sobota, 17 maja 2014

31.

Dopiero teraz zorientowałam się, że dzisiaj wypada dzień jego urodzin. No i jednocześnie świętowalibyśmy kolejną naszą małą rocznicę. Ale los najwyraźniej chciał inaczej.
Moim zdaniem było ok. Takie zachowanie całkowicie uświadamia mnie, że musi mieć jakiś ukryty powód, dla którego nie jesteśmy razem. Bo ludzie nie rozstają się kiedy jest dobrze, nie dochodzi do jakichś sprzeczek, napięć czy nieporozumień. Nawet nie było powodu, dla którego nasz związek miałby przestać istnieć. Wydawało mi się, że coraz lepiej się rozumiemy, mimo że to był początek znajomości. Gdybyśmy oboje doszli do wniosku, że to wszystko nie ma sensu, lub wydarzyłoby się coś, co przekreślałoby nasze uczucie to byłoby logiczne, że nie ma sensu niczego kleić i budować.
Nie mam sobie nic do zarzucenia. Byłam w porządku, a to co zaszło i powód dla którego jego zachowanie względem mnie się zmieniło i tak wyjdzie, i nie dowiem się tego od niego to od kogoś innego.

62 komentarze:

  1. Wiesz, widocznie tak miało być. Nie ma sensu się zastanawiać dlaczego. I dobrze, że nie szukasz winy w sobie, bo to błędne koło. Ja oczekiwałabym wyjaśnień, a skoro on woli to przemilczeć - trochę niedojrzałe z jego strony, zabrał zabawki i wyszedł z piaskownicy.

    Długo byliście ze sobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczekiwałam, ale on mówił jedno i to samo. Jak grochem o ścianę. Nie to były dopiero początki. To już jego problem i nie moja sprawa skoro nie był wobec mnie w porządku.

      Usuń
    2. Szkoda czasu na przejmowanie się kimś takim. Jakby nie patrzeć, dobrze, że to się stało teraz, mniejsza bliskość, mniejsza zażyłość. Potem mogłoby być Ci trudniej.

      Znajdziesz na pewno kogoś kto będzie Ciebie wart. I kto nie odwróci się na pięcie, gdy tylko coś zacznie mu nie pasować.

      Usuń
    3. Ludzie się rozstają, po krótszym lub dłuższym czasie i nie ma na to gwarancji. Równie dobrze mogło mu się odwidzieć za 5 lat. A wtedy miałabym do siebie pretensje, że straciłam tyle czasu na kogoś, kto nie traktował poważnie tego, co między nami było.
      Uważam, że wszystko da się wyjaśnić, zupełnie inaczej byłoby gdyby to było przeze mnie, to mogłabym sobie wyrzucać. Ale byłam ok więc...
      Przez przypadek dowiedziałam się, że pisał z taką jedną, a nie wiadomo co jeszcze miał na sumieniu.

      Usuń
    4. Czyli frajer :P Nie ma co zawracać sobie nim głowy! :)

      Usuń
    5. Bo nikt nie uwierzyłby, że tak nagle mu się odmienia i że nie kryje się za tym nic więcej. Każdy chyba uważa to za oczywiste. A wiesz co na to powiedział? Że on jej wcale nie zna :p

      Usuń
    6. Coś mi się wydaje, że bardzo dobrze ją zna hehe ;) Aż za dobrze :P

      Usuń
    7. Nie wiadomo co i jak jest. Ale jedno jest pewne, że było minęło i się nie ma na pewne sprawy wpływu.

      Usuń
  2. Smutne to kiedy coś się kończy. Aż czasem żal sie robi kdy przychodzi czas kiedy przypomina nam się to co było. Trzymaj się I nie wspominaj. Nie myśl o jego urodzinach, o miejscach w których byliście, o rzeczach które dla ciebie zrobił. Niestety to sie skończyło a ty sama stajesz się przez to wspomianie więźniem swoich uczuć. Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nic nie ma gwarancji, nic nie trwa wiecznie. Nawet nie o to chodzi czy wspominam czy nie, ale najbardziej denerwuje mnie sytuacja, że nie potrafi się do czegoś przyznać. A każdy by się zorientował, że chodzi jeszcze o coś innego.

      Usuń
  3. kłamstwo czy ukryta prawda zawsze ma krótkie nóżki. ale czy warto się tym tak zadręczać? wart jest tego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja się nie zadręczam. Musiało go coś już ewidentnie zżerać, nie mógł z tym żyć, skoro tak zrobił.

      Usuń
    2. może. postąpił jednak nie fair w stosunku do Ciebie. ale wiesz, faceci są jak autobusy - jak nie ten to przyjedzie kolejny. :) za nimi się nie biega.

      Usuń
    3. Tylko mnie denerwuje cała ta sytuacja po prostu, że wie, że nic z tego nie rozumiem, a on tylko mówi jedno i to samo. Bo nikomu od tak nie zmieniają się uczucia, jeśli jest dobrze.

      Usuń
    4. ja wiem kochana, że to jest denerwujące... jednak na to już nic nie poradzisz. lepiej nie naciskać, bo wyjdą tylko niepotrzebne kłótnie.

      Usuń
    5. No ale mimo wszystko chyba jakieś wyjaśnienia mi się należą?

      Usuń
    6. to oczywiste. ale masz siłę się kłócić o to? bo ja bym nie miała...

      Usuń
    7. Gdybym się ostatnio z nim nie wykłócała to do tej pory nie wiedziałabym, że nie jesteśmy razem. Ale już mam to gdzieś.

      Usuń
    8. ech, masakra - faceci...

      Usuń
    9. A najgorsze jest to, że każdy zorientowałby się, że za tym kryje się coś więcej. Ale mam już to gdzieś.

      Usuń
  4. Takie zachowanie świadczy o jego niedojrzałości, cieszę się, że jest lepiej, nie warto zawracać sobie nim głowy :) na pewno czeka ktoś o wiele lepszy ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że nic z tego nie rozumiem. Nawet nie o to, że nie jesteśmy razem. Mówi jedno i to samo, a każdy by się domyślił, że chodzi o coś innego jeszcze.

      Usuń
    2. Czyli nie można mu zaufać bo coś ukrywa i kręci ;/
      U mnie bez zmian, wstaję rano, sprzątam, gotuję,czytam, filmy oglądam, w tyg jadę do rodziny to chociaż tyle. Pogoda pod psem, leje non stop, ale przynajmniej mam wełnę to sobie filcuję :)

      Usuń
    3. A do tego odchodzi fakt, że pisał z taką jedną, ona twierdzi, że ich nic nie łączyło. A on, że jej nie zna. W ogóle dziwna sytuacja, bo ja nie gadam z osobami, których kompletnie nie znam. Jeszcze inaczej gdy kojarzę daną osobę lub znam z widzenia. I moim zdaniem to mogła bym nie jedna osoba, z którą gadał. Po za tym nikt od tak nie zrywa jeśli jest ok, musi mieć jakiś ukryty powód, którego ja nie mogę poznać.

      Usuń
    4. I jeszcze się wypiera ;/ Pewnie tak było, pewnie gadał z kilkoma, tylko po co?
      Dokładnie, nikt tak po prostu nie budzi się rano i nie stwierdza, że a dzisiaj z nią zerwę, pewnie go sumienie gryzło.
      U mnie moment słońca i leje i tak, w kółko ;/

      Usuń
    5. Nie wiem, naprawdę nie wiem. Jak chciałam, żeby mi przesłała historię tej rozmowy to stwierdziła, że mam jemu powiedzieć to "może mi prześle" - cytuje ją. Czyli de facto oboje mają coś do ukrycia. Ale nie chce mi się już nad tym zastanawiać, bo to jest bez sensu... Naprawdę nie wiem z kim i o czym gadał. A on jeszcze na mnie całą zwala winę. Najgorsze jest to, że wszyscy faceci, których poznałam tak właśnie się zachowywali.

      Usuń
    6. Jasne, jakby nie miała to by Ci przesłała, czyli tak jakby wie, że on Ci na pewno nie wyśle. Coś tu zwyczajnie śmierdzi ;/ Szkoda, że trafiłaś na taką osobę ;/ mam nadzieję, że teraz będzie lepiej.
      Dzięki, ale nic szczególnego nie ma w tych zdjęciah ;D nie mam czasu na robienie tzw. dobrych zdjęć ;) ani sprzętu do tego ;D

      Usuń
    7. Cała ta sytuacja jest dziwna. Nie tylko to, że z nią gadał. W ogóle on też jakoś dziwnie zachowuje, pisał z kimś smsy, przez przypadek zauważyłam, że to nie jest tylko 1 sms. Zawsze oddzwaniał, a nie pisał. To też jest zastanawiające. Nie wiem. Nie chce tu nikogo osądzać jak nie mam dowodów.
      Ja też nie mam sprzętu, żeby robić specjalistyczne zdjęcia, ale Twoje są ładne.

      Usuń
    8. To teraz odpocznij sobie od tego związku, może i lepiej dla Ciebie, że się skończył.
      Dziękuję :) miło to słyszeć :)

      Usuń
    9. Ona jest jakaś dziwna, mi zarzuca że mnie nie zna i że ma kogoś, że mam się odczepić, ale z nim pisała, nawet jak ma partnera. W ogóle muszą oboje ukrywać coś, co jest niezręczne dla obojga. Skoro ona jest pewna, że on nie powie i na odwrót. Nie wiem. Odpoczywam, skupiam się na sobie Też myślę, że lepiej :) Dzięki :)

      Usuń
    10. To faktycznie sytuacja bardzo dziwna i bardzo niekomfortowa ;/
      Grunt, że jest Ci lepiej :)

      Usuń
    11. Nie wiem, nie będę się zastanawiać, mogę tylko gdybać. A jak jest faktycznie to mogę w ogóle się nie dowiedzieć.

      Usuń
    12. Dlatego na Twoim miejscu bym dała sobie spokój i odpuściła. LEpiej dla Ciebie bo nie jest wiadomo jak potem by było, czy by np. Cię nie oszukiwał.

      Usuń
    13. Wiadomo, że lepiej, że to teraz wyszło. Chciałabym po prostu dowiedzieć się co tak naprawdę się stało. Chyba zasługuje na jakieś wyjaśnienie po tym wszystkim. Nawet nie chodzi o to, że chciałabym wrócić, bo nie warto sobie układać życia z kimś niestabilnym. I uważam, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kogoś innego. Nie wiem, może się mylę. I założę się, że tu chodzi o coś innego, a nie tak jak on mówi, że nagle mu się uczucia zmieniły. Każdy by się zorientował, że chodzi jeszcze o coś innego.

      Usuń
    14. Na pewno chodzi o coś innego, aż trąci drugim dnem,jasne, że zasługujesz na wyjaśnienie, ale od niego go chyba nie uzyskasz ;/
      O kochana, u mnie upał straszny się zrobił :D prawie 30 stopni O.o

      Usuń
    15. U mnie też ciepło. Szkoda tylko, że faceci nigdy nie są jacyś tacy... żeby coś wyjaśnić.

      Usuń
    16. Tak...a te ich teksty typu "Tu nie chodzi o Ciebie, chodzi o mnie" pfff...
      Żenada.
      Z jednej strony mnie cieszy z drugiej mam taką saunę w mieszkaniu, że cała mokra łażę ;/

      Usuń
    17. Pamiętam jak miałam podobną sytuację, to był mój kolega, z mojej strony był to czysto koleżeński układ, a on myślał o czymś więcej. Potem kontakt się urwał, a jak sobie znalazłam kogoś to on pisał po moich znajomych jaka to ja jestem i w ogóle.

      Usuń
  5. Najgorzej, kiedy człowieka dręczą niepotrzebne wyrzuty sumienia, więc najważniejsze, że nie masz sobie nic do zarzucenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej trwać w czymś, czego się nie rozumie.

      Usuń
    2. Uczucia ogólnie trudno zrozumieć...

      Usuń
    3. Ale w tym wszystkim nie chodzi o kwestię uczuć.

      Usuń
    4. Więc pewnie będę musiała się trochę w to wszystko wtajemniczyć ;) Pewne jest jedynie to, że niestety nic nie trwa wiecznie.

      Usuń
    5. Wiadomo. W związkach różnie bywa. U nas było ok, nie byłą to długa znajomość, chodzi o to, że zerwał nagle, mnie obarcza całą winą, a ja mu nic nie zrobiłam. Nic nie wytłumaczył, robi jakieś uniki. Nie poznaję go.

      Usuń
    6. Nieraz w człowieku odzywa się ta druga twarz. To trochę niepokojące, ale tak naprawdę każdy z nas ma taką. W dodatku niewyjaśnione sprawy potrafią ciągnąć się za człowiekiem, jak flaki z olejem i odbić się na nim w najmniej spodziewanym momencie. Mam nadzieję, że w końcu jednak usłyszysz dlaczego stało się tak, jak się stało. I że usłyszysz to od niego.

      Usuń
    7. Wiesz, chyba straciłam już nadzieję, że cokolwiek mi wyjaśni. Jak przez tyle czasu unikał kontaktu, a dopiero jak przyszłam to cokolwiek się dowiedziałam no to wybacz, ale żaden facet, który nie ma nic na sumieniu tak się raczej nie zachowuje.

      Usuń
    8. Nawet nie wiesz, jak doskonale Cię rozumiem...

      Usuń
    9. Każdy by się zorientował, że chodzi o coś innego.

      Usuń
  6. czyli mimo wszystko jest dobrze tak jak jest? i nie żałujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy dobrze to nie wiem, nie żałuję, że go poznałam. Ale ta sytuacja jest co najmniej dziwna, bo nikomu uczucia się nie zmieniają z dnia na dzień, a on nawet nie chce mi niczego powiedzieć. Poczytaj komentarze i wcześniejsze notki, to bardziej się zorientujesz w sytuacji.

      Usuń
    2. właśnie tak zrobie :)

      Usuń
    3. prawdę mówiąc już wiem o co chodzi... nie był Ciebie wart.

      Usuń
    4. Widzę, że poczytałaś.

      Usuń
    5. Cała ta sytuacja jest nieomal dziwna.

      Usuń
    6. od razu :) nie lubię mieć zaległości.

      Usuń
    7. Nikt nie lubi zaległości ;)

      Usuń
    8. Jest mi trochę przykro, że tak wyszło. I na pewno kryje się za tym co innego.

      Usuń
  7. ech, z mojego doświadczenia wiem, że związek może skończyć się nawet, gdy Tobie wydaje się, że jest coraz lepiej... najgorsza jest niewiedza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, a jeszcze najgorsze jest to, że nie znam powodu, dlaczego tak jest. Bo nikomu od tak się nie zmienia.

      Usuń