie dotarło.
Przypadkiem wpadł do nas ostatnio znajomy mojej Mamy. Facet kiedyś mi się podobał, nawiązaliśmy dobry kontakt, ale jesteśmy na etapie znajomych. Pokłócił się ze swoją partnerką, którą również znamy. Przyniósł sobie piwo. Wczoraj znów wpadł, niby definitywnie z nią zakończył. Na mnie czasem tak patrzył jakby faktycznie chciał mnie poderwać. Wpadł w jakichś ciąg alkoholowy a do tego tabletki psychotropowe. Czasem ma takie momenty niekoniecznie dobre.
Ale najgorsze jest to, że jeśli byłby dobry moment to chyba byłby zdolny do przekroczenia tej cienkiej granicy i wykorzystania jej.
Rozmowa z terapeutą odbyta, pomogła, a najgorsze jest to, że chyba sama potrzebuje psychoterapii.

"Modlitwa za dzikie serca, zamknięte w klatkach".
 
Edit. [29-06.2014]
Mówi do mnie "córeczko" (mężczyzna z notki). Mówi, że obudziły się w nim uczucia ojcowskie ;)

82 komentarze:

  1. To chyba balansuje nad przepaścią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miał łatwego życia.

      Usuń
    2. Jego siostra zmarła młodo, zostawiła dwójkę dzieci i on jest kawalerem.

      Usuń
    3. Paskudna niesprawiedliwość losu...

      Usuń
    4. Obecnie nic nie jest sprawiedliwe. Ale ma siostrzenicę i siostrzeńca, ma z nimi dobre relacje, z mężem siostry też utrzymuje dobre relacje. Ma partnerkę, z którą mają wzloty i upadki, ale mam nadzieję, że zażegnają obecny kryzys.

      Usuń
    5. Oby mu się powiodło. Zawsze uważałam, że ludzie, którzy przeszli wiele złego, zaslugują na szczęście.

      Usuń
    6. Ja też przeszłam zbyt wiele, ale każdy zasługuje na szczęście.

      Usuń
    7. Ja uważam, że nie każdy ;) Ale dobrzy ludzie tak.

      Usuń
    8. A tak w ogóle co nowego?

      Usuń
    9. A dopijam kawę i zaraz śmigam rowerkiem do pracy ^^ Jestem mega niewyspana...

      Usuń
  2. Hmm, byłaś u terapeuty. To duży krok do przodu. Cieszę się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dużo mi dało. A inni myślą, że terapeuta jest tylko dla ludzi z zaburzeniami.

      Usuń
    2. Oczywiście, że nie. Ludzie w Polsce żyją stereotypami. Niestety.

      Usuń
    3. Cóż, dużo czasu minie zanim to się zmieni.

      Usuń
    4. Czasem mam wrażenie, że wieki..

      Usuń
    5. Czasem mam wrażenie, że kompletnie nie myślą.

      Usuń
    6. Bo czasem (chyba) tak jest...

      Usuń
  3. Czasami potrzeba pewnego rodzaju terapii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo mi to pomogło, już myślałam, że ze mną coś nie tak ;)

      Usuń
    2. Po prostu tego było za dużo, czasami niektóre sprawy przerastają ludzi. Ale cieszę się, że sobie poradziłaś ;)

      Usuń
    3. Może, ale dałam radę, więc jest ok. Po prostu było tego za dużo na raz. Nawet nie o to chodzi, że mnie przerosło. Dzięki za miłe słowa.

      Usuń
    4. Czasami jak się za dużo tego wszystkiego nagromadzi to efekt jest nawet destrukcyjny... Ale najważniejsze, że dałaś radę.

      Usuń
    5. To moje małe zwycięstwo. A od września zamknę definitywnie rozdziały, nie będę mieszkać w miejscu w którym jestem, wiec całkowicie się od tego odetnę.

      Usuń
    6. O, zmiana otoczenia może przynieść naprawdę wiele pozytywnych korzyści :) Także będę trzymać kciuki, by wszystko potoczyło się po Twojej myśli ;)

      Usuń
    7. Oj na pewno się odezwę co i jak już coś będzie pewne. P.S. Poznałam kogoś nowego;)

      Usuń
  4. Każdy z nas ma w sobie jakieś demony, z którymi warto porozmawiać z psychoterapeutą.
    Wydaje mi się, że Twój znajomy potrzebuje pomocy, ale zupełnie nie mam pomysłu w jaki sposób mu ją dać, żeby go nie spłoszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On sam wie, że jej potrzebuje. Wie, że powinien się leczyć, leki i alkohol pomagają na krótko.

      Usuń
    2. Skoro to wie, to czemu się nie leczy?

      Usuń
    3. Dzisiejsza pomoc polega na leczeniu, a nie wyleczeniu. I to jest problem, który dostrzega wielu ludzi.

      Usuń
  5. Ja mam sama tyle dziwactw w mojej głowie, że chyba sama bym musiała zostać terapeutą... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale Ci się nie dziwie, bo ja mimo, że mam chłopaka, czasem lubię trochę pofantazjować o innych :)
    Nie odpisuj mi na to co napisałam, bo on czyta mojego bloga, ale mimo to zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz i zapraszam do kolejnych notek ;)

      Usuń
  7. O, a to ta sama osoba, o której wspominałaś w jednej ze swoich niedawnych notek? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nim to akurat definitywny koniec, ale to zupełnie ktoś nowy, zobaczymy. Też mieszka w mieście, w którym najprawdopodobniej będę mieszkać.

      Usuń
    2. Widzę, że nie możesz narzekać na brak urozmaiceń :) Mam nadzieję, że ułoży się jak najlepiej dla Ciebie.

      Usuń
    3. Zobaczymy, ale nowe znajomości nie są złe. :)

      Usuń
    4. To prawda - zawsze mozna zaczać z zupełnie czystą "kartą" ;)

      Usuń
    5. Po moich znajomych, którzy np. rozstali się i znów się zeszli wiem, że czasem warto spróbować z kimś nowym.

      Usuń
    6. Cóż, każdy ma swoją własną historię, grunt, by nam samym żyło się jak najlepiej.

      Usuń
    7. Dokładnie. Co u Ciebie?

      Usuń
  8. Masakra jakaś dobrze , że ta rozmowa pomogła :)
    Może powinnaś spróbować, choć ja nie jestem przekonana do takich terapeutów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożyjemy, zobaczymy. Ale na kolejną wizytę nie jestem umówiona, ale w razie problemów mam dzwonić i się umówić.

      Usuń
  9. hmm musisz się trzymać na baczności albo Jego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam niech się trzyma :p a po za tym oni za chwilę do siebie wrócą jak to do tej pory było.

      Usuń
    2. Są ze sobą x lat, więc to u nich norma.

      Usuń
  10. Szkoda faceta. Mam nadzieję, że terapia mu pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale on nie chodzi na terapie.

      Usuń
    2. Nie rozumiem. Napisałaś "Rozmowa z terapeutą odbyta". Nie chodziło o niego?

      Usuń
    3. Ach, wybacz. Nie zrozumiałam kontekstu.

      Usuń
    4. :) Nic się nie stało przecież :)

      Usuń
  11. Czasem człowiek jest tak przytłoczony, że nie widzi żadnego wyjścia z sytuacji..

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Szkoda by było każdego. Ale czasem trzeba wziąć swój los we własne ręce.

      Usuń
  13. Mam nadzieję, uda mu się przetrwać jakoś ten czas i stanie na nogi, bo póki co jest z nim strasznie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda człowieka.
    A każdy w pewnej chwili swojego życia potrzebowałby psychoterapeuty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak. Ale czasem bywa ciężko.

      Usuń
    2. I mało kto się na to zdecyduje.

      Usuń
    3. Ale to nie zawsze pomaga.

      Usuń
    4. Częściej pomaga niż szkodzi...

      Usuń
    5. Wiesz, różnie bywa.

      Usuń
  15. Każdy ma jakieś tymczasowe załamania ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i masę problemów.

      Usuń
    2. Nie było mnie kilka dni, powoli ogarniam to, co zdążylo się w tym czasie napiętrzyć ;)

      Usuń
    3. Będzie dobrze, zobaczysz. :)

      Usuń
  16. Najlepszym terapeutą są pozytywne i szczere emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A może Pan wchodzi w kryzys wieku średniego, co?

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, ze zatraca się w alkholu...

    u mnie już naprawiuone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, może to chwilowo mu pomaga?

      Usuń