sobota, 10 maja 2014

29.

To, co usłyszałam zabolało. Wciąż nie potrafię zrozumieć co się dzieje wokół mnie i ludzie, którzy są dla mnie tak ważni, nie potrafią się zachować. Powiedzieć prawdy. Czuję się strasznie niepewnie. Zachowują się jak tchórze.
Nic nie zapowiadało tego, że nagle zmieni front i odsunie się. Nie miałam zielonego pojęcia co się dzieje. Po czwartkowej awanturze na środku ulicy i przy wszystkich zaczęłam cokolwiek rozumieć, choć jest jeszcze wiele do wyjaśnienia.
Nie potrafię zrozumieć co się dzieje, doszukuje się we mnie winy.
Postanowił, że będziemy tylko znajomymi.

2 komentarze:

  1. Każdy potrzebuje wyjaśnień...Czasem lepiej wiedzieć niż żyć w niepewności. Chociaż nie wiem tak dokładnie o co chodzi w przypadku twojej sytuacji. Mam nadzieje że wszystko się rozwiąże u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie potrafię go zrozumieć. Ale mam nadzieję, że da sobie wytłumaczyć.

      Usuń