sobota, 31 maja 2014

37.

Ta cała sytuacja to ... To totalna paranoja. Czy można poważnie traktować kogoś, kto bawi się kogoś uczuciami? Zostawił mnie z dnia na dzień, bez do widzenia. Nawet mnie o tym nie poinformował. Teraz próbuje wciągnąć mnie w jakieś gierki. Myślałam, że jak pójdę na to spotkanie, to będzie szczery. Choć raz. Jest tyle różnych wersji, że nie wiem już w co mam wierzyć. Nie mogę dać się wciągnąć w jeszcze większe bagno.
Zobaczymy co przyniesie czas. Mam nadzieję, że jakoś to się wyjaśni. Bo najgorsze są niewyjaśnione sprawy.

14 komentarzy:

  1. I niedokończone.

    Myślę, że Ty sama chyba nie chcesz go jeszcze puścić, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, przed spotkaniem miałam inną wizję tego co się stało. Myślę, że on sam się w tym gubi już. Po za tym całowanie kogoś w usta pod koniec i z lekka dwuznaczna rozmowa sms dała mi do myślenia. To do niczego dobrego nie prowadzi.

      Usuń
    2. Na to wygląda, że sam nie wie czego chce. Może powinnaś być bardziej konkretna i oczekiwać tej konkretności od niego. Bo wiesz, tam pocałunek, tu sms, na końcu się okaże, że zostaniesz po raz kolejny zraniona. Bo tu chodzi o uczucia. A wydaje mi się, że on tak średnio bierze pod uwagę, że może kogoś przy okazji zranić.

      Zależy Ci na nim?

      Usuń
    3. Uważam, że mogliśmy stworzyć naprawdę udaną parę. Ale jest tyle tajemnic i niewyjaśnionych spraw, że to nie miało szans przetrwać, przynajmniej tak twierdzi moja przyjaciółka. A po za tym myślałam, że szczerze pogadamy. A tu sama widzisz. Gdyby to był normalny pocałunek w policzek, dziwna rozmowa sms. Gdyby to był dla niego zakończony etap to by to zakończył. No i w tym ona. Gdybym była na jej miejscu, bałabym się, że gdyby szedł na spotkanie z byłą, coś może się wydarzyć. Chyba, że to jest kolejna ściema. Po tym wszystkim nie byłabym zaskoczona. No i uważam, że to jeszcze się nie skończyło. Ktoś gdyby nas zobaczył w czwartek stwierdziłby, że naprawdę iskrzy, i że to nie prowadzi do niczego dobrego.

      Usuń
    4. Ale nie masz pewności czy ona w ogóle istnieje...

      Może zapytaj go wprost - czego od Ciebie chce? Czego oczekuje od Ciebie? Jak wyobraża sobie waszą dalszą relację?

      Usuń
    5. No, nie mam. Zobaczymy. Ale po prostu chciałabym mieć jasną sytuację.

      Usuń
  2. To się staje chyba coraz bardziej toksyczne, co? Może zacznij od siebie? Wiem, że to będzie bolesne, ale może warto spróbować się od tego odcinać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Takimi ludźmi to tylko wycierać podłogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda gadać. Żal mi tylko czasu, który straciłam. No ale nikt nie mógł przewidzieć, że tak będzie. I wydaje mi się, że to nie koniec.

      Usuń
    2. Czego się jeszcze spodziewasz z jego strony?

      Usuń
    3. Po nim można spodziewać się wszystkiego.

      Usuń
  4. Moja pierwsza, wielka miłość....także bawiła się w takie gierki. Jednak u nas można było się spodziewać, że nie długo się nasz związek rozpadnie.

    OdpowiedzUsuń