poniedziałek, 26 maja 2014

34.

Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim za wsparcie, rozmowy, zrozumienie. To dla mnie wiele znaczy.
Cała ta sytuacja jest dziwna. Bo to nie jest całkiem normalne, że jest się w związku a nagle partner stwierdza, że wszystko przemyślał i że nie chce już być z tą drugą stroną. Jak sam stwierdził, że gdyby on znalazłby się w takiej sytuacji to nic by nie zrobił. Ale uważam, że to co on mówi to tylko jedna strona medalu. Wydaje mi się, że w tym wszystkim jest drugie dno.
Trochę odreagowałam, uspokoiłam. Co przyniesie los, zobaczymy.

P.S.1. Dowiedziałam się dzisiaj od niego, że rzekomo spotyka się z jakimiś dwoma na jedno. Motał się w zeznaniach, potem stwierdził, że jest z jedną fajną dziewczyną a koleżanka do nich dołącza. A potem powiedział, że rzekomo jest z jedną, że nawet wczoraj się zaręczyli i że jest wysoko ustawiona. Motał się w zeznaniach, plątał fakty. Nie wiem w co wierzyć, a co jest fikcją, bajką i w ogóle. A on raczej nie jest z tych osób, które byłyby gotowe zalegalizować związek.

P.S.2. Zaczął mówić o zaręczynach bo chyba ruszyła go moja przeszłość. Wydaje mi się, że w mimo wszystko coś czuje. Nie wiem może przytłoczyły go obecne problemy.

P.S.3. Zaproponował spotkanie. Nie wiem czy na nie iść czy nie. Z jednej strony nie chciałam, ale z drugiej pomyślałam, że może warto pokazać mu, że się nie załamuje?

66 komentarzy:

  1. Twój były partner nie zachował się zbyt taktownie po prostu. Owszem, jeżeli źle się czuje w związku to lepiej odejść niż być z kimś na siłę, mimo to jesteśmy dorośli, gimnazjum już dawno za nami i tego typu sprawy powinno się inaczej załatwiać, porozmawiać... Ale cóż, niestety stało się... bądź silna i nie wątp w to, że zasługujesz na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to normalne, że ludzie się rozstają, ale gorsze od rozstania jest to jak ktoś po prostu jak jest dobrze odchodzi bez słowa.

      Usuń
    2. Odchodzi bez słowa, a po Twoim dopisku to widzę, że jeszcze coś kręcić zaczyna. Jakby teraz szukał usprawiedliwień... niezbyt dojrzałe.

      Usuń
    3. W ogóle to jest już dawno podejrzane, a teraz tym bardziej. Szkoda, że w ogóle na niego traciłam czas. Ale kto wiedział, że tak będzie?

      Usuń
    4. Nikt nie wiedział. Niestety życie to też przykre niespodzianki. Ale grunt, by nie nastawiać się tylko na takie nieszczęścia. Teraz jest Ci ciężko, ale mam nadzieję, że niebawem będziesz w stanie całkowicie zamknąć ten rozdział i otworzysz następny, zupełnie nowy.

      Usuń
    5. Oby tak było. Dzięki za słowa otuchy ;)

      Usuń
    6. Będzie, będzie - wiara czyni cuda :)

      Usuń
    7. On już zaczyna sam się gubić w tym co powiedział :p

      Usuń
    8. Widać to naprawdę bardzo dobrze :)

      Usuń
    9. Sama już nie wiem w co wierzyć. Powiem tak, że myślał że to na mnie podziala. Może taki sposób znalazł żebym totalnie się odsunela.

      Usuń
    10. Zapewne sądził, że tak będzie l ż e j - że np. uczucie zdrady zabije tęsknotę chociażby.

      Usuń
    11. Wiesz, naprawdę nie chce mi się już gdybać. A co do spotkania się z nim to nie wiem. Tylko to mnie nurtuje po co chce się spotykać?

      Usuń
    12. Może jednak jakieś wyrzuty sumienia go dręczą?

      Usuń
    13. Już wiesz, czy pójdziesz, czy nie?

      Usuń
    14. Chciałabym mimo wszystko to wyjaśnić. Ale nie wiem czy będzie ze mną szczery czy nie.

      Usuń
    15. No cóż, przynajmniej będziesz mogła zobaczyć jaki on jest i czy rzeczywiście warto po nim “rozpaczać“.

      Usuń
    16. Nawet nie chodzi o rozpaczanie, ale o wyjaśnienia i szczerą rozmowę. Tylko tego chce.

      Usuń
    17. To może spotkaj się z nim o prostu z mostu poproś go o to.

      Usuń
    18. Nie jestem z tych co się o coś proszą, nie po tym jak mnie potraktował.

      Usuń
    19. Cóż... to może zażądasz wyjaśnień - bądź co bądź się Tobie należą. Prawdziwe.

      Usuń
    20. Każdemu się należą, ale myślisz, że coś to da? Ciekawa jestem ile było w tym wszystkim prawdy.

      Usuń
    21. Jeżeli w ogóle była...
      a Ty już podjelas decyzję, co zamierzasz z tym fantem zrobić?

      Usuń
    22. Wiesz, mam niezły mętlik w głowie. Chcę szczerej rozmowy przede wszystkim, ale skoro nie był szczery do tej pory to myślisz, że odważy się na nią jutro? Nie wiem co jest prawdą, a co czystą ściemą.

      Usuń
    23. Coż, jeżeli chce się z Tobą spotkać tylko po to, by nawciskać Ci kolejnych kłamstw - będzie to oznaczać, że po prostu jest frajerem do potęgi n-tej. Zawsze też możesz opuścić miejsce spotkania (gdziekolwiek ono ma się odbyć), gdy stwierdzisz, że tylko marnujesz tam swój czas.

      Usuń
    24. Pewnie, że tak. Ale nie wiem w ogóle po co chce się spotkać skoro z nią jest.

      Usuń
  2. teraz przyniesie same dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wydaje,że on tak mówi, żebyś Mu zazdrościła... nie stabilny emocjonalnie jest moim zdaniem.

      Usuń
    2. Wiesz, powiem tak. Wydaje mi że tak powiedział żeby mieć mnie z głowy. Podobno ma jakieś problemy. Nie wiem czy go to nie przerosło. Nie wiem jak jest. Chce się spotkać i pogadać.

      Usuń
    3. może szczera rozmowa wyjaśni wszystko

      Usuń
    4. Nie wiem czy będzie szczery. Wtedy nie był zbyt wylewny, teraz coś kombinuje, a czego mogę się spodziewać kolejnym razem.

      Usuń
    5. pójdziesz to się przekonasz, nie ma co teraz gdybać, kiedy to spotkanie macie?

      Usuń
    6. W czwartek. Zobaczymy. Bo uważam, że gdyby nie miał nic na sumieniu to przecież by nie zerwał tak nagle. Tylko, że nie wiem czy będzie ze mną szczery. Bo ostatnio gdybym nie byłą namolna to też by mi nic nie powiedział.

      Usuń
    7. w takim razie z niecierpliwością będę czekała na czwartek i na relacje od Ciebie. wszystko wyjdzie prędzej czy później na dłuższą metę nie utrzyma nic w tajemnicy :)

      Usuń
    8. :) Wiesz też mi się wydaje, że prędzej czy później to i tak wyjdzie, czy to od niego czy nie od niego. Bo ktoś musiałby wiedzieć, chyba że nikomu nie mówił.

      Usuń
    9. ludzie i tak swoje widzą... więc się dowiesz.

      Usuń
    10. Całkiem możliwe. Ale wolałabym z nim się dowiedzieć. Choć chyba będzie z tym dowiadywaniem się ciężko.

      Usuń
    11. może sam Ci powie, może stać go na odrobinę szczerości.

      Usuń
    12. Do tej pory nie był, więc nie sądzę, żeby nagle mu się zmieniło. Nie jest zbyt wylewny. Może jedynie wtedy kiedy to jest ktoś ważny, lub namolny.

      Usuń
    13. to nie zbyt dobrze o nim świadczy

      Usuń
    14. No. Cała sytuacja jest chora.

      Usuń
  3. jeżeli się z nim spotkasz to jak to wpłynie na Ciebie ?

    OdpowiedzUsuń
  4. ech, ciężka sytuacja... no i kręci jak nic. widać, że łże na kilometr.
    ja bym się przeszła na spotkanie. powiedziałabym co myślę, że widzę, że kłamie i kręci i że jest debilem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz, nikt nie zrywa kontaktu od tak, nawet nie zerwał bo był sporadyczny. Nie miał powodu, żeby zerwać i tak nagle mu się odmieniło. Facet jak jest dobrze to też nie ma powodu, a on szuka dziury w całym. I jak nie ma miałby nic na sumieniu to też by nie zerwał. Też myślę, że może lepiej się spotkać i zobaczyć co ma do powiedzenia.

      Usuń
    2. oczywiście, zgadzam się z Tobą.
      mam nadzieję, że dowalisz mu na tym spotkaniu. :)

      Usuń
    3. Wiesz, nawet nie o to mi chodzi. Po prostu chodzi mi o szczerą, ale naprawdę szczerą rozmowę.

      Usuń
    4. wiadomo, że to kwestia podejścia. ja bym pewnie dowaliła, bo lubię kiedy ktoś czuje się tak jak ja.

      Usuń
    5. Po prostu tu nie chodzi o to, żebyśmy się szamotali. Beznadziejna sytuacja.

      Usuń
  5. Odpuść, nie trać czasu, nie oglądaj się za siebie - żyj!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem powinnaś jak najbardziej pójść. Niedokończone sprawy są najgorsze. Wyjaśnijcie sobie wszystko, przytul go albo daj mu w pysk, to lepsze niż niedopowiedzenia.

    Poza tym, myślałam, że to temat zamknięty, jednak wciąż pojawiają się o nim wpisy... Chyba jednak nie do końca Cię to tak obeszło obojętnie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, bo nie lubię czegoś takiego jak on robi. Po prostu jest mi przykro, że mnie zawiódł na całej linii. Zostawił bez słowa wyjaśnienia.

      Usuń
    2. Fakt, dał dupy. Ale nie możesz tego roztrząsać, bo to nie jest tego warte. On nie jest tego wart. Zostawił Cię bez słowa i teraz wiesz, że to idiota. Bo jak to mówią, faceta poznaje się nie po tym jak zaczyna, a jak kończy.

      Usuń
    3. Dokładnie. Masz całkowitą rację. Ale moim zdaniem jeśli jest się z kimś, to po prostu jest się, a nie jak nagle ma się problemy to po prostu drugą osobę odstawia się na bok, albo zostawia bez słowa.

      Usuń
    4. Ty to wiesz, ja to wiem. On widocznie jeszcze tego nie rozumie.

      Usuń
    5. Może i to rozumie. Najgorsze jest to, że teraz nie wiem co jest prawdą, a co fikcją. A nie wiem czego mam się spodziewać po tym spotkaniu. I nie mam pewności czy po prostu znów mi nie puści jakiejś bajki. A nawet jakby był to fakt to wiem czy bym uwierzyła, bo po tym wszystkim nie wiem jak reagować.

      Usuń
    6. Jakby rozumiał to by nie odpierdalał takich szopek.
      Analizując to co Ci naopowiadał - wygląda na to, że chyba lubi przekłamywać swoją rzeczywistość ;) Jak reagować? Po prostu - miej wyjebane.

      Usuń
    7. Przestało mi zależeć, ale po prostu chciałabym znać prawdę, a nie jakieś wciskanie kitu.

      Usuń
    8. To spotkaj się z nim. Może wtedy przestaniesz się tym zamęczać.

      Usuń
    9. Ale wiesz, nie wiem. Po tym wszystkim co mi zrobił?

      Usuń
  7. Idź! Albo upewnisz się, ze nadal coś do siebie czujecie albo że trzeba go na zawsze skreślić. Najgorzej tkwić w zawieszeniu gdzieś "pomiędzy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni mówią, że mam pójść, inni, że nie powinnam. Ale jak nie upewnię się jak jest to zawsze będę gdybać. Po za tym jest tyle teorii dlaczego to zrobił. Choć nie wiem czy jutro odważy się w końcu na szczerość.

      Usuń